70 rocznica napaści UPA na Polskie Posterunki

budTen artykuł ukazał się na stronie punktualnie o 1:00 w nocy z 27 na 28 marca. Jest to hołd dla poległych w 70 rocznicę napadów band UPA na posterunki milicji w całym lubaczowskim powiecie, które rozpoczęły się właśnie o tej godzinie. Na ziemi horynieckiej miał miejsce najtragiczniejszy bój Polskiego posterunku z UPA, w Bruśnie Nowym, zginęło tam 15 milicjantów. Dla tych, którzy chcieliby poczytać więcej, odsyłam do archiwalnego numeru Kresowiaka Galicyjskiego TUTAJ - gdzie opisywana była 60 rocznica tego wydarzenia.

Tymczasem warto przypomnieć jak wyglądała ta noc na posterunku w Horyńcu. Dzięki wspomnieniom Pana Kazimierza Hejnowicza, naocznego świadka tych wydarzeń, możemy się przenieść w czasie 70 lat wstecz i przeżyć tę noc grozy choć w wyobraźni:

Posterunek Milicji Obywatelskiej mieścił się w piętrowym budynku drewnianym z podpiwniczeniem i stropem murowanym z cegły, był własnością Żyda Ozjasza Keniga. Dawniej w tym budynku był za okupacji niemieckiej posterunek policji ukraińskiej, dlatego pomieszczenia były bardzo dobrze znane banderowcom. Już w dniu przed napadem na posterunek MO były sygnały, że w lasach Trypetnik, Puhary i obok Świdnicy byli widziani banderowcy, ludzie mówili, że coś się wydarzy. W nocy dziadek z synową byli w starym budynku, a reszta rodziny w nowym, gdzie zawsze wychodziliśmy na strych po drabinie ze spiżarni, tam była wyciągana drabina na strych i przygotowana siekiera do obrony, przez brata Staszka. Drzwi w mieszkaniu były zaryglowane od środka, byliśmy wtedy pewni, że tak jest najbezpieczniej.

W nocy z 27 na 28 marca 1945 roku byliśmy na strychu naszego budynku, gdzieś około pierwszej w nocy zaczęły ujadać psy i było słychać jakieś ruchy, my z bratem Staszkiem podeszliśmy do okna, skąd było widać nasz stary dom i posterunek milicji oraz drogę do cerkwi. Gdzieś po chwili zauważyliśmy, że banderowcy obok bożnicy ustawiają karabin maszynowy. Matka przyszła od drugiego okna i powiedziała, że też ustawiają karabin maszynowy obok Werkera, blisko naszego płotu. Po chwili zaczęła się strzelanina w kierunku naszych budynków krytych słomą, kule zapalały dachy, co sprawiło, że było w okolicy bardzo jasno. Do posterunku od drogi weszło paru banderowców, po chwili wyszli, coś wynieśli i wybuchł pożar. Dziadek, babka i stryjna zaczęli krzyczeć by wypędzać konie i krowy, bo wszystko się spali! My szybko zeszliśmy ze strychu i zobaczyliśmy, że krowy dziadka i nasza są już na podwórzu i wypędzili jeszcze konie. Krowa sąsiadki, która była w naszej stajni, spaliła się, kury też. Wyrzucona pościel, pierzyna, poduszki oraz ubrania ze starego domu dziadka zaczęły się palić, nie było czym gasić, bo nie było można wziąć wody w studni, dlatego że się przy niej drzewa paliły. Dziadek ze Staszkiem wzięli wiadra i poszli po wodę do rzeczki za drogą. Banderowiec przed rzeczką kazał im rzucić wiadro, bo nie wolno gasić i żeby się nie oglądali i szybko wracali.

Zaczął się palić nasz dom, podbitka dachowa i łaty. Brat z matką ugasili ogień ze strychu wodą i brahą po pędzonej wódce. Wówczas za wódkę się przeważnie kupowało od żołnierzy i milicjantów.

