horyniec.info

przyjazna strona Horyńca-Zdroju :-)

Page 3 of 221

Niepodległa w Cieszanowie

W niedzielę 27 maja na kąpielisku Wędrowiec w Cieszanowie spotkają się miłośnicy historii i militariów. Podczas odbywającej się pod hasłem „Niepodległa w Cieszanowie” imprezy każdy znajdzie coś dla siebie. Oprócz pokazów współczesnego sprzętu i technik walki przygotowanych przez Wojska Obrony Terytorialnej i Jednostkę Strzelecką 2033 im gen. Kustronia z Lubaczowa, uczestnicy pikniku będą mieli szansą obejrzeć dynamiczną dioramą, czyli żywą lekcję historii przygotowaną przez  grupy rekonstruktorów historycznych z Zamościa, Jarosławia i Tomaszowa Lubelskiego. W jej ramach odbędą się pokazy uzbrojenia, sprzętu i walk z okresu Legionów Polskich, wojny polsko-bolszewickiej i kampanii 1939 roku (w tym popisy kawalerii).

Nie zabraknie też atrakcji dla najmłodszych: malowanie twarzy w barwy ochronne, dmuchańce, zabawy z animatorami, strzelnica. Istny wehikuł czasu przygotowuje Bractwo Srebrnego Miecza, które przeniesie nas, aż do czasów Jana III Sobieskiego i zrekonstruuje obóz jego wojsk, który w roku 1672 stanął pod Cieszanowem. Swoimi umiejętnościami i sprzętem pochwalą się też strażacy.

Wydarzeniu towarzyszyć będzie zbiórka pieniędzy dla podopiecznych Fundacji Podkarpackie Hospicjum Dla Dzieci w Rzeszowie.

Miejsce: teren kąpieliska „Wędrowiec” w Cieszanowie

Czas: Niedziela 27 maja  godz. 15.00-19.00

Wstęp wolny

W programie imprezy:

– pokazy grup rekonstrukcyjnych:

Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej 4 Pułku Piechoty Legionów z Kielc (pokaz umundurowania, uzbrojenia oraz walki z okresu Legionów Polskich i wojny polsko-bolszewickiej)

Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej 24 Dywizji Piechoty – Garnizon Jarosław (pokaz umundurowania, uzbrojenia i walki z okresu kampanii 1939 roku)

– Bractwa Srebrnego Miecza z Cieszanowa (pokaz strojów i uzbrojenia z czasów Jana III Sobieskiego)

– pokazy sprzętu i wyposażenia: 3.Podkarpackiej Brygady Terytorialnej Obrony Terytorialnej im. płk. Łukasza Cieplińskiego, Jednostki Strzeleckiej 2033 im. gen. Józefa Kustronia z Lubaczowa, Ochotniczych Straży Pożarnych

– atrakcje dla dzieci (dmuchańce, konkursy wiedzy historycznej z nagrodami, malowanie twarzy w barwy ochronne)

– inne atrakcje (strzelnica, strzelanie z łuków, wystawa oryginalnego uzbrojenia WP z lat 1918-1939)

-zbiórka pieniędzy dla podopiecznych Fundacji Podkarpackie Hospicjum Dla Dzieci w Rzeszowie

Zapraszamy!

Otwarcie wystawy w Muzeum Kresów w Lubaczowie

Szanowni Państwo, uprzejmie zapraszam na otwarcie wystawy „Kwitnące tkaniny. Kwiatowe motywy na tkaninach w kolekcji Muzeum Kresów w Lubaczowie” w niedzielę 20 maja 2018 r. o godz. 11.00 w Galerii Oficyna przy Muzeum Kresów w Lubaczowie. Jednocześnie informuję, że z okazji Nocy Muzeów nasze muzeum będzie można zwiedzać do godziny 24.00, wstęp na wszystkie wystawy wolny.

Rozpoczyna się sezon prac konserwatorskich z kamieniarką

Komisja konserwatorska przy Podkarpackim Wojewódzkim Konserwatorze Zabytków zatwierdziła listę dotacji przyznanych na prace remontowo-konserwatorskie przy zabytkowych obiektach w 2018 r.

Na liście do dofinansowania znalazły się też zadania, o które wnioskowała Gmina Horyniec-Zdrój. W bieżącym roku prowadzone będą prace konserwatorskie związane z  odnowieniem zabytkowych nagrobków na horynieckim cmentarzu – wysokość dotacji wyniesie 18 000 zł. Swój dawny blask odzyska m.in. nagrobek Anieli z Ropskich Jaskulskiej a 5 nagrobków z kamieniarki bruśnieńskiej poddanych zostanie oczyszczeniu, stabilizacji i wstępnej konserwacji . Całkowita wartość robót, które zostaną wykonane zamknie się kwotą 38 000 zł.

Wsparciem finansowym Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków objęte zostaną również inne zabytki z naszej gminy. Muzeum Kresów w Lubaczowie prowadzić będzie prace remontowo-konserwatorskie przy Cerkwii w Nowym Bruśnie, Parafia Rzymskokatolicka pw. Niepokalanego Poczęcia NMP zostanie wsparta przy pracach związanych z odnowieniem polichromii ściennej nawy głównej i elementów wyposażenia w kościele parafialnym, zaś Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Horynieckiej otrzyma wsparcie na kontynuację prac związanych z konserwacją 28 zabytkowych nagrobków na cmentarzu w Starym Bruśnie. źródło info: horyniec-zdroj.pl

Odznaczenia organizacji patriotycznych po uroczystości w Rudce

Po uroczystości Związek Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych oraz Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej oddziały z Lubaczowa i Horyńca-Zdroju oddały hołd poległym w walce z UPA milicjantom pochowanym na cmentarzu w Nowym Bruśnie.

Następnie w Horyńcu Zdroju organizacje uhonorowały medalami działaczy:

Medal Pamiątkowy Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej otrzymał kpt. SG Zbigniew Mikus. Krzyż „Weteranom WOP i rezerwistom Straży Granicznej i Sympatykom”: Stanisław Pachołek, Zbigniew Cisek, Marek Flis, Adam Antonik. Medal „Pamięci tym co forsowali Odrę i Nysę Łużycką”: Stanisław Serkis, Zbigniew Serkis, Adam Antonik, Marek Flis, Zbigniew Cisek, Jan Mokrzycki.

Uroczystość ku pamięci pomordowanych w Rudce: nowe relacje wydarzeń!

29 kwietnia w niedzielne popołudnie odbyła się z należytą oprawą i celebrą uroczystość ku pamięci pomordowanych mieszkańców nieistniejącej już wsi Rudka przez bandy UPA. W artykule:

  • Relacja świadka z Nowego Brusna,
  • Relacja świadka z Nowego Sioła,
  • Przebieg Uroczystości,
  • Pamiątkowa pocztówka z uroczystości.

19 kwietnia 1944 roku, tuż po świętach Wielkanocnych, o świcie w okolicy kościoła w Nowym Bruśnie już widać było obcych Ukraińców, ludzie się pochowali do kościoła. Mieszkający nieopodal Herda na chwilę wyszedł z kościoła i złapali go, zaczęli wypytywać, gdzie tu się zaczyna Rudka, odpowiedział, że od kościoła. Nakazali mu nanieść słomy do plebanii i zabudowań gospodarczych, potem go zastrzelili a zabudowania spłonęły. Tymczasem jeden z mieszkańców Rudki poszedł o świcie na polowanie, chciał ustrzelić sarnę w okolicy Lasu Karpina, niestety natknął się na zainstalowaną placówkę ukraińską, która była jednym z punktów okrążających właśnie wieś, zadusili go, by się nie ujawniać. Wtedy to duża ilość uzbrojonych ludzi z okolicznych wsi, gdzie byli zwerbowani do świeżo formowanej sotni UPA, szczelnym pierścieniem otoczyła wieś już w nocy. Każda drużyna miała swój odcinek i zabezpieczyli go. Dowódcą sotni, która przeprowadziła napaść na Rudkę był Iwan Szpontak „Zalizniak”, który sam nie brał udziału w akcji – był pomiędzy Chotylubiem a Rudką na potoku i zajmował się koordynacją działań. W okolicy 7 rano od Chotylubia do Rudki zbliżała się kolumna na furmankach, widział ją jeden z bruśnieńskich partyzantów, był przekonany, że to Niemcy, bo byli ubrani w niemieckie mundury, po latach wspominał, że gdyby wiedział, że to UPA, to otworzyłby ogień i ich wszystkich wyciął, bo miał akurat maszynowy karabin przy sobie. Kolumna wjechała do wsi, na Wolę do sołtysa, udawali patrol niemiecki, ale mieszkańcy się zorientowali, że to nie Niemcy, tylko Ukraińcy z UPA (mundury niemieckie mieli dlatego, że trzon sotni Zalizniaka kilka miesięcy wcześniej zbiegł z Rawy Ruskiej ze służby w niemieckiej policji, byli uzbrojeni i umundurowani w niemiecki sort). Warto tu wspomnieć, że w Rudce mieszkał jeden Ukrainiec – Stefaniszyn, był kowalem. Wcześniej często przychodzili do niego Ukraińcy z Oseredka (nieistniejący przysiółek Chotylubia sąsiadujący z Rudką) i politykowali. Robili przy okazji zwiad, sam Stefaniszyn był donosicielem, głównie zajmowała się przekazywaniem informacji jego żona, pochodząca ze Starej Huty (przysiółek Ruskie Złomy). Gdy maskarada się nie udała, wystrzelono rakietę sygnalizacyjną i przystąpiono do akcji mającej na celu całkowite zniszczenie wsi, zaczęto podpalać domy i wysadzać granatami. Zginęło wtedy sporo ludzi, którzy myśleli, że uda im się gdzieś ukryć w domu. Jednocześnie Ukraińcy skupili się szczególnie na wyłapywaniu i zabijaniu mężczyzn, niektórzy z nich uratowali się, będąc przebranymi za kobiety. Rudczanie mieli ukryty CKM w lesie, jego obsługa szybko udała się na miejsce, ale trafili na placówkę UPA i zginęli. Gdy pacyfikacja wsi się skończyła i zostały tylko zgliszcza, Ukraińcy mówili do Polaków, by uciekali za San, bo to teraz ich ziemia. Jednocześnie mieszkańcy okolicznych wsi żerując na nieszczęściu szabrowali co tylko mogli, kradli nawet ule z pszczołami. Szybko też przybyli mieszkańcy Nowego Brusna, którzy mieli w Rudce swoje rodziny, próbowali ratować dobytek, ale niewiele można było zrobić. Ocaleni próbowali zbierać ciała i zawieźli je na cmentarz, ale nie dokończyli grzebania, bo w oddali od strony Młodowców pod Łówczą usłyszeli starzały z karabinów i bali się, że UPA wraca, dlatego uciekli. Gdy się trochę uspokoiło, rodziny pochowały swoich zmarłych, reszta spoczęła w zbiorowej mogile na cmentarzu w Nowym Bruśnie. Jak wspominał na uroczystości Pan Franciszek Ważny, modlitwy przy tej mogile na cmentarzu zmotywowały go do tego, by na zgliszczach Rudki powstał pomnik ku pamięci pomordowanych, zginęło wtedy 65 rudczan. Dziś stajemy przed kolejnym wyzwaniem. Krzyż na zbiorowej mogile rudczan się sypie… czas rozpocząć działania mające na celu jego naprawę.

Udało się zdobyć też ciekawą relację żyjącej jeszcze rudczanki (szczegółowe informacje u autora artykułu), warto przeczytać:

„My mieszkali przy pastwisku (rodzina Mazurkiewicz), niedaleko Wójciaka i kapliczki, sąsiad Pomagiel i Buczkowski (cudem się uratował, bo dzień wcześniej wyjechał do teściów na Złomy, pomagać w polu i nie wrócił na noc). Rano mama mówi do tata, popatrz ty się tam jakieś chłopy polecieli, a oni te Ukraińce jak nas okrążali się tak schylili i tak lecieli.  Tata powiedział, że pójdzie do brata i powie, że może to nas Ukraińce okrążają i napadają. Poszedł i oni akurat byli koło Wójciaka, na furmankach przyjechali, byli w niemieckich mundurach, pytają się po niemiecku tata, gdzie ty idziesz, a on że do brata powiedzieć mu, że tam Ukraińce są i nas okrążają. Odpowiedzieli, żeby poszedł do domu spać my ich tam znajdziemy. Tato przyszedł do domu i powiedział o tym, mówiąc, że to chyba już będzie po naszym życiu. Do szwagra mówi, ty Władek idź schowaj się na strych, a ja już stary jestem, mnie może nie zabiją. Poszedł do stodoły i tam się schował. Oni poszli do sołtysa i powiedzieli, by broń znieśli, bo jak nie, to będziemy palić. Powiedzieli, że broni nie mają. Za chwile widzą, jak wokół wszędzie się pali. My poszli w taki rów z tamtej wojny jeszcze, na cztery, tam był potok, taki szeroki. My tam siedli w takich dołkach a wokół wszystko się paliło. Przyszedł z karabinem Ukrainiec i mnie na oczach siedem chłopów zabił. Mama była w drugim miejscu. Siedział obok szwagier, miał na piersiach siostrę Franię, ktoś mu na twarz jakiś łach zarzucił, to go nie zobaczył, to nie zabił. Tato siedział w drugiej jamie, brat mu na nogach siedział. Jak przyszedł do nas Ukrainiec, to do brata „ty mały wyłazy”. I strzelił tatowi prosto w pierś. Ja sobie tak chustką zakryła oczy, żeby się nie patrzeć jak będzie we mnie strzelał… Potem my wyszli, wszystko się nam spaliło, ale dom się ostał, jeden Ukrainiec wziął snopka i podpalił dom od środka, i się spalił. Tyle się nam ostało co na nas. Mama pierzynę wyrzuciła, to jak szli, wszystko zbierali i palili na kupach, by się nic nie ostało. „

Uroczystość na polach nieistniejącej wsi Rudka rozpoczęła się występem artystycznym dzieci i młodzieży ze Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Nowym Lublińcu. Następnie odbyła się Msza Św. w intencji pomordowanych mieszkańców przez bandy UPA w namiocie pod pomnikiem. Kolejny punkt uroczystości to przemówienia okolicznościowe: Radnego do Sejmiku Wojewódzkiego Andrzeja Nepelskiego, Starosty Powiatu Lubaczowskiego Józefa Michalika, Burmistrza Miasta i Gminy Cieszanów Zdzisława Zadwornego oraz inicjatora postawienia pomnika w Rudce Franciszka Ważnego.

Po przemówieniach delegacje złożyły kwiaty i wieńce pod pomnikiem: Radny Sejmiku Wojewódzkiego Andrzej Nepelski, Starosta Powiatu Lubaczowskiego Józef Michalik, Urząd Miasta i Gminy w Cieszanowie z burmistrzem Zdzisławem Zadwornym na czele, delegacja Urzędu Gminy w Horyńcu-Zdroju z zastępcą Wójta Januszem Wużyńskim na czele, Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Horyńcu Zdroju, Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Nowym Lublińcu, Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej okręg Lubaczowski i Roztoczański, Związek Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych Koło Gminne w Horyńcu-Zdroju z prezesem Wiesławem Wojtowiczem na czele, oraz delegacje byłych mieszkańców Rudki.


Relacje z napaści na Rudkę w tekście pochodzą z niepublikowanych wywiadów. Zainteresowanych szczegółami historii wsi Rudka zapraszam do publikacji historyka Tomasza Roga. Więcej fotografii na fb horyniec.info TUTAJ

* * * * * * * * * * * * * * * * *

Podczas uroczystości rozdawana była pocztówka, to pierwsze tego typu wydawnictwo okolicznościowe związane z tego typu uroczystością, nakład limitowany – 200 szt.

Uroczystość w Radrużu

29 kwietnia odbyła się uroczystość ku pamięci pomordowanych mieszkańców Radruża przez bandy UPA. Rozpoczęła się Mszą Św. w intencji pomordowanych mieszkańców i po niej nastąpił przemarsz pod pomnik.

Tam zwyczajowo wygłoszono okolicznościowe przemówienia, wśród których jak zwykle wyróżnia się to wygłaszane przez Panią Jadwigę Zarembę, która ma korzenie rodzinne w Radrużu. Oddano też hołd mieszkańcom, składając kwiaty i znicze pod pomnikiem. Delegacje biorące udział w uroczystości to: Mieszkańcy Radruża, Urząd Gminy Horyniec-Zdrój z wice wójtem Januszem Wużyńskim i przewodniczącym Rady Gminy Grzegorzem Woźnym, Szkoła Podstawowa w Horyńcu-Zdroju z zastępcą dyrektora Ryszardem Lewientowiczem na czele, Związek Kombatantów i BWP oraz Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej Okręg Roztoczański z prezesem Wiesławem Wojtowiczem na czele i delegacja Okręgu Lubaczowskiego stowarzyszenia, oraz inni goście. Więcej fotografii na fb horyniec.info TUTAJ

Amrożkiewicz Team w Suścu

Długi weekend majowy rozpoczęty! Dnia 29 kwietnia Judyta wystartowała w IV Biegu nad Tanwią w Suścu. Trasa była bardzo przyjemna, prowadziła pięknymi roztoczańskimi ścieżkami leśnymi, z dużą ilością piasku. Judyta wbiegła na metę jako 7 kobieta (5 w swojej kategorii wiekowej) z czasem 51:34. Nie ma nic piękniejszego jak dobry trening w naszych rodzinnych stronach 🙂 Dzięki takim chwilom człowiek ma jeszcze więcej energii do stawiania sobie nowych celów. Gratulujemy Judycie świetnego występu i czekamy na więcej! źródło: facebook.com/siostryamrozkiewicz

Bitwa Pod Kobylanką z rekonstrukcją

W najbliższą sobotę ważne wydarzenie w naszym regionie, 155ta rocznica Bitew pod Kobylanką Powstania Styczniowego (okolica Nowego Lublińca). Dodatkową atrakcją będzie rekonstrukcja historyczna bitwy! Szczegóły na plakacie.

« Older posts Newer posts »

© 2018 horyniec.info

Theme by Anders NorenUp ↑