Powstanie książka historyczna na temat Horyńca-Zdroju

25 lipca odbyło się w Siedliskach spotkanie, gdzie podsumowano działania związane z wydaniem książki „Od Zamościa po Lwów”. Wystarczyły 3 tygodnie, by nakład książki się wyczerpał, to duży sukces! Dlatego też, wydawnictwo przy Stowarzyszeniu Tegit et Protegit z Horyńca-Zdroju (reprezentant Adam Mróz) i zespół redakcyjny związany z inicjatywą regionalną historiaregionu.org (reprezentant Zdzisław Pizun) oficjalnie podpisali umowę na napisanie kolejnej książki. Tym razem będzie to książka poświęcona tylko Horyńcowi.

Horyniecki zdrój ma bardzo bogatą historię, ale też sporo białych plam i przekłamań historycznych. Nadszedł czas, by stworzyć publikację, która będzie godnie reprezentować tą uzdrowiskową miejscowość. Zbieranie materiałów już jest rozpoczęte, krystalizuje się skład autorski. Planowany termin ukazania się publikacji, to czerwiec 2021 roku.

10 odpowiedzi na “Powstanie książka historyczna na temat Horyńca-Zdroju”

  1. Białe plamy i przekłamiania historyczne wypada, aby były prostowane, opisywane, przez prawdziwych historyków, oparte na materiałach archiwalnych, a nie ludzi którym się coś wydaje, resztę sobie dopiszą, domyślą i powstanie kolejna bajka. Nie róbcie tego Horyńcowi…

  2. Panie Wieszczu, historią zajmować będą się uznani historycy z pokaźnym dorobkiem naukowym, jak pan Zdzisław Pizun + ludzie, którzy mogą dostarczyć unikalne nieznane dotąd historyczne materiały źródłowe, oraz ludzie z dorobkiem publikacyjnym. Wiadomym jest też, że publikacja przejdzie przez kilka „merytorycznych sit”, by publikacja uzyskała status wzorcowej dla historii horynieckiej.

  3. Sporo jest dziwnych historii w obiegu, powielają je nawet przewodnicy turystyczni. Warto mieć publikację, która będzie dobrym źródłem wiedzy historycznej.

  4. Konkretnie jakie to „dziwne historie”.
    Jeszcze nie wiadomo kto i o czym napisze a juz wiadomo , że „wzorcowa”.

    1. Trzeba mieć jakiś górnolotny cel 🙂 Jeżeli z góry się zakłada coś przeciętnego, to nie ma presji, ani chęci do znalezienia mało znanych rzeczy.

  5. To może jeszcze raz . Nie komunały tylko konkretnie jakie „dziwne historie” może choc jeden przykład?

  6. Miło byłoby przeczytać monografię Horyńca Zdroju, która otarłaby się o poziom książki Krzysztofa D. Majusa poświęconej przeszłości Wielkich Oczu (2013). I nie chodzi mi tylko warsztat, rozmiar bazy źródłowej, czy jasny styl i „lekkość pióra”. On czuje to miejsce, o którym pisze. Nie wiem, czy tak będzie za niecały rok z książką o Horyńcu. Mam nadzieję, że zapał i entuzjazm zespołu zaowocuje czymś bardziej spójnym niż zestaw tekstów „Od Zamościa po Lwów”. Niestety, nie jest to książka wybitna. I żadne zaklęcia, gryfy, diabełki horynieckie, strzygi, upiory, spotkanie promocyjne i recenzje tego nie zmienią. Jako całość publikacja jest bardzo nierówna i nie rzuca na kolana. W zasadzie, poza świetnie napisaną historią rodzinną Janiny Szarek nie ma tu sensownych fragmentów dotyczących naszego powiatu. Pani P. Maczyńska powinna zaprzestać pisania rymowanek, bo to nie wiersze, tylko grafomania. W dobie pandemii, możliwości kwerend archiwalnych, bibliotecznych i pozyskiwania źródeł wywołanych będą ograniczone, więc rok na zebranie i opracowanie materiału źródłowego (który jest bardzo rozproszony) jest mało prawdopodobne. Obym się mylił. Powodzenia.

  7. Czy w tworze o Horyńcu rownież znajdzie się obszerny artykuł (lokowanie produktu;)) o feerycznej fotografce?

  8. Mam nadzieję,że w tejże książce pojawi się nazwisko plk. BCh Wladyslawa Tabaczka ps. Szurma. Bohater,zolnierz,wieziony po wojnie przez czerwonych bandytow,wieloletni nauczyciel w Horyncu

Możliwość komentowania została wyłączona.