horyniec.info

horyniec.info to przyjazny portal informacyjny ziemi Horynieckiej

Category: Radni (page 1 of 2)

Na sesji rady gminy ciekawiej niż zwykle

Mamy za sobą pierwszą sesję nowej rady gminy. Od razu trzeba zaznaczyć, że przewodniczącym rady został Grzegorz Woźny z komitetu Horyniec Zdrój 2010 (komitet Roberta Serkisa) a zastępcą Nepelski Marian z komitetu Lepsza Gmina Lepsze Życie (którego kandydatem na wójta był Andrzej Stasicki). Przeciwnikiem do funkcji przewodniczącego była Stanisława Szaganiec z komitetu Nasza Gmina Nasza Przyszłość (z kandydatem na urząd wójta Ryszardem Urbanem) ale przegrała głosowania wynikiem 8 do 6 głosów (przy jednym nieobecnym radnym od komitetu Horyniec Zdrój 2010).

Wszystko wskazuje na to, że większość w radzie ma teraz komitet Roberta Serkisa, co komplikuje sytuację Ryszarda Urbana, który w perspektywie wygranych wyborów miałby niezbyt przychylną radę gminy (nie wspominając o Radzie Powiatu i Urzędzie Marszałkowskim zdominowanym przez PSL, który „popiera” Roberta Serkisa).

Oprócz głosowań, obecny wójt Ryszard Urban zdał sprawozdanie z działania gminy, o planach, o realizowanych działaniach i o tym co udało się zrealizować od ostatniej sesji. Wójt także ogłosił, że już została wszczęta procedura przetargowa na „Zagospodarowanie terenu wokół zalewu w Horyńcu Zdroju” (projekt powstaje dzięki gminie Lubaczów) – więcej informacji dla zainteresowanych pod tym linkiem: SERWIS URZĘDU GMINY LUBACZÓW.

Drugą ciekawą sprawą było przedstawienie stanu zadłużenia gminy, oczywiście potwierdzono około 36% deficyt na zakończenie tego roku, jednocześnie uspakajając, że inne gminy również mają podobne zadłużenia, wiec nagły wzrost zadłużenia w tym roku nie jest czymś niezwykłym.

Przed nową Radą Gminy duże wyzwania nadchodzącej kadencji, oczekujemy prężnych i strategicznych działań dla gminy Horyniec Zdrój.

Mamy za sobą pierwszą sesję rady powiatu

Rada Powiatu jest dla nas bardzo ważnym organem, stamtąd możemy pozyskać środki choćby na drogi, które są u nas fatalne. W poprzedniej kadencji nie mieliśmy radnego i naszego głosu tam nie było. Ta kadencja będzie inna, bo mamy swój mocny głos w postaci dr Marka Wiśniewskiego. Pierwsza sesja miała w szczególności wybrać nowego starostę i przewodniczącego rady. Starostą został znów Józef Michalik, a przewodniczącym rady Zbigniew Wróbel (obaj radni dostali najwięcej głosów w wyborach). Dalsze rozstrzygnięcia po wyborach, gdyż radnymi są i Krzysztof Szpyt i Maria Magoń, którzy startują do fotela burmistrza Lubaczowa. W poprzedniej kadencji Krzysztof Szpyt był zastępcą Starosty, jeżeli by nie wygrał wyborów, zapewne znów będzie zastępcą Starosty.

Dla nas najciekawszą sprawą jest nasz radny, który jest języczkiem uwagi, gdyż jego osoba pozwoliła na stworzenie nieformalnej koalicji z większością w radzie zdolnej do przegłosowania różnych uchwał. Wedle informacji jakie do mnie dotarły,  dzięki Markowi Wiśniewskiemu, Horyniec zostanie otoczony „opieką”, jaką gwarantuje Starosta i Przewodniczący Rady, możemy liczyć na duże wsparcie. Jest niestety pewien problem, dr Marek Wiśniewski otwarcie deklaruje, że popiera w nadchodzących wyborach Roberta Serkisa powoduje to, że jego głos będzie bardzo silny, gdyż Robert Serkis też jest popierany przez PSLowską radę a nawet Marszałka Podkarpacia Mirosława Karapytę. Jak będzie wyglądać sytuacja gdy wygra Ryszard Urban? Czy PSL będzie sprzyjał swojemu przeciwnikowi?

Mamy podziękowania od dr Marka Wiśniewskiego!

„Mieszkańcy Gminy Horyniec – Zdrój, Narol i Cieszanów!
z całego serca chciałbym podziękować wszystkim, którzy oddali na mnie swój głos
przede mną 4 lata intensywnej pracy na rzecz Naszego regionu,
dołożę wszelkich starań by okres ten złotymi literami wpisał się w historię Naszej Gminy
z wyrazami szacunku Wasz Radny dr Marek Wiśniewski

Najaktywniejszy kandydat na radnego powiatu

Marek Wiśniewski jest przez jednych lubiany bardziej, przez innych mniej, ale trzeba przyznać, że jest najaktywniejszym kandydatem do Rady Powiatu. Można od niego dostać dużą ilość materiałów, dużo wiadomości, dziś także będąc na spotkaniu Roberta Serkisa zakończył swoją kampanię, dostały się w moje ręce też ciekawe dokumenty uznania za wkład w pomoc przy różnych projektach (wystarczy kliknąć na link z nazwą):

Od Burmistrza Narola Stanisława Wosia

Od Wiesława Kapla wójta gminy Lubaczów

Od Andrzeja Adamka wójta gminy Bełżec


Mamy też kilka słów od niego na koniec kampanii:


Drodzy Wyborcy!!!

Zdecydowałem się kandydować do rady Powiatu, bo wiem że do rozwoju Naszej Gminy potrzebny jest mocny głos w powiecie. Nie możemy stać biernie kiedy ważą się losy najbliższych lat. My, mieszkańcy Gminy Horyniec – Zdrój zasługujemy na poważne traktowanie.

Swoim zaangażowaniem w kampanię udowodniłem, że gdy podejmuję się zadania to wykonuje je całym sercem. Uważam, że należy postawić interes gminy ponad układy rodzinne czy partyjne.

Proszę o aktywny udział w wyborach, każdy głos ma ogromne znaczenie.

Moje starania w rozwój ościennych gmin zostały docenione, dla Naszej Gminy Horyniec – Zdrój zrobię jeszcze więcej.

Dziękuje za wsparcie.

Z poważaniem

dr Marek Wiśniewski lista nr 12 pozycja 2

List od Jana Artymowicza

JAN  ARTYMOWICZ   – LISTA NR 12  POZ. 8

Księgowy, lat 51.W latach 1986-2010 prezes LKS „UNIA” Horyniec-Zdrój, współtwórca sukcesów medalowych warcabistów tego klubu na mistrzostwach Polski i Europy.

Jestem kandydatem do rady powiatu z listy nr 12 i mimo, że mieszkam w Lubaczowie startuję z okręgu Nr 3 (Horyniec-Zdrój, Cieszanów, Narol). Czytając  stronę internetową www.horyniec.info nikt nie zastanawia się dlaczego „on” startuje tutaj. Pisze „Lubaczów” i tak kontrkandydaci sugerują innym. Może powiem coś o sobie. Pochodzę z tych terenów i  tutaj pracowałem, mieszkałem (Horyniec-Zdrój, Dziewięcierz), możliwe, że dalej będę mieszkał i tutaj zostawiłem swój wolny czas, swoje życie poza pracą. Sytuacja zmusiła mnie do tego, żeby wyprowadzić się do Lubaczowa i tam pracować, ale gdzie moje serce pozostało?  Prowadziłem i szkoliłem dzieci w klubie LKS „UNIA” zdobywając medale mistrzostw Polski, Europy przez prawie 25 lat, stwarzałem im warunki do zwiedzania świata, pozyskując środki nie tylko z samorządu gminnego ale ze starostwa powiatowego jak również z urzędu marszałkowskiego. „Człowiekiem z Horyńca” pozostaje się również nawet jak wyprowadza się gdzieś w świat. Może niektórzy o tym nie wiedzą. Powiem inaczej. Ja wyjechałem, ale pisząc artykuły w „Pograniczu” , „Życiu Podkarpackim”, „Gazecie Horynieckiej”,  w dalszym ciągu pisałem o Horyńcu-Zdroju, przeprowadzałem wywiady z ludźmi z tego regionu.  Moja społeczna praca w klubie, najpierw w „Zdroju” teraz w „Unii” w klubie warcabowym, a nie wykluczam powrotu do piłkarskiego ,doceniona została i co dziwne… w Lubaczowie. Uznano, że człowiek z Lubaczowa robi coś wartościowego dla społeczeństwa, i nie jest ważne, że konkretnie nie dla Lubaczowa. Otrzymałem wyróżnienie i tytuł „Lubaczowianina Roku 2002” w kategorii sport. Zostałem doceniony w Lubaczowie… za pracę dla Horyńca-Zdroju. Chylę czoła dla tych, którzy podjęli taką decyzję. Na szczeblu centralnym dostrzeżono moją pracę i otrzymałem medal Komisji Edukacji Narodowej, medal przyznawany dla wychowawców młodzieży.  Każdy nauczyciel wie, jak trudno jest otrzymać takie wyróżnienie.  Zawsze byłem zadowolony nie z wyróżnień, ale z tego, że dzieci były radosne i oddawały mi swój uśmiech. Nie każdy potrafi to zrozumieć, a nie zrozumie to ten, kto wszystko robi za pieniądze.

Continue reading

Alfabet Wiśniewskiego – głosujmy do Rady Powiatu

M – mam dla Was czas
A – apeluję o liczny udział w wyborach
R – razem mamy szanse wygrać
E – efekty zobaczymy niebawem
K – koniec z zastojem Gminy

W – wygrajmy te wybory
I – integracja – JEDEN DLA WSZYSTKICH
Ś – świadectwo IPN do wglądu – czysty :)
N – nie rozbijajmy głosów
I – Inspiracje – równajmy do najlepszych
E – ekologia – to się opłaca
W – wiedza i doświadczenie
S – silna osobowość
K – konsekwentny i skuteczny
I – interes mamy wspólny

Marek Wiśniewski to bardzo ciekawy kandydat, pod względem promocji siebie jako kandydata do Rady Powiatu, przypomnę, że w zeszłej kadencji nie mieliśmy radnego w powiecie, i szuka różnorodnych sposobów, by znaleźć poparcie, nie tylko jeździł po różnych miejscach i szukał poparcia w rozmowach z ludźmi, akcja plakatowa, ale i założył konto na Naszej Klasie, gdzie jego liczba znajomych z Horyńca i okolic jest bliska 400! Jego film o okolicach Horyńca w przeciągu kilkunastu dni wyświetlono ponad 500 razy! Sporo można go znaleźć też na stronie horyniec.info. Jest to kandydat, który pod różnymi względami się najbardziej udziela i może mieć największe poparcie w gminie Horyniec. Walczy o jeszcze większe, stawka jest wysoka, Horyniec musi mieć w tej kadencji choć jednego radnego, bez tego głosu możemy zapomnieć choćby o drogach. Albo dyscyplina wyborcza, albo 15 kandydatów z Horyńca rozproszy głosy na tyle skutecznie, że obejdziemy się smakiem i podwozia samochodów rozwalą się na dziurach do Nowin, Radruża, czy Brusna. Ilu wyborcom spodoba się ten kandydat? Zobaczymy w nