horyniec.info

przyjazna strona Horyńca-Zdroju :-)

Category: Uroczystości (page 1 of 5)

Uroczystość ku pamięci pomordowanych w Rudce: nowe relacje wydarzeń!

29 kwietnia w niedzielne popołudnie odbyła się z należytą oprawą i celebrą uroczystość ku pamięci pomordowanych mieszkańców nieistniejącej już wsi Rudka przez bandy UPA. W artykule:

  • Relacja świadka z Nowego Brusna,
  • Relacja świadka z Nowego Sioła,
  • Przebieg Uroczystości,
  • Pamiątkowa pocztówka z uroczystości.

19 kwietnia 1944 roku, tuż po świętach Wielkanocnych, o świcie w okolicy kościoła w Nowym Bruśnie już widać było obcych Ukraińców, ludzie się pochowali do kościoła. Mieszkający nieopodal Herda na chwilę wyszedł z kościoła i złapali go, zaczęli wypytywać, gdzie tu się zaczyna Rudka, odpowiedział, że od kościoła. Nakazali mu nanieść słomy do plebanii i zabudowań gospodarczych, potem go zastrzelili a zabudowania spłonęły. Tymczasem jeden z mieszkańców Rudki poszedł o świcie na polowanie, chciał ustrzelić sarnę w okolicy Lasu Karpina, niestety natknął się na zainstalowaną placówkę ukraińską, która była jednym z punktów okrążających właśnie wieś, zadusili go, by się nie ujawniać. Wtedy to duża ilość uzbrojonych ludzi z okolicznych wsi, gdzie byli zwerbowani do świeżo formowanej sotni UPA, szczelnym pierścieniem otoczyła wieś już w nocy. Każda drużyna miała swój odcinek i zabezpieczyli go. Dowódcą sotni, która przeprowadziła napaść na Rudkę był Iwan Szpontak „Zalizniak”, który sam nie brał udziału w akcji – był pomiędzy Chotylubiem a Rudką na potoku i zajmował się koordynacją działań. W okolicy 7 rano od Chotylubia do Rudki zbliżała się kolumna na furmankach, widział ją jeden z bruśnieńskich partyzantów, był przekonany, że to Niemcy, bo byli ubrani w niemieckie mundury, po latach wspominał, że gdyby wiedział, że to UPA, to otworzyłby ogień i ich wszystkich wyciął, bo miał akurat maszynowy karabin przy sobie. Kolumna wjechała do wsi, na Wolę do sołtysa, udawali patrol niemiecki, ale mieszkańcy się zorientowali, że to nie Niemcy, tylko Ukraińcy z UPA (mundury niemieckie mieli dlatego, że trzon sotni Zalizniaka kilka miesięcy wcześniej zbiegł z Rawy Ruskiej ze służby w niemieckiej policji, byli uzbrojeni i umundurowani w niemiecki sort). Warto tu wspomnieć, że w Rudce mieszkał jeden Ukrainiec – Stefaniszyn, był kowalem. Wcześniej często przychodzili do niego Ukraińcy z Oseredka (nieistniejący przysiółek Chotylubia sąsiadujący z Rudką) i politykowali. Robili przy okazji zwiad, sam Stefaniszyn był donosicielem, głównie zajmowała się przekazywaniem informacji jego żona, pochodząca ze Starej Huty (przysiółek Ruskie Złomy). Gdy maskarada się nie udała, wystrzelono rakietę sygnalizacyjną i przystąpiono do akcji mającej na celu całkowite zniszczenie wsi, zaczęto podpalać domy i wysadzać granatami. Zginęło wtedy sporo ludzi, którzy myśleli, że uda im się gdzieś ukryć w domu. Jednocześnie Ukraińcy skupili się szczególnie na wyłapywaniu i zabijaniu mężczyzn, niektórzy z nich uratowali się, będąc przebranymi za kobiety. Rudczanie mieli ukryty CKM w lesie, jego obsługa szybko udała się na miejsce, ale trafili na placówkę UPA i zginęli. Gdy pacyfikacja wsi się skończyła i zostały tylko zgliszcza, Ukraińcy mówili do Polaków, by uciekali za San, bo to teraz ich ziemia. Jednocześnie mieszkańcy okolicznych wsi żerując na nieszczęściu szabrowali co tylko mogli, kradli nawet ule z pszczołami. Szybko też przybyli mieszkańcy Nowego Brusna, którzy mieli w Rudce swoje rodziny, próbowali ratować dobytek, ale niewiele można było zrobić. Ocaleni próbowali zbierać ciała i zawieźli je na cmentarz, ale nie dokończyli grzebania, bo w oddali od strony Młodowców pod Łówczą usłyszeli starzały z karabinów i bali się, że UPA wraca, dlatego uciekli. Gdy się trochę uspokoiło, rodziny pochowały swoich zmarłych, reszta spoczęła w zbiorowej mogile na cmentarzu w Nowym Bruśnie. Jak wspominał na uroczystości Pan Franciszek Ważny, modlitwy przy tej mogile na cmentarzu zmotywowały go do tego, by na zgliszczach Rudki powstał pomnik ku pamięci pomordowanych, zginęło wtedy 65 rudczan. Dziś stajemy przed kolejnym wyzwaniem. Krzyż na zbiorowej mogile rudczan się sypie… czas rozpocząć działania mające na celu jego naprawę.

Udało się zdobyć też ciekawą relację żyjącej jeszcze rudczanki (szczegółowe informacje u autora artykułu), warto przeczytać:

„My mieszkali przy pastwisku (rodzina Mazurkiewicz), niedaleko Wójciaka i kapliczki, sąsiad Pomagiel i Buczkowski (cudem się uratował, bo dzień wcześniej wyjechał do teściów na Złomy, pomagać w polu i nie wrócił na noc). Rano mama mówi do tata, popatrz ty się tam jakieś chłopy polecieli, a oni te Ukraińce jak nas okrążali się tak schylili i tak lecieli.  Tata powiedział, że pójdzie do brata i powie, że może to nas Ukraińce okrążają i napadają. Poszedł i oni akurat byli koło Wójciaka, na furmankach przyjechali, byli w niemieckich mundurach, pytają się po niemiecku tata, gdzie ty idziesz, a on że do brata powiedzieć mu, że tam Ukraińce są i nas okrążają. Odpowiedzieli, żeby poszedł do domu spać my ich tam znajdziemy. Tato przyszedł do domu i powiedział o tym, mówiąc, że to chyba już będzie po naszym życiu. Do szwagra mówi, ty Władek idź schowaj się na strych, a ja już stary jestem, mnie może nie zabiją. Poszedł do stodoły i tam się schował. Oni poszli do sołtysa i powiedzieli, by broń znieśli, bo jak nie, to będziemy palić. Powiedzieli, że broni nie mają. Za chwile widzą, jak wokół wszędzie się pali. My poszli w taki rów z tamtej wojny jeszcze, na cztery, tam był potok, taki szeroki. My tam siedli w takich dołkach a wokół wszystko się paliło. Przyszedł z karabinem Ukrainiec i mnie na oczach siedem chłopów zabił. Mama była w drugim miejscu. Siedział obok szwagier, miał na piersiach siostrę Franię, ktoś mu na twarz jakiś łach zarzucił, to go nie zobaczył, to nie zabił. Tato siedział w drugiej jamie, brat mu na nogach siedział. Jak przyszedł do nas Ukrainiec, to do brata „ty mały wyłazy”. I strzelił tatowi prosto w pierś. Ja sobie tak chustką zakryła oczy, żeby się nie patrzeć jak będzie we mnie strzelał… Potem my wyszli, wszystko się nam spaliło, ale dom się ostał, jeden Ukrainiec wziął snopka i podpalił dom od środka, i się spalił. Tyle się nam ostało co na nas. Mama pierzynę wyrzuciła, to jak szli, wszystko zbierali i palili na kupach, by się nic nie ostało. „

Uroczystość na polach nieistniejącej wsi Rudka rozpoczęła się występem artystycznym dzieci i młodzieży ze Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Nowym Lublińcu. Następnie odbyła się Msza Św. w intencji pomordowanych mieszkańców przez bandy UPA w namiocie pod pomnikiem. Kolejny punkt uroczystości to przemówienia okolicznościowe: Radnego do Sejmiku Wojewódzkiego Andrzeja Nepelskiego, Starosty Powiatu Lubaczowskiego Józefa Michalika, Burmistrza Miasta i Gminy Cieszanów Zdzisława Zadwornego oraz inicjatora postawienia pomnika w Rudce Franciszka Ważnego.

Po przemówieniach delegacje złożyły kwiaty i wieńce pod pomnikiem: Radny Sejmiku Wojewódzkiego Andrzej Nepelski, Starosta Powiatu Lubaczowskiego Józef Michalik, Urząd Miasta i Gminy w Cieszanowie z burmistrzem Zdzisławem Zadwornym na czele, delegacja Urzędu Gminy w Horyńcu-Zdroju z zastępcą Wójta Januszem Wużyńskim na czele, Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Horyńcu Zdroju, Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Nowym Lublińcu, Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej okręg Lubaczowski i Roztoczański, Związek Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych Koło Gminne w Horyńcu-Zdroju z prezesem Wiesławem Wojtowiczem na czele, oraz delegacje byłych mieszkańców Rudki.


Relacje z napaści na Rudkę w tekście pochodzą z niepublikowanych wywiadów. Zainteresowanych szczegółami historii wsi Rudka zapraszam do publikacji historyka Tomasza Roga. Więcej fotografii na fb horyniec.info TUTAJ

* * * * * * * * * * * * * * * * *

Podczas uroczystości rozdawana była pocztówka, to pierwsze tego typu wydawnictwo okolicznościowe związane z tego typu uroczystością, nakład limitowany – 200 szt.

Uroczystość w Radrużu

29 kwietnia odbyła się uroczystość ku pamięci pomordowanych mieszkańców Radruża przez bandy UPA. Rozpoczęła się Mszą Św. w intencji pomordowanych mieszkańców i po niej nastąpił przemarsz pod pomnik.

Tam zwyczajowo wygłoszono okolicznościowe przemówienia, wśród których jak zwykle wyróżnia się to wygłaszane przez Panią Jadwigę Zarembę, która ma korzenie rodzinne w Radrużu. Oddano też hołd mieszkańcom, składając kwiaty i znicze pod pomnikiem. Delegacje biorące udział w uroczystości to: Mieszkańcy Radruża, Urząd Gminy Horyniec-Zdrój z wice wójtem Januszem Wużyńskim i przewodniczącym Rady Gminy Grzegorzem Woźnym, Szkoła Podstawowa w Horyńcu-Zdroju z zastępcą dyrektora Ryszardem Lewientowiczem na czele, Związek Kombatantów i BWP oraz Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej Okręg Roztoczański z prezesem Wiesławem Wojtowiczem na czele i delegacja Okręgu Lubaczowskiego stowarzyszenia, oraz inni goście. Więcej fotografii na fb horyniec.info TUTAJ

Święto Niepodległości w Horyńcu z klimatem

Tym razem Narodowe Święto Niepodległości 11 listopada w Horyńcu-Zdroju odbyło się późnym popołudniem, w czasie ceremonii pod Pomnikiem Wolności zrobiło się już ciemno, co nadało jej unikalnego klimatu. Specjalnie podświetlony pomnik na uroczystość sprawiał wrażenie punktu centralnego, skupiającego uwagę uczestników.

Obchody Święta Niepodległości zostały w Horyńcu zainicjowane Powiatowymi Zawodami Pływackimi o 12:00. Następnie o 15:00 odbyła się uroczysta Msza Św. w intencji Ojczyzny, po której przed Kościołem Zdrojowym uformowana została kolumna na czele z orkiestrą, która udała się pod Pomnik Wolności.

Pod Pomnikiem odbyła się ceremonia, gdzie oddano hołd poległym. Najpierw odbyła się okolicznościowa modlitwa, potem głos zabrali: Wójt Gminy Horyniec-Zdrój Robert Serkis i Wiceprzewodniczący Rady Powiatu Lubaczowskiego Marek Wiśniewski. Po wystąpieniach przystąpiono do złożenia kwiatów i wieńców pod Pomnikiem.

Delegacje, które wzięły udział w uroczystości to: Urząd Gminy Horyniec-Zdrój i Rada Gminy Horyniec-Zdrój, Szkoła Podstawowa w Horyńcu-Zdroju, delegacja Rady Powiatu Lubaczowskiego, Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej Okręg Roztoczański, Gminne Koło Emerytów i Rencistów w Horyńcu-Zdroju, delegacje sanatorów: Uzdrowisko Horyniec, CRR KRUS, Bajka, Straż Graniczna w Horyńcu-Zdroju.

Uroczystość zakończona została krótkim montażem słowno muzycznym, wykonanym przez uczniów. Do obstawy uroczystości zostały oddelegowane horynieckie grupy harcerskie. Więcej zdjęć na fb horyniec.info TUTAJ

Uroczystości w Werchracie – niedziela 10 września o godz. 11:00

Z okazji 78 rocznicy nalotu na stację kolejową w Werchracie, odbędą się 10 września uroczystości ku pamięci 122 poległych tam żołnierzy, kolejarzy i cywili. Uroczystości werchrackie odznaczają się zawsze nowymi akcentami, tym razem wydarzeniem będzie kolejny etap prac nad pomnikiem: zamontowane zostały tory kolejowe przed bryłą pomnika.

Program uroczystości:

11:00 – uroczysta Msza Święta  w Kościele w Werchracie,

12:00 – nastąpi przejazd pod pomnik przy stacji PKP w Werchracie,

12:15 – zbiórka uczestników przy pomniku, gdzie odbędzie się wg planu: modlitwa w intencji poległych żołnierzy, kolejarzy i cywili, wystąpienia okolicznościowe, wręczenie odznaczeń, program artystyczny harcerzy i Drużyny „Żywego Słowa” z Horyńca-Zdroju oraz X Drużyny „Traperski Krąg” z Suśca, spotkanie integracyjne w świetlicy w Werchracie.

Gorąco zapraszają organizatorzy uroczystości: Wójt Gminy Horyniec-Zdrój Robert Serkis, Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej Okręg Roztoczański.

IX Obchody Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu w Horyńcu

W środę o 17:00 odbyło się spotkanie z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu w Cafe Sanacja. Było to otwarte spotkanie z osobami, które przeżyły Holokaust i z przedstawicielami drugiego pokolenia uratowanych z Holokaustu, a także z przedstawicielami rodzin ratujących Żydów podczas II wojny światowej.

Do Horyńca jako goście zaproszeni zostali: Lucia Retman, Michael Retman, Jan Gebert, Aleksandra Haligowska, Katarzyna Haligowska, Katarzyna Thomas, Szymon Jakubowski.  Pani Lucia Retman, Żydówka ocalona przez rodzinę z Lubaczowa, opowiedziała swoją historię. Gdy dotarła do Lubaczowa, trafiła na małżeństwo – Zofię i Mikołaja Pomorskich. To oni mając świadomość, że narażają życie swoje i swojej rodziny, wynajęli Lucie Retman, jej siostrze i szwagrowi mieszkanie. Pomogli jej też zdobyć metrykę chrztu i wyjechać na roboty do Niemiec. Ocalili ją w ten sposób z Holocaustu. Za swój czyn otrzymali tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata.

Następnie głos zabrał wicewójt Gminy Horyniec-Zdrój Janusz Wużyński, który jest potomkiem Jana Wużyńskiego, w 1993 roku został on uhonorowany prestiżowym odznaczeniem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Medal ten przyznaje Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu Jad Washem, za ratowanie z narażeniem swego własnego życia Żydów podczas wojny. Trzy lata później odznaczona została też Michalina Haliniak (z domu Wużyńska), która pomagała rodzinie przy ukrywaniu Mojsia Wenigera. Dzięki bohaterskiej postawie tej horynieckiej rodziny Mojsio Weniger przeżył wojnę i potem wyjechał do Kanady. Następnie zadbał o to, by jego wybawcy zostali nagrodzeni za swoją heroiczną postawę.

Głos zabrał też Pan Kazimierz Hejnowicz, jeden z najstarszych mieszkańców Horyńca, który pamięta czasy wojny. Opowiadał o Żydach, którzy w centrum Horyńca zostali rozstrzelani przez Niemców i na miejscu byli zakopani.

Cenną inicjatywę wykazało Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich Kombatantów. Prezes ppłk Wiesław Wojtowicz zebrał relacje naocznych świadków, którzy widzieli jak Niemcy zabijali Żydów na stacji kolejowej i potem zostali zakopani przy zakręcie ulicy Kolejowej i Sanatoryjnej. Relacje wraz ze wspomnieniami Franciszka Haliniaka na temat horynieckich Żydów zostały przekazane gościom i po spotkaniu odbył się rekonesans związany z miejscem, gdzie byli pochowani zamordowani Żydzi przy stacji kolejowej. Pan Wojtowicz udzielił na miejscu wywiadu i wykazał chęć współpracy w upamiętnieniu pomordowanych Żydów przez Niemców.

Organizatorem i prowadzącym spotkanie był wójt Gminy Horyniec-Zdrój Robert Serkis, oraz Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Horynieckiej. Reprezentacyjne miejsce, jakim jest Pijalnia Wód w Parku a zarazem Kawiarnia Sanacja użyczyła na spotkanie Pani Prezes Uzdrowiska Horyniec Dorota Czyż. Organizacje i goście przybyli na spotkanie: Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Horynieckiej z prezesem Krzysztofem Woźnym na czele, Stowarzyszenie Spadkobierców Polskich kombatantów II Wojny Światowej i Związek Kombatantów RP i BWP Koło Gminne w Horyńcu-Zdroju z prezesem ppłk Wiesławem Wojtowiczem na czele, przewodniczący Rady Gminy Horyniec-Zdrój Grzegorz Woźny, dyrektor gimnazjum w Horyńcu-Zdroju Ryszard Lewientowicz, nauczyciele horynieckich szkół, sołtys Horyńca Bogusław Stopa z małżonką, Elżbieta Majdan dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Horyńcu-Zdroju oraz Katarzyna Plec-Antonik dyrektor Miejskiej Biblioteki publicznej w Lubaczowie.

Święto Niepodległości Horyniec 2016

O godzinie 9:00 odbyła się uroczysta Msza Św w intencji Ojczyzny w Kościele Zdrojowym. Następnie pod kościołem utworzono kolumnę, która przeszła pod Pomnik Wolności.

sn12

Na miejscu odbył się ceremoniał, podczas którego przemówienie wygłosił wójt Gminy Horyniec-Zdój Robert Serkis. Po modlitwie księdza proboszcza przybyłe delegacje złożyły wieńce i znicze: Urząd Gminy Horyniec-Zdrój, dyrektor gimnazjum w Horyńcu-Zdroju Ryszard Lewientowicz, delegacja Szkoły Podstawowej w Horyńcu-Zdroju z Panią Dorotą Ludwiczuk na czele, straż graniczna w Horyńcu-Zdroju, Związek Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych i Stowarzyszenie Polskich Kombatantów II Wojny Światowej na czele z ppłk Wiesławem Wojtowiczem, organizacje emerytów i rencistów, dyrektor CRR-KRUS Krzysztof Woźny z delegacją, dyrektor Uzdrowiska Horyniec Piotr Cencora z delegacją, delegacja z Sanatorium Bajka, oraz Pani Marlena Golenia zastępca kierownika ARiMR w Lubaczowie.

sn2

Kolejnym punktem dnia był zaplanowany w Gminnym Ośrodku Kultury program patriotyczny w wykonaniu młodzieży gimnazjalnej. Odbyły się też IX Powiatowe Zawody Pływackie z Okazji Święta Niepodległości na krytej pływalni „Wodny Świat”. Fotogaleria z uroczystości do pooglądania na fb horyniec.info TUTAJ:

sn3

77 rocznica nalotu na stację kolejową w Werchracie

W niedzielę w Werchracie odbyła się uroczystość patriotyczno religijna, z okazji 77 rocznicy nalotu na stację kolejową, gdzie podczas bombardowania pociągu zginęły 122 osoby.

Uroczystość rozpoczęła się Mszą Świętą w kościele werchrackim. Następnie uczestnicy udali się pod pomnik przy stacji PKP w Werchracie, gdzie nastąpił ciąg dalszy obchodów.

w4

Przy pomniku, po ceremonii otwarcia z hymnem państwowym i powitaniem gości przez prowadzącą uroczystość Panią Agatę Nesterak, modlitwę w intencji ludzi, którzy zginęli podczas nalotu odprawił proboszcz Tomasz Kielar. Następnie głos zabrał wójt gminy Horyniec-Zdrój Robert Serkis, a dr Andrzej Gładysz z KUL w Lublinie przedstawił obecnym stan badań historycznych na temat nalotu na stację.

komb

Kolejnym punktem uroczystości było wręczenie odznaczeń. Rozkaz o wyróżnieniu odznaczeniami kombatanckimi odczytał ppłk Wiesław Wojtowicz. Medal Pamiątkowy Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej dostali: Anna Rojek – harcmistrz X Drużyny „Traperski Krąg” z Suśca, Jacek Romanek – członek grupy rekonstrukcyjnej Wojska Polskiego SRH „Wrzesień 39”, Paweł Wójcik członek grupy rekonstrukcyjnej Wojska Polskiego SRH „Wrzesień 39”, Kazimierz Hejnowicz – członek zarządu Koła Gminnego Związku Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych w Horyńcu-Zdroju. Medal 75 lecia Batalionów Chłopskich dla Bronisława Szuper – członka zarządu Koła Gminnego Związku Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych w Horyńcu-Zdroju, Stanisławowi Wasylowskiemu – członek Koła Gminnego Związku Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych w Horyńcu-Zdroju. Zarząd Główny Związku Żołnierzy Wojska Polskiego za upowszechnianie szczytnych tradycji kombatanckich nadał Władysławowi Cołta – członkowi Koła Gminnego Związku Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych w Horyńcu-Zdroju złoty medal „XXXV lecia WP”. Odznaczenia zostały wręczone na wniosek Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej.

w3

Na uroczystość zaproszona została też rodzina Zygfryda Tęczara, maszynisty, który poległ podczas nalotu. Próbował on podczas bombardowania wycofać pociąg, by skierować lotnictwo poza obręb stacji i uniknąć ofiar cywilnych, niestety lokomotywa została trafiona bombą lotniczą i zabiła maszynistę. Po podziękowaniach od rodziny Zygfryda Tęczara, przedstawiona została jeszcze relacja napisana przez pana Kazimierza Hejnowicza na temat konwojenta tego pociągu.

hejnowicz

Kolejnym punktem była ceremonia składania wiązanek i zniczy pod pomnikiem. Oto lista delegacji i gości: Wójt Gminy Horyniec-Zdrój Robert Serkis, Przewodniczący Rady Gminy Horyniec-Zdrój Grzegorz Woźny i zastępca Robert Szawara, Zastępca Prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej Magdalena Jasińska, rodzina Zygfryda Tęczara, delegacja kolejowa Sekcji Eksploatacji z Przemyśla, Eugeniusz Huk zastępca prezesa Koła Miejsko – Gminnego w Lubaczowie Związku Kombatantów RP i BWP, Tadeusz Antonik prezes Stowarzyszenia Spadkobierców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej Okręgu Lubaczowskiego, ppłk Wiesław Wojtowicz prezes Koła Gminnego Związku Kombatantów RP i BWP w Horyńcu Zdroju i Stowarzyszenia Spadkobiorców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej Okręgu Roztoczańskiego, dr Andrzej Gładysz zastępca prezesa Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej „Wrzesień 39” z Lublina, Marlena Golenia zastępca kierownika lubaczowskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, zastępca dyrektora Szkoły Podstawowej w Horyńcu-Zdroju Dorota Ludwiczuk z delegacją, harcerze X Drużyny „Traperski Krąg” z Suśca z harcmistrz Anną Rojek na czele, sołtys wsi Werchrata Tomasz Patałuch, sołtys wsi Prusie Paweł Szewczuk,  Grzegorz Ciećka przewodniczący Komitetu Odnowy Pomników na terenie Gminy Horyniec-Zdrój.

1z

Podczas uroczystości obok pomnika wystawiony był obraz przedstawiający wizję ukończonego pomnika, bowiem na obecną chwilę brakuje elementów przedstawiających tory kolejowe. Autorką obrazu jest Elżbieta Kurus. Na pomniku umieszczony został też patriotyczny symbol – wojskowy orzeł (odlew autorstwa Arkadiusza Mamczura z Łukawicy wg, projektu Grzegorza Wajsa), tymczasowa tablica z aktualnymi informacjami na temat nalotu na stację, oraz tablice informacyjne kierujące do pomnika, które ufundowały organizacje: Komitet Odnowy Pomników na Terenie Gminy Horyniec-Zdrój, Koło Gminne Związku Kombatantów RP i BWP w Horyńcu Zdroju i Stowarzyszenie Spadkobiorców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej Okręg Roztoczański.

w2

Uroczystość zakończyły występy artystyczne uczniów z Gimnazjum w Horyńcu-Zdroju i harcerzy X Drużyny „Traperski Krąg” z Suśca. Potem Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej „Wrzesień 39” z Lublina dało pokaz strzelana z RKM i granatnika w wersji obrony przeciwlotniczej. Po uroczystości uczestnicy udali się na spotkanie integracyjne w świetlicy werchrackiej.

Fotogaleria z uroczystości do pooglądania na facebooku TUTAJ

reko

Organizatorami uroczystości były organizacje: Komitet Odnowy Pomników na Terenie Gminy Horyniec-Zdrój, Koło Gminne Związku Kombatantów RP i BWP w Horyńcu Zdroju i Stowarzyszenie Spadkobiorców Polskich Kombatantów II Wojny Światowej Okręg Roztoczański oraz Urząd Gminy w Horyńcu-Zdroju.

Lekcja historii i patriotyzmu Werchrata – 11 września

11 września (niedziela) odbędzie się uroczystość w Werchracie związana z 77 rocznicą nalotu na stację kolejową, gdzie hitlerowskie lotnictwo zbombardowało pociągi z żołnierzami i cywilami (122 ofiary). Najpierw msza w werchrackim kościele o 9:30 i po niej udajemy się pod pomnik nieopodal stacji, gdzie odbędzie się ciąg dalszy obchodów.

Uroczystości patriotyczne powinny być przede wszystkim lekcjami historii i właśnie uroczystość w Werchracie taka będzie. Oprócz wystąpienia dr Andrzeja Gładysza, który przedstawi aktualny stan wiedzy historycznej związanej z nalotem na stację w Werchracie, pan Kazimierz Hejnowicz odczyta ciekawy tekst związany z tym wydarzeniem. Pojawi się na uroczystości także rodzina poległego kolejarza Zygfryda Tęczara. Do tego dołączone będą występy artystyczne młodzieży z horynieckiego gimnazjum a także harcerzy z Suśca.

Na obecną chwilę badania historyczne nadal trwają, także pomnik nie jest dokończony. Z tej okazji podczas uroczystości będzie można obejrzeć obraz z wizją artystyczną, która przedstawia jeden z wariantów ukończonego pomnika, którego nie zdążył wykonać Janusz Burek (jego dokładnej wizji nie znamy niestety).

Kolejną atrakcją będzie planowany na koniec uroczystości pokaz sprzętu i strzelanie z karabinu maszynowego w sytuacji obrony przeciwlotniczej z dźwiękowymi elementami imitującymi nalot.

Uroczystość w Werchracie zapowiada się niezwykle interesująco i będzie gratką dla pasjonatów regionalnej historii a także lokalnych patriotów. Śmiało można powiedzieć, że stanie się wyznacznikiem dla innych uroczystości w regionie. Uroczystości powinny być przede wszystkim ciekawe, by ściągały ludzi i dostarczały oprócz wiedzy historycznej także innych wrażeń.

Older posts

© 2018 horyniec.info

Theme by Anders NorenUp ↑