Banderowców było bardzo dużo, byli wszędzie za domami i drzewami. Po dwóch czy trzech godzinach opuścili teren, część poszła na łazienki, część drogą w kierunku cerkwi. Po jakiejś chwili, kiedy już nie było banderowców, przez ganek z posterunku wyskoczyło dwóch milicjantów i krzyczeli: gdzie jest woda! Paliły się na nich ubrania. Ludzie krzyczeli: do sadzawki, tam jest woda! Oni pobiegli i rzucili się w tę wodę, gasząc palące się na nich ubrania. Sąsiedzi Józwa Michał i Stelmach Ludwik dali im jakieś ubrania i zaprowadzili do mieszkania Stelmacha, gdzie zrobiono im opatrunki. Milicjanci byli z Horyńca: Petrykowski Józef z miasteczka i Czubryt Józef z Rudy, Czubryt był najbardziej poparzony. Prawdopodobnie mieli mieć służbę tej nocy Partyka Antoni i Józwa Jan. Milicjanci przebywający na posterunku zauważyli z góry, że jest dużo banderowców i ukryli się w piwnicy, dlatego się uratowali.

Uroczystości związane z upamiętnieniem ofiar tej nocy odbędą się w maju w Rudce, połączone z obchodami uczczenia pamięci ofiar po spaleniu  wioski i wymordowaniu mieszkańców Rudki.

Czekamy na poprawki w Parku Zdrojowym

Nasze horynieckie władze dostały wykaz widocznych uchybień, jakie według mieszkańców i kuracjuszy powinny być załatwione w najbliższym czasie, ewentualnie wzięte pod uwagę do dalszych prac. Należy mieć baczność na to, że wykonawca miał plan i pewnych rzeczy zapewne w nim nie było. Oczywiście na pewno plan nie zakładał tego, że jakimś cudem deski na drewnianej kładce same z siebie będą się tak wyginać jak na zdjęciu poniżej. Ten materiał byłby idealny, ale na narty!

parko

Horyniecki stadion nie wytrzymał nawet rok, już się sypie!

Dokładnie rok temu ruszyła przebudowa horynieckiego stadionu, koniec prac był trzy miesiące później. Już wtedy było sporo niedociągnięć, ale szybko je usunięto. Niestety okazało się, że było to odwalenie fuszerki… Po bardzo łagodniej zimie trybuny pękają, farba odchodzi płatami. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby zima była bardziej sroga. Pieniądze publiczne poszły, co teraz?

 źródło fot: fanpage fb LKS ZDRÓJ Horyniec

Uroczystość w Tarnoszynie, wspominamy szaleństwo UPA

Już niedługo będziemy mieć serię uroczystości związanych z napadami UPA na Polską ludność na ziemi horynieckiej. W najbliższą sobotę rocznica napadu UPA na Polskie posterunki MO, potem uroczystości w Radrużu, Rudce, Nowinach… tymczasem delegacja z Horyńca udała się na uroczystość ku pamięci pomordowanych przez UPA w Tarnoszynie.

W dniu 22 marca br. Delegacja Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej Południowo Roztoczańskiego Koła Gminnego z Horyńca Zdroju udała się do Tarnoszyna, celem uczczenia pamięci pomordowanych w nocy z 17 na 18 marca 1944 roku 106 mieszkańców przez UNS-UPA. Zbrodniczy atak na Tarnoszyn zaplanowano podczas narady dowódców trzech sotni Rezunów z UPA, odbytej w obecności dwóch księży na parafii kościoła greckokatolickiego w Karowie w pobliżu Uhnowa 12 marca 1944 roku pod przewodnictwem Mirosława Onyszkiewicza. Ustalono, że atak nastąpi wieczorem 17 marca 1944 roku. Sotnie w sile 400 osób okrążyły Tarnoszyn i kiedy jego mieszkańcy kładli się spać, przeprowadzono atak, który był zwykłym morderstwem niewinnych i niczego się niespodziewających ludzi. Mordowano tylko Polaków, nie oszczędzano nikogo. Zabijano dzieci, kobiety, mężczyzn, starców, a nawet kalekich. Pamięci pomordowanych postawiono pomnik, gdzie od kilkudziesięciu lat organizowane są uroczystości patriotyczno religijne. Miejscowy kościół wypełnili mieszkańcy Tarnoszyna oraz zaproszeni goście: m. in. wicestarosta tomaszowski, komendanci straży granicznej, sekretarz wojewódzki Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, samorządowcy, sołtysi i dyrektorzy szkół. Wszystkich gorąco powitał wójt gminy Ulhówek Łukasz Kłębek. Młodzież miejscowej szkoły zaprezentowała bardzo interesujący okolicznościowy program słowno-muzyczny. Rocznicową Mszę Świętą sprawowali: miejscowy proboszcz ks. Władysław Gudz i gość specjalny obchodów ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski, który wygłosił homilię w której podkreślił próby wymazania z pamięci tych strasznych zbrodni dokonywanych na Polakach na Wołyniu czy ziemi lwowskiej oraz południowo-wschodniej Polsce przez bandy UPA.

Apel Pamięci odczytał funkcjonariusz Straży Granicznej, po którym pogranicznicy złożyli na ołtarzu wieńce. Dalsza część obchodów odbyła się przed pomnikiem pomordowanych 140 mieszkańców Tarnoszyna, gdzie złożono wieńce i kwiaty oraz zapalono znicze.

Koło Gospodyń Wiejskich przygotowało w miejscowej szkole przyjęcie dla zaproszonych gości i organizatorów. autor: Wiesław Wojtowicz

 (aby pooglądać zdjęcia, wystarczy kliknąć na miniaturkę)

fot: Roman Zegarlicki

Raport Specjalny – horyniecki park już ukończony!

Doczekaliśmy się końca prac w naszym horynieckim Parku Zdrojowym. Już większość kuracjuszy nie chodzi chodnikiem przy drodze, tylko przechodzi drewnianą kładką przez park, skracając i umilając sobie spacer z centrum Horyńca do dzielnicy sanatoryjnej. Park zwiedziło także sporo horyńczan, którzy ciekawi są efektu, w końcu wtopiono tutaj niemal 10 mln zł!!

park

Jak na razie nie jest to jeszcze koniec prac, bowiem teraz do końca marca będą przeprowadzane różnorodne kontrole, swoje uwagi dla wykonawcy zgłaszać będą służby PPOŻ, SANEPID i inwestor. Po zebraniu wszystkich uwag, przekazane zostaną one do wykonawcy, który będzie musiał usunąć usterki. Koniec prac dodatkowych zależny będzie od ich kalibru. Zobaczymy, co wynajdą sprawdzający.

park horyniec

Ponieważ jest to największa horyniecka inwestycja, najbardziej spektakularna w wykonaniu, a także bardzo długo wyczekiwana, mająca na celu podnieść standard naszej miejscowości nie tylko na skalę regionu, mieszkańcy, a także kuracjusze oceniają i będą skrupulatnie oceniać tę inwestycję. To bardzo gorący temat w naszym społeczeństwie. Praktycznie wszyscy są zadowoleni i wysoko oceniają horyniecki park, ale zawsze znajdą się mankamenty, które kują w oczy. Ponieważ sporo mieszkańców i kuracjuszy w rozmowach ze mną porusza wiele aspektów, które według nich są uchybieniami w wykonaniu różnych elementów, postanowiłem je zebrać i wysłać do horynieckiego urzędu gminy. Każdy, kto ma jakieś uwagi, może się nimi podzielić w komentarzach. Za kilka dni zostaną one zebrane łączne z tym co już posiadam i wysłane, jako społeczne zastrzeżenia. Warto wyrazić swoją opinię, w końcu to nasze wspólne dobro z którego będziemy korzystać.

altana

Bardzo ciężki wydaje się temat, którego nikt nie chce publicznie poruszać, związany z aspektem wizualnym parku. Ponieważ od teraz będziemy praktycznie na około obchodzić park i wszędzie zaglądać, razić w oczy będzie to, co z nim sąsiaduje. Takim przykrym przypadkiem są na przykład śmieci w okolicy kempingów byłych łazienek. Właściciele innych okolicznych posesji także nie mają się z czego cieszyć, bowiem niektórzy dotychczas traktowali zarośnięte obrzeża parku jak wysypiska. Niestety, teraz wszystko to widać jak na dłoni, póki jeszcze niewybujała roślinność. Właściciele przyległych posesji, ogarnijcie się, ludzie patrzą!! Czas posprzątać śmieci, gruz i wyciąć zakrzaczenie!

parkhor pij

Oprócz miejsca spacerowego dla kuracjuszy jak i mieszkańców Horyńca, park będzie miał też funkcję rekreacyjną dla dzieci i młodzieży. Będą mogli pograć w piłkarzyki, ping-ponga, poszaleć w skateparku przy drodze. Ktoś kto szuka ekstremalnych wrażeń… może pobiegać po bagnie nieopodal policji, ubaw „po pachy” gwarantowany! Przypuszczalnie będzie to miejsce zwiększonego ruchu, zainstalowany jest też monitoring, stąd być może uda się uniknąć aktów wandalizmu. Miejmy nadzieję, że młodsza część społeczeństwa doceni to, że lepiej mieć się czymś szczycić, niż się czego wstydzić. Podobno młodzieży najbardziej zależy na swojej opinii, warto przenieść też tę dobrą opinię na swoją małą ojczyznę – Horyniec :)

skatehoryniec

Na koniec omówienie atrakcji, jakie czekają na nas w parku. Centralne miejsce zajmuje budynek amfiteatru z zapleczem i widownią na 300 osób, zaraz z boku stoi oszklony budynek pijalni wód z palmiarnią. Mamy zainstalowane dwie duże fontanny, jedna przed głównym wejściem do parku, druga przed pijalnią wód. Jest sporo ławek w alejach i miejsc do siedzenia, między innymi pod trejażem i w kilku altankach (wiatach) na „molo”. Mamy ogromną ilość świateł i podświetlanych elementów, które z oddali wyglądają jak… świetliki w lesie. Na bagnach, w okolicach alejek, zasadzono sporo roślin: bylin, kwiatów, krzewów a nawet drzew. Roślinność ta ma się komponować z dziką częścią parku, tworząc połączenie natury i nowoczesnej architektury. Warto tutaj zaznaczyć, że dopiero za kilka miesięcy dostrzeżemy w pełni efekty prac w parku, gdy ukształtuje się roślinność i park zostanie wyposażony w brakujące jeszcze elementy.

Fotogaleria z parku do pooglądania na fb horyniec.info TUTAJ

horyniec park

Prace porządkowe w centrum Horyńca

Trwają prace „na namułach”. Usuwane jest zakrzaczenie i udrażniane są cieki wodne. Horyniec zaczyna pięknieć, problem w tym, że reszta centrum Horyńca po zimie wygląda fatalnie. Wszędzie widać śmieci i badyle krzaków.

IMG_6020

Dzięki temu, że już praktycznie została zakończona inwestycja w Parku Zdrojowym, nasze centrum diametralnie się odmieniło. Instytucje gminne na bieżąco działają z pracami porządkowymi, ale niestety mamy też prywatne posesje, nie tylko w centrum, ale i okolicach, które są albo zaniedbane, albo po prostu zaśmiecone. Przed nami wiosenne porządki przedświąteczne, ja jak i wielu mieszkańców Horyńca prosimy o uporządkowanie zaniedbanych posesji!

19 marca – dzień Józefów

Dziś dzień Józefów. Na terenie naszej Gminy są najstarsi mieszkańcy, którzy mają na imię Józef. Do nich zalicza się pan Józef Szczupak, który ukończył 96 lat oraz pan Mazurkiewicz Józef, który ukończył 90 lat. Obydwaj panowie są członkami Stowarzyszenia Kombatantów oraz Spadkobiercami II Wojny Światowej, należą też do PZRiE oraz Związku Inwalidów w Horyńcu. Z tej okazji przewodniczący wymienionych horynieckich organizacji: Szuper Bronisław oraz Wojtowicz Wiesław złożyli na ręce tych panów skromne życzenia wraz z kwiatami, jak również życzyli im doczekania w zdrowiu 100 lat życia. Pozdrowienia otrzymali również od wszystkich członków obydwu związków.

fot. Roman Zegarlicki

Centrum horyniec.info to przyjazny portal informacyjny ziemi Horynieckiej. Gorące newsy, rozkłady jazdy komunikacji, noclegi, ogłoszenia ze sprzedażą działek i mieszkań, oraz zbiór odnośników do stron z atrakcjami okolicy.