Milionowe inwestycje w naszej gminie ?

Kiedy w sąsiednich gminach inwestycje zwalniają, w Horyńcu-Zdroju w najbliższym roku wpompowane zostanie około 30 milionów złotych. Lata, w których pozyskiwanie środków unijnych sprzyjało samorządom minęły.

Niestety, zostały one niewykorzystane przez ówczesną władzę, bo dopiero teraz nasza gmina może poszczycić się dobrymi drogami, czy większymi inwestycjami. Na szczęście zarząd województwa kupił swego czasu Uzdrowisko Horyniec i sprzyjająca koniunktura na pozyskiwanie pieniędzy na uzdrowiska została wykorzystana przez obecną władzę. Pierwszą wielką inwestycją polepszającą tragiczną na tamte czasy infrastrukturę uzdrowiskową była rewitalizacja Parku Zdrojowego. Ten rok będzie należał do najważniejszych w historii Horyńca. Jesteśmy w trakcie realizacji największych inwestycji od ponad 20 lat, kiedy to rozbudowie uległ były „rolnik” a obecnie CRR KRUS. Nowe skrzydło Uzdrowiska, ulepszenie infrastruktury w KRUSie, czy w końcu budowa deptaka spacerowego, diametralnie zmieni oblicze dzielnicy uzdrowiskowej. Odwiedzający nas w przyszłym roku stali kuracjusze czy goście na pewno będą zaskoczeni zmianami.

Zrównoważony rozwój naszego uzdrowiska powinien być teraz wykorzystany przez mieszkańców i inwestorów, którzy myślą o swoim biznesie w naszej gminie. Deklarowana liczba osób przebywających u nas na turnusie docelowo ma ulec podwojeniu. Nie trzeba być wielkim analitykiem, aby wywnioskować, że dodatkowi goście będą szukać atrakcji, będą chcieli dobrze zjeść – ogólnie – wydać pieniądze. Już w tej chwili mają z tym problem, a co będzie za rok czy dwa? Czy mieszkańcy Horyńca wykorzystają ten idealny moment? Czy nadążymy za rozwojem naszej miejscowości? Czas pokaże. Wizja – a raczej fakty, przed jakimi stoimy jednoznacznie mówią, iż ten, kto teraz wejdzie do walki o pieniądze turystów może liczyć na duży sukces.

Miejmy nadzieję, że „pseudoinwestorzy”, którzy kupili wiele lat temu działki w miejscu, gdzie teraz budowany jest trakt spacerowy, w końcu pójdą po rozum do głowy i zaczną działać w kierunku rozwoju naszej miejscowości. Przeprowadzona sprzedaż oraz trwająca do dzisiaj bierność właścicieli tych najbardziej kluczowych dla naszego rozwoju działek do tej pory budzi wiele kontrowersji.

Podsumowując można stwierdzić jedno – trzeba się zabrać do roboty, pieniądze do nas przychodzą – trzeba tylko umieć je złapać.

A teraz posłuchajcie o wspomnianych inwestycjach i przemyślcie to wszystko:

20 odpowiedzi na “Milionowe inwestycje w naszej gminie ?”

  1. Na pewno część inwestorów oczywiście czekała na jakąkolwiek infrastrukturę, to ważne, by móc budować, najlepiej mieli Ci co mieli działki przy drodze wojewódzkiej, ale tam mamy tylko jedną inicjatywę, zaczątek budowy. Pseudoinwestorem nazwać trzeba takie zakupy, które od razu były nakierowane na chęć zarobku, odsprzedaży działki, jak na pewno jedna „inwestorka z zagranicy”, która już nie żyje od lat, nabywając działkę w podeszłym wieku… przez takie „inwestycje” tworzą się puste dziury w Horyńcu, jest ich trochę niestety…

  2. Czy ten artykuł to żart z inteligencji mieszkańców gminy? Ludzie są naprawdę wkurzeni po tym gdy usłyszeli, że inwestycje w infrastrukturę gminy stanęły przez zadłużenie na co najmniej kilka najbliższych lat. Przez ten „spacerniak” (w sumie pewnie fajny) nic więcej już nie powstanie. Game over!

    1. Rozumie że jest już ciemno a Twój kalkulator jest na baterie słoneczne więc słabo przy ledowej żarówce działa. Trzeba mieć jakieś pojęcie żeby o czymś pisać. Gmina pisała projekt ponad rok temu – wycena w tamtym czasie wyniosła tyle i tyle – przetargi zaczęły się jesienią i wzrost kosztów realizacji projektu wzrosły o jakieś 20%, żeby nie stracić możliwości inwestycji za 10 milionów która trafia się raz na kilkanaście lat gmina zrobiła wszystko aby brakująca suma się znalazła – a to przesuwając środki a to uszczuplając lekko projekt. Wcale nikt nikogo nie ma w … wręcz przeciwnie. Gdyby napisać teraz artykuł że gmina zaprzepaściła 10 milionów złotych po to żeby z WŁASNYCH środków zrobić kawałek drogi to ciekawe co byś wtedy pisał.
      ŻADNA gmina nie remontuje dróg ze swoich środków jeśli jest możliwość dotacji – czy to z powiatu czy województwa, dotyczy to również inwestycji. Projekty się pisze i czeka aż będzie możliwość ich złożenia. Idąc Twoim tokiem rozumowania lepiej wziąć i wydać milion na kawałek drogi, niż wykorzystać ten milion i dostać kolejne 5 z dotacji i zrobić coś większego. Tak robił poprzednik i zamiast parku zrobił dworkowy KIBEL. Jeśli tego nie rozumiesz to należysz właśnie do tych pseudoinwestorów o których piszą w artykule.

      1. Nie ma się co podniecać lubelaku. Na drogi też są dotacje i to z lepszym dofinansowaniem ale ich już nie będzie ponieważ gmina budując spacerniak zadłużyła się do granicy bezpiecznego zadłużenia. Spłacanie tych „2 mini tężni solankowych” potrwa kilkanaście lat.

        1. A jakie to drogi gminne wymagają na gwałt napraw? Ten rok podobno ma być zaciśnięty, za rok nowy budżet i myślę że będzie już inaczej. Wielka forsa od pisu na drogi okazała się g.. warta bo nasz powiat dostał tylko 50% dotacje na drogi, czyli nic się nie zmieniło. Jeśli znasz metody dotacji w większym stopniu to oświeć władzę na sesji, chyba się nie obrażą. Mnie tam nic do tego – często tylko bywam w Horyńcu, ale narzekać każdy umie, a jakby przyszło do decyzji to więcej kiblowych kitów by powstało jak ten parkowy.

  3. Panie kalkulujący, coś źle Pan kalkuluje. Niby w co ma gmina inwestować? Tylko rzeczy podbijające atrakcyjność uzdrowiskową są gwarantem zwiększenia możliwości inwestycyjnych prywatnego kapitału i nowych miejsc pracy, już teraz ściąga się do nas ludzi do pracy nawet spoza województwa, bo brak specjalistów, przy okazji pojawiają się miejsca pracy dla kadry którą w naszym regionie można wyłapać.

  4. Gmina powinna inwestować w swoich mieszkańców, a ma ich w czterech literach. Drogi do tej pory robił nam powiat a wkrótce będzie robić województwo. Niektóre osiedla nie maja wody bieżącej w kranie, ludzie mają problem z dojazdem drogami gminnymi do swoich posesji po roztopach XXI wiek. UE. Na to już kaski nie ma i nie będzie jak mawiał Rostowski.

  5. Inwestycja w dzielnicę uzdrowiskową to właśnie dbanie o mieszkańców, o ich ? portfel. Tam pracuje masa horyńczan i w przeciągu roku kolejni znajdą pracę. Nikt normalny nie wybierze kosztem grubości portfela wygody jaką daje jakiś odcinek drogi, który za np dwa lata będzie robiony.

  6. Zadłużenie jest na 17 lat plus zadłużenie z wcześniejszych „inwestycji”. Żaden inwestor o zdrowych zmysłach nie zainwestuje w gminie na skraju bankructwa. Mierz siły na zamiary. Widzę, że ten kto wymyślił ten spacerniak miał wielkie ambicje, może wielkie kompleksy. Żebym zainwestował w Horyńcu musiałbym mieć pewność, że do mojego pensjonatu powstanie dobra droga, wodociąg, gaz a urząd gminy nie będzie sprawiał problemów. MPZ też powinien być zrobiony z głową a nie taki shit jaki czytałem. Z rekonesansu jaki przeprowadziłem jasno wynika, że na te sprawy nie ma tutaj co liczyć. Robicie co raz większe budowy a chyba zapomninacie, że potem trzeba dbać o tą infrastrukturę, a jak w budżecie nie ma już miejsca na żaden manewr. Przerośnięta ambicja zgubiłą już nie jednego. My wolimy jednak jasne zasady gry i inwestujemy gdzie indziej. Pomyślcie o tym w wolnej chwili i zadbajcie najpierw o przyjazny petentom urząd gminy!

  7. Jestem spoza Horyńca ,ale przyjeżdżam do uzdrowiska dość czesto ,ale nie bardzo kumam,proszę mnie oświecić,o jaki dworkowy KIBEL chodzi,bo na pewno nie zrewitalizowany park,który mnie i wielu innym kuracjuszom bardzo sie podoba i jest chyba najjaśniejszym miejscem na Roztoczu.A właczając się do dyskusji,takie są reguły ekonomii,że trzeba wziąć kredyt na inwestycje,ktorą zwrócą się z nawiązką,wiecej kuracjuszy i więcej miejsc pracy dla mieszkańców Horyńca!!!Nie trzeba ekonomisty,żeby to rozumieć.

  8. i dziwią mnie spostrzeżenia dotyczące naszej Gminy i sposobu zarządzania Gminą i raczej trudno się tu zgodzić z opiniami, które podważają dobrą wolę i kompetencje naszych ludzi i to raczej można się zastanawiać nad tym, że my tu tacy naiwni jesteśmy i wierzymy, że inni nas nie oszukają, że powierzone im przez władze mienie będą traktować z należytą starannością i z poszanowaniem zasad dobrego sąsiedztwa, a jak widać, niestety nie jest tak jak byśmy tu sobie tego życzyli i wygląda na to, że my tu powinniśmy teraz chyba błagać inwestorów, żeby zainteresowali się swoim mieniem, bo droga administracyjnego wołania wygląda na zawodną i może warto zastanowić nad wywłaszczeniem niektórych właścicieli i tylko, że to sprawa na szczeblu władz centralnych, a nie w kompetencji naszej Gminy i chyba właśnie niektórzy na to tu czekają, bo brakuje im pomysłu na swoje miejsce i reklamę swojej firmy, która nabywa po niskiej cenie. żeby potem drogo odsprzedać i już od wielu lat te działki są sprzedawane i cena jest tak wygórowana, że nikt tego nie kupuje i można by rzec wszystko jest zgodnie z prawem i tylko chyba nie wygląda to zbyt optymistycznie dla naszej Gminy, tyle działek pod inwestycje zblokowane przez pazernych pseudoinwestorów

  9. Do Milusi:są zdania pojedyncze,którymi można się posługiwać,a i podrzędne mogą być krótsze,bo taka wypowiedź zamknięta w jednym dłuuuugim zdaniu staje się nieczytelna i nie wiadomo w końcu ,o co w niej chodzi.Przydałoby powtórzenie pisania ze zrozumieniem

    1. Barbara MILUSIA to trol na którego nie trzeba zwracać uwagi ! Wszystkie te inwestycje nie są zasługą PSL owskiej władzy w gminie !!! Rodzinny układ ma się dobrze. Panie wójcie jako mieszkaniec tej gminy chciałbym się dowiedzieć co ma w obowiązkach pańska małżonka bo fotografem może zostać średnio inteligentny szympans ??? Admin zrób coś z trolem MILUSIA !!!

    2. ale czy my tu doktorat będziemy pisać i bronić, , że nam się tu takie uwagi serwuje i może pani Barbara zajmie się lepiej weteranem, bo sobie chyba ciut nie radzi z myszami co mu po domu się rozlazły i chyba każdy wie, że weteranom należą się specjalne względy, a na taką tam, pożal się boże milusię to szkoda sobie, pani Barbaro oczu psuć i tak ogólnie to cały komentarz można do kosza wyrzucić, bo to o czym tu napisane to wszyscy już od dawna wiedzą

  10. trochę aż może razić, że w tak małej miejscowości tyle możliwości kupna różnych nieruchomości i te ogłoszenia chętnych do sprzedaży działki, domu, czy też terenu i obiektu pod działalność są wszędzie i może u nas dla indywidualnych inwestorów to nie ma dobrego klimatu natomiast jest klimat dla inwestycji szczebla centralnego, a nas miejscowych wysyła się na wczasy zagraniczne pod chmurką i można zapytać, o co tu chodzi i można nawet sobie odpowiedzieć, że są ludzie, którzy za nic nie odpowiadają, ale są ważnymi trybikami wielkiej machiny władzy i mają za nic społeczność internetowych trolli

  11. Do Milusi,takie umiejętności nabywa się już w szkole podstawowej,poprawne pisemne formułowanie zdań pojedynczych i złożonych i jasne wyrażanie myśli.

    1. a wracając do tematu, który tu jest poruszany może warto tu się zastanowić nad miejscowym planem zagospodarowania i zauważyć, że plan ten jest ciągle aktualizowany i dostosowywany do zmian własnościowych, które są nam narzucanie odgórnie i potem wychodzi nam taki plan, na miarę doraźnych potrzeb związany z tym, że każdy właściciel chce realizować swoje cele na swoim gruncie i tu chyba wielu z nas nie trzeba przypominać pierwotnych założeń dla dzielnicy uzdrowiskowej i to, co mamy teraz to niestety nie jest realizacja tych planów i stan aktualny to wypadkowa działań kilku inwestorów i efekty są widoczne w krajobrazie i w pewnych niedogodnościach dla kuracjuszy z takiego stanu rzeczy

    2. i może niektórzy czekają teraz na Barbarę, która nam wyjaśni, że właściwe to wystarczy uważnie słuchać pani w przedszkolu, bo wszystkiego, co najważniejsze w życiu to można nauczyć się przedszkolu i pisać, i czytać i jeszcze paru języków obcych i formułować co trzeba na zadany temat też nauczą w przedszkolu

  12. i teraz to czekamy na technicznego, żeby naprawił mikrofony, bo chyba nie słychać co kto chciał powiedzieć, a co powiedział i co miał kto na myśli w przedszkolu, a co w podstawówce, a co szkole średniej, a do doktoratu to już mało kto dochodzi i potem efekty niestety widać i uzupełniając to może warto zauważyć, że my tu przeliczyliśmy się chyba w liczeniu najjaśniejszych punktów i chyba znowu tu do nas na praktyki studenckie przyjeżdżają kolejne grupy studentów i nam tu swoje projekty do zaliczenia zostawiają, a my bezsilni całkiem jesteśmy wobec studentów, którzy różne poważne stanowiska dostali i nam różne niebezpieczne konstrukcje słowno matematyczne w geometrii gramatycznej na podstawie tablic taksonomicznych obliczają kąt i funkcję elektrycznego przesyłu zbioru danych i 10 milionów, i znowu 10 milionów i tu jeszcze jakieś miliony i to u nas tyle studenci zgarnęli za swoje projekty i nic tylko się cieszyć jak inni liczą miliony, a my mamy do liczenia dziurę budżetową i nabieramy wiatru w żagle na dalsze lata i wszyscy czują, że teraz można tylko zauważyć, że wszyscy mają rację i tu taki film mi się przypomniał,że niektórzy to mają najmojszą rację

  13. i chyba jedno co jeszcze można, to przytoczyć tu cytat naszej władzy, ” niech będzie, że wierzymy’ w to, co nam pan tu obiecuje”

Możliwość komentowania została wyłączona.