Warcabiści ruszają na kolejne zawody

W dniu 23.04-28.04.2014 r. odbędą się XXXII Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w Warcabach 100-polowych w Szklarskiej Porębie. Zawodnicy LKS „Unii” Horyniec-Zdrój, którzy wezmą udział w mistrzostwach to: Klara Kornaga, Klaudia Zaborniak, Angelika Żuk, Mateusz Skibicki, Natalia Zaborniak, Wojciech Wołczak.

Wyjazd jest możliwy dzięki wsparciu Starostwa Powiatowego w Lubaczowie oraz Urzędu Gminy Horyniec-Zdrój.

zlubaczowa.pl – nie zobaczymy szybko dróg z trasy rowerowej

Ponad miesiąc temu pisaliśmy o planach budowy podkarpackiej trasy rowerowej, która przebiegać ma także przez powiat lubaczowski. Wstępnie założono, że wszystkie odcinki zostaną ukończone w 2015 roku. Termin ten jednak może ulec zmianie. Zarząd Województwa Podkarpackiego unieważnił właśnie wszystkie przetargi na łącznie pięć podkarpackich odcinków projektu.

- Unieważniono przetargi na zaprojektowanie i wybudowanie ok. 430 km tras rowerowych na Podkarpaciu – poinformowało w środę biuro prasowe urzędu marszałkowskiego w Rzeszowie. Wszystkie oferty znacznie przekroczyły kwotę zarezerwowaną na ten cel w budżecie województwa.

To już drugi przypadek unieważnienia przetargów na wykonanie tej inwestycji z powodu zbyt drogich ofert.
W ostatnim postępowaniu budowę tras rowerowych w regionie podzielono na pięć zadań. Dla każdego z nich ogłoszono oddzielny przetarg. Wszystkie złożone oferty okazały się znacznie droższe niż zakładał samorząd województwa podkarpackiego, który zarezerwował na ten cel kwotę ok. 65 mln zł.

Przetarg na pierwszy odcinek powinien zostać ogłoszony jeszcze w kwietniu, a na kolejne w maju.
Wiadomo także, że inwestycje na poszczególnych odcinkach trasy będą ograniczone tak, aby zmniejszyć koszty budowy. Odrębnym przetargiem mają zostać objęte obiekty inżynieryjne, np. mosty i kładki, które mają być częścią trasy rowerowej.
Na Podkarpaciu wykonawcy inwestycji będą musieli zaprojektować i wybudować ścieżki rowerowe oraz wykonać całą infrastrukturę – m.in. miejsca postojowe dla rowerów, tablice informacyjne czy wiaty chroniące rowerzystów przed deszczem.
Trasa będzie przebiegała przez tereny powiatu lubaczowskiego: Narol, Horyniec Zdrój, Wielkie Oczy, Krowicę Samą czy Radruż oraz Przemyśl, Dynów, Rzeszów, Łańcut, Leżajsk i Ulanów do granicy z województwem świętokrzyskim w miejscowości Trześń.

Tradycyjnie, z okazji świąt zamieszczane będą życzenia. Oprócz osób publicznych, firm i instytucji, zamieścić życzenia mogą też osoby prywatne. Życzenia słać na adres: horyniecinfo@gmail.com

Nielegalne pomniki UPA na ziemi horynieckiej

upa

Jakiś czas temu, poruszana była sprawa pomnika ku pamięci poległych „upowców” w Radrużu. Dziś zapoznamy się z drugim tego typu pomnikiem, tym razem z okolic Werchraty.

Na wzniesieniu „Monastyr”, gdzie są ruiny klasztoru Bazylianów, znaleźć można też pomnik z czarnego granitu. Poświęcony jest on zmarłym w tej okolicy bojówkarzom UPA. Jest to jeden z trzech nielegalnych pomników na ziemi horynieckiej. Co ciekawe wydano nakaz ich rozbiórki, ale nikt tej rozbiórki do dziś nie wykonał. Kwestia pomników nie należy do kompetencji gminy, stąd zapewne nie ma kto owego nakazu wykonać (źródło).

Ukraińcy nie chcą do siebie dopuścić tego, że w Polsce obowiązuje prawo, które nakazuje budowę wszelkiego rodzaju pomników, a nawet grobów wojennych, zgłaszać do odpowiednich organów i czekać na zgodę.

Przedstawiony pomnik: „Poległych za wolną Ukrainę”, ma bardzo długą historię. Już w 1993 roku Ukraińcy postawili tutaj pomnik, który miał dziwny napis: Tu spoczywa 45 powstańców z sotni „Szuma”, którzy 2 III 1945 roku zginęli za wolność i suwerenność ukraińskiego i polskiego narodu…

Dość szybko pomnik został rozbity w perzynę „przez nieznanych sprawców”. Następnie postawiono betonowy obelisk, zwieńczony krzyżem, który także rozbito. Zostały po nim tylko sterczące druty zbrojeniowe. Ale Ukraińcy się nie poddali i teraz mamy pomnik z czarnego granitu. Ostatnio został on oblany czerwoną farbą, ale na dzień dzisiejszy, jest już wyczyszczony.

Komentarz autora:

Wniosek jest prosty i zgadza się z tym, co odpowiedział mi na ten temat ks. Isakowicz Zaleski, na spotkaniu 6 kwietnia w GOKu. Ktoś musi to zgłosić do odpowiednich organów (Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Wojewoda) i czuwać nad sprawą. Kłopot leży w tym, że u nas nie ma tego Kogoś, stąd powstają fałszywe wnioski, że nasze społeczeństwo to toleruje. Może część tak, druga może być obojętna, ale uważam, że jest większość, która tego nie toleruje. Przykładem tego są notorycznie rozbijane pomniki w okolicy Werchraty. Można sobie zadawać pytanie, dlaczego ktoś je rozbija, i czy jest to ktoś z tej okolicy? Odpowiedź jest prosta, w Werchracie i przysiółkach, upowcy zamordowali około 30 osób! Dalsze 30 osób zostało zamordowanych w wioskach przylegających do Werchraty. To były osoby z przedziału wiekowego od 8 lat do 60, w tym kilkanaście kobiet. W takich warunkach trudno o akceptację pomników UPA.

Już niedługo kwestia pomnika na bunkrze Stiaha!

Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej

14 listopada 2007 roku Sejm RP ustanowił przez aklamację dzień 13 kwietnia Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, podejmując uchwałę, która brzmi: W hołdzie Ofiarom Zbrodni Katyńskiej oraz dla uczczenia pamięci wszystkich wymordowanych przez NKWD na mocy decyzji naczelnych władz Związku Sowieckiego z 5 marca 1940 roku Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanawia 13 kwietnia Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.

W Horyńcu powinniśmy w ten dzień mieć jakieś uroczystości, a to dlatego, że mamy mieszkańca Horyńca, który zginął w Katyniu.

burakowskiPodporucznik rezerwy Michał Burakowski (na zdjęciu obok) syn Antoniego i Heleny z domu Semanców, ur. 21 IV 1912 w Siekierzycach, woj. tarnopolskie. Absolwent Seminarium Nauczycielskiego im. Włodzimierza Dzieduszyckiego w Sokalu i dywizyjnego kursu podchorążych rezerwy w 19 pp (1934). Ppor. mianowany 23 XII 1937, przydzielony burdo 3 pp Leg. Nauczyciel w szkole powszechnej w Horyńcu. Był jeńcem w Kozielsku, zginął w Katyniu w 1940 roku. (po prawej tabliczka z cmentarza w Katyniu)

Tablica pamiątkowa poświęcona Michałowi Burakowskiemu, jest na ścianie Szkoły Podstawowej. Mało kto o niej wie…

krat

Stało się – makabryczny wypadek w tunelu

Nadchodzi czasem taka chwila, że czara goryczy się przelewa. Właśnie coś takiego stało się wczoraj koło godziny 17stej, w tunelu pod torami kolejowymi.

Jedna z kuracjuszek, idąc tunelem, doznała koszmarnego upadku. Zahaczyła stopą o wygiętą kratkę na rowku melioracyjnym tak niefortunnie, że upadła. Nie było by w tym nic złego, gdyby nie rozległe obrażenia jakich doznała. Złamała nos, rozbiła twarz, co spowodowało krwotok, poobijała się i uszkodziła kolano. Dopiero dokładne badania wykażą, jakiego typu uszkodzenia wewnętrzne miała przy tym upadku. Ale my się już o tym nie dowiemy. Będąc w połowie leczenia, w jednym z naszych sanatoriów, wyjechała do domu. Zasadniczo nie ma się co czarować, ktoś za to odpowie. Będzie to wielki cud, jeżeli nie zostanie wytoczony proces.

Piszę to na prośbę kuracjuszy, bowiem przelała się czara goryczy. To nie kwestia dzisiejszego dnia, ale wielu uwag z przeszłości, które jak jakiś „koleś” marginalizowałem dotychczas. Na swój sposób czuję się winny, mimo że jestem tylko zwykłym obywatelem. Sam się niedawno potknąłem o tę wystającą kratkę w ciemnym tunelu. Ale na szczęście, tak jak w przypadku opisywanej przeze mnie dziury w chodniku, w którą nieomal nie wpadłem, tylko dzięki temu, że jestem sprawny i złapałem równowagę. Teraz mam odpowiedź na to, co się dzieje ze starszym człowiekiem, często z kłopotami w poruszaniu się, który o coś zawadzi. Taka osoba leci jak przysłowiowa kłoda i może się w przeciągu kilku sekund modlić, by doznać jak najmniej obrażeń.

Takich wystających kratek jest więcej w tym ciemnym tunelu pod torami!

kratka2

Czas twardo przedstawić szereg zaniedbań w Horyńcu, które nawarstwiają się od lat i są realnym zagrożeniem dla nas i naszych gości. Nie mówi się o kuracjuszach, którzy się u nas wcześniej połamali na ulicy, po co niby psuć sobie opinię. Teraz wiem, że to bzdura i szkodliwa sytuacja, która maskuje problemy. Pluję sobie w twarz, że mniej więcej w lutym, gdy zauważyłem przed ogrodzeniem KRUSu plamy krwi, nie poruszyłem sprawy zagrożeń. Jeden z kuracjuszy się potknął na bardzo wysokim progu (skandal, że takie progi istnieją na chodniku) i rozbił twarz. Zbulwersowany zadzwoniłem tylko do gminy i powiedziałem, że jest krew na chodniku, która nie wygląda estetycznie i teoretycznie jest źródłem zarazków. Należało ją jakoś zdezynfekować i usunąć… potem chyba przez tydzień, dzień w dzień obok tych plam krwi przechodziłem, aż wyschły, potem deszcz je zmył. Czyżby gmina zesłała deszcz po tygodniu, by zmył krew?

krew

Niestety, ale wypadki nie zdarzają się same z siebie, zawsze jest jakaś przyczyna. W tym przypadku, mamy do czynienia z wieloletnimi zaniedbaniami i fuszerką. Wielokrotnie przy różnych okazjach, wspominałem o zasadniczym problemie Horyńca, jakim jest znikome dostosowanie do niepełnosprawnych i ludzi starszych. Nasza przestrzeń publiczna jest wroga dla przyjezdnych. Musimy natychmiast podjąć działania dostosowawcze, nie jutro, tylko teraz.

Z każdym dniem, ogrom kuracjuszy wynosi dysonans z pobytu w naszej miejscowości. Mamy genialne sanatoria… i miejscowość, którą niemal wszyscy określają jako dziura bez gospodarza i bez gustu. Czy my w ogóle aspirujemy do bycia kurortem? W ogóle nie zmieni tego park, to tylko plac, który zapewne nie został zaprojektowany pod kątem niepełnosprawnych. Cała miejscowość wymaga gruntownej analizy i natychmiastowego dostosowania do niepełnosprawnych. Oczywiście jestem świadomy tego, że teraz ważniejsza jest kiełbasa wyborcza i pieniądze trzeba rozdysponować wszędzie, by każdy widział, że mu coś władza i radni dają. Kuracjusze nie głosują, a trasa którą chodzą, może poczekać… ale czy jakaś większa tragedia i naprawdę wkurzony kuracjusz, który może z naszej miejscowości zrobić pośmiewisko na cały kraj, dopiero sprawi, że ktoś weźmie się za myślenie i do roboty? My nie jesteśmy Lubaczowem, czy Dzikowem, którego prawie nikt nie kojarzy w kraju i nikogo nie interesuje. My bazujemy na renomie.

Przy następnej dużej ulewie, pod tymi płytkami powstanie większa dziura, jest ich więcej na chodniku na zakręcie. To pułapka, która będzie czekać na… kuracjusza, a może mieszkańca Horyńca?

dziura

Za co płacą kuracjusze i sanatoria wysokie opłaty do gminy? Za to, żeby chodniki wyglądały jakby po nich czołg przejechał? Za to, żeby przypadkiem sobie nos złamać i zostawić plamy krwi na chodniku? Za to żeby CAŁY CZAS winda w tunelu nie działała? Za progi na chodnikach? Za brak oznakowania miejscowości? Za ciągły brak ścieżek spacerowych w Dzielnicy Uzdrowiskowej do terenoterapii? Za zimowy smród z kominów? Za zaśmiecony niemal każdy zakątek Horyńca, który się ukrywa dzięki krzakom w lecie i śniegowi w zimie? Za pomazane ściany i powyginane słupy chodnikowe? Na pewno nie tylko ja, mam żal do władz za wieloletnie zaniedbania. Centrum Horyńca, które jest naszą wizytówką, a dla mnie miejscem, gdzie od dziecka się wychowywałem, jest w fatalnym stanie. W samym centrum mamy od lat głębokie dziury w drodze, powykręcane chodniki, brak rozwiązań parkingowych, co powoduje, że ludzie parkują nawet na środku chodnika. Czy aż tak trudno jest zadbać o dwa kilometry ulicy i jej okolicę? Jakim cudem radzą sobie zarządcy wielkich miast? U nas większość spraw byłby w stanie załatwić w kilka tygodni chłop uzbrojony w łopatę i łom! Ale to nie takie proste, bo trzeba zrobić przetarg na łopatę i łom…

Do Horyńca znów dojedziemy pociągiem

szynoje

Po miesięcznej przerwie pociągi wracają na trasę Jarosław-Horyniec Zdrój. Skończyły się utrudnienia związane z remontem na stacjach Jarosław i Munina. Donosi nam onet.pl

Od 9 marca do 10 kwietnia zamiast pociągów kursowała autobusowa komunikacja zastępcza. Wraz z końcem prac przywrócono ruch kolejowy. Dużo dłużej na pociągi poczekają pasażerowie korzystający z linii Rzeszów-Jasło-Zagórz. Tam roboty na torach potrwają do końca wakacji. W przeciwieństwie do trasy Jarosław-Horyniec nie zorganizowano jednak autobusowej komunikacji zastępczej. Samorząd województwa uznał, że generuje to dodatkowe koszty, a pasażerowie i tak wybiorą inne środki transportu.

wyp

Wypalanie trawy jest nielegalne

Rozpoczął się już sezon wypalania traw. Często tego typu zabiegi są przyczyną większych pożarów, a także są dużym zagrożeniem dla zwierząt. Prawo zabrania wypalania traw:

Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2004 r. Nr 92, poz. 880) określa:

  • Art. 124. Zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów.
  • Art. 131. Kto: (…) wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary – podlega karze aresztu albo grzywny.

Wypalanie traw było stosowane od zawsze, jako jeden z zabiegów rolniczych, mający na celu usunięcie zalegających roślin i ich nasion na nieużytkach. Obecnie dzięki zaawansowanej technice rolniczej, odchodzi się od wypalania. Niestety, jak można znaleźć w sieci, jest to szkodliwy przeżytek, w postaci mocno utrwalonych przyzwyczajeń ludności wiejskiej. Wyrwijmy się w Horyńcu z takich przeżytków i przyzwyczajeń!

W sąsiednich gminach, urzędy namiętnie apelują o niewypalanie trawy, a u nas trochę cicho o tym. Żeby uzyskać jakiś większy rozgłos tej sprawy, warto przypomnieć zeszłoroczny lipdub Stowarzyszenia Folkowisko z Gorajca o wypalaniu trawy. (Niedługo więcej informacji o majówce, jaką przygotowuje Stowarzyszenie razem z Kresową Osadą w Baszni!)

stad

Ruszyła przebudowa trybun i części stadionu!!!

W ubiegłym tygodniu ruszyła budowa trybun. Prace objęły przebudowę trybun, ogrodzenia i ciągów pieszych na naszym stadionie. Same trybuny będą również ogrodzone, zostanie doprowadzony do nich chodnik z kostki brukowej, a także kostką brukową zostaną wyłożone chodniki okalające budynek klubowy. Część bieżni wzdłuż trybun do bramy wyjazdowej zostanie zastąpiona asfaltem barwionym.

stadionPo przebudowie, trybuny będą posiadały 820 miejsc siedzących, a siedziska będą miały kolor niebieski. Trybuny będą podzielone na 4 „sektory”. Dwa mniejsze po bokach będą posiadały 10 rzędów krzesełek, po 14 siedzisk w każdym, a dwa większe „sektory” w środkowej części, będą miały również 10 rzędów krzesełek po 27 siedzisk. Ogrodzenie również samego boiska w części zostanie wymienione wzdłuż trybun aż po „blaszak”. Koniec prac planowany jest na 4 lipca 2014. Koszt prac to ponad 200 tyś. zł. Przebudowa wiąże się z utrudnieniami dla naszych kibiców, podczas spotkań naszej drużyny nie będą oni mogli wejść na teren trybun.

źródło: fanpagefb LKS Zdrój Horyniec

Centrum horyniec.info to przyjazny portal informacyjny ziemi Horynieckiej. Gorące newsy, rozkłady jazdy komunikacji, noclegi, ogłoszenia ze sprzedażą działek i mieszkań, oraz zbiór odnośników do stron z atrakcjami okolicy.