Co robić na majówkę w Horyńcu?

Co robić na majówkę w Horyńcu? Wygląda na to że jak zawsze nic. Ewentualnie można wybrać dwa kierunki, czyli sąsiednie gminy, gdzie będą organizowane imprezy. Jak zwykle kulturalnie wysoko stoi Narol, a także gmina cieszanowska. W tym roku Narol proponuje 1 maja Turniej Smaków Regionalnych Nalewek, odbędą się też występy artystyczne na rynku od godziny 13stej z gwiazdą wieczoru zespołem Bubliczki. Poniżej plakat z rozpiską na trzy dni.

Amatorów folkloru i kreatywnego spędzania czasu Stowarzyszenie Folkowisko zaprasza 1 maja do Gorajca na Dzień Wolności Chłopskiej, organizowany z okazji zapomnianego już na wsiach święta zniesienia pańszczyzny w maju 1848 roku. W  tym dniu będzie kilka wydarzeń w które będzie można się zaangażować i spędzić pożytecznie czas. W Gorajcu jest 13 kamiennych krzyży, część z nich została odnowiona, teraz nadszedł czas na kolejne. Podczas majówki w niedzielę będą zorganizowane warsztaty, gdzie będzie można poznać tajniki odnawiania kamiennych figur a także uczestniczyć w odnawianiu gorajeckich krzyży.

Kolejnym ciekawym elementem gorajeckiej majówki będą warsztaty śpiewu i pieśni chłopskich, a także warsztaty tańca, które na pewno zaciekawią żeńską część przybyłych gości. Podczas majówki będzie też kręcony teledysk do regionalnej piosenki „Miałam ja chłopaka” wykonywanej przez zespół Tadirindum, oraz „Lipka” zespołu Żmije.

Od 11:00 do 12:00 1 maja na żywo w Radiu Rzeszów z Gorajca będzie przeprowadzona audycja „Ulica Kulturalna”.

Oprócz tego czekają takie zabawy i wydarzenia jak: Wiejskie Kalambury „Byk szczał, wiater wiał”, Wykład o pańszczyźnie dr Michała Rauszera  „Chamstwo się broni. Opór chłopów wobec pańszczyzny”, Pokaz filmu „Niepamięć” – połączony z dyskusją, Bajki Dziadka Olka – warsztaty dla najmłodszych, Gra wiejska „Po wolność”, „Od przodków do potomków” spotkanie autorskie z Aleksandrem Solą i na koniec potańcówka z kapelą Tadirindum. Więcej szczegółów na stronie Stowarzyszenia: www.folkowisko.gorajec.info

Uroczystość „Ku Pamięci” w Radrużu

Fatalna pogoda pokrzyżowała plany organizatorom i ciąg dalszy uroczystości ku pamięci pomordowanych mieszkańców Radruża przez bandy UPA odbył się po złożeniu kwiatów i wiązanek pod pomnikiem w świetlicy.

radruz1

Pozwoliło to jednak na ciekawszy przebieg tej uroczystości, bowiem po występie artystycznym, przygotowanym przez młodzież z horynieckiego gimnazjum głos zabrało kilka ciekawych osób.

Po przemówieniu Wójta Roberta Serkisa, Pani Jadwiga Zaremba, inicjatorka radruskich uroczystości, opowiadała o mordach w Radrużu i realiach życia w czasach wojny. Z jej opowieści szczególnie zapamiętać można było słowa mówiące o tym, jak Polacy szli do horynieckiego kościoła, to gdy przyjmowali komunię św. to tak jakby to miała być ich ostatnia komunia. Byli gotowi na najgorsze.

radruz2

Niespodziewanym gościem na uroczystości był pan Janusz Żarczyński, obecnie mieszkający w Bielsku Białej, który dzieciństwo spędził na Wołyniu, we wsi Janówka. Opowiadał zebranym o tym co przeżył na tej najbardziej nasiąkniętej polską krwią ziemi, kiedy to wokół było widać cały czas łuny palących się wiosek a polska ludność w potrzasku jeżeli tylko mogła, to uciekała na bezpieczniejsze tereny, albo próbowała się bronić.

radruz3

Głos zabrała też Pani Dorota Rachwalik, która bardzo malowniczo przedstawiła rzeczywistość powojenną i stan umysłu tych ludzi, którzy przeżyli upowskie mordy. Na przykładzie swojej mamy wspominała, że często śniły się jej te straszne chwile i wrażenie ciągłego zagrożenia, że zaraz przyjdą i zamordują.

To bardzo cenne spostrzeżenia i mało brane pod uwagę. Wojna nie skończyła się u nas w okolicy roku 1947 po „Akcji Wisła”, tylko trwała jeszcze w umysłach ludzi przez wiele lat. Ci, którzy do dziś żyją i jako dzieci zapamiętali czas zgrozy sianej przez leśne bandy, są nadal wewnętrznie rozdarci i mają urazę do Ukraińców. Niestety, ale negatywnych emocji słowami się zatrzeć nie da. Żywioł ukraiński rozpoczął unicestwianie polskiego żywiołu na tych ziemiach doskonale zdając sobie sprawę, że raz na zawsze niszczy przyjaźń.

radruz4

Po tych wydarzeniach zostały tylko groby pomordowanych, nieliczni, którzy przeżyli w Radrużu mordy, jak Pan Zelik Stanisław i Pan Ryba Józef, którzy byli na uroczystości, są pomnikami tej tragicznej historii.

Uroczystość w Radrużu ma zawsze charakter niemal prywatny, bowiem zbierają się na niej głównie rodziny ofiar, lokalne władze gminne, delegacje szkolne i organizacji patriotycznych.

Uczestnicy tegorocznych uroczystości to: Wójt Gminy Horyniec-Zdrój Robert Serkis, Wicewójt Janusz Wużyński, Dyrektor Gimnazjum w Horyńcu-Zdroju Ryszard Lewientowicz, Dyrektor Szkoły Podstawowej w Horyńcu-Zdroju Pani Dorota Rachwalik, delegacja Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej Okręg Roztoczański (obejmujące woj. Podkarpackie i Lubelskie) z ppłk Wiesławem Wojtowiczem na czele, oraz inicjatorka radruskich uroczystości Pani Jadwiga Zaremba z rodziną.

radruz5

Podsumowanie niedzielnej akcji zbiórki krwi

W dzisiejszej akcji udział wzięło 36 osób, tylko jedna krwi oddać nie mogła i dało to nam wynik 15,75 l. Dawcy jak zwykle nie zawiedli, choć pogoda naprawdę nie dopisała.
Opad ciągły, od godziny 8 do 13, na pewno nie pomógł uzyskać wyższej frekwencji i nie pozwolił „odpalić” rożna z kiełbasą dla krwiodawców. Na kiełbaskę zaprosimy prawdopodobnie 8 maja, w Dniu Strażaka, w okolice Remizy Strażackiej w Horyńcu-Zdroju.
Kolejna akcja zbiórki krwi planowana jest na 2 lipca 2016, w sobotę, podczas obchodów Dni Horyńca-Zdroju. Spotkamy się tradycyjnie w GOK w Horyńcu-Zdroju, w godzinach od 9 do 12. Wszystkich chętnych do oddania krwi serdecznie zapraszamy.
foto i tekst – Prezes KHDK „Ratownik”

Prezes ARiMR na spotkaniach z podkarpackimi jednostkami Biur Powiatowych

arimr

W czwartek Prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Daniel Obajtek kontynuował spotkania z pracownikami Biur Powiatowych Agencji z woj. podkarpackiego.

Na spotkaniu w Rzeszowie nakreślono kierunki rozwoju ARiMR. Najważniejsza informacja dla rolników to prace nad uproszczeniem wniosku na 2017 rok na dopłaty bezpośrednie, co mogłoby doprowadzić do zwiększenia liczby osób, które korzystają ze środków finansowych, jakimi dysponuje ARiMR.  Nowy prezes chce też połączenia dwóch agencji w jedną, czyli Agencji Restrukturyzacji oraz Rynku Rolnego.

Obecna na spotkaniu Pani Marlena Golenia zastępca kierownika ARiMR BP w Lubaczowie mówi nam:

„Staramy się opracowywać lepsze zasady, które pozwolą na dogodniejszą i sprawniejszą obsługę rolników w lubaczowskim oddziale ARiMR. Urząd powinien być miejscem przyjaznym dla petenta i rolnik powinien mieć zawsze wrażenie, że urzędnicy są dla niego, a nie odwrotnie”.

źródło informacji i fot: www.arimr.gov.pl

Centrum horyniec.info to przyjazny portal informacyjny ziemi Horynieckiej. Gorące newsy, rozkłady jazdy komunikacji, noclegi, ogłoszenia ze sprzedażą działek i mieszkań, oraz zbiór odnośników do stron z atrakcjami okolicy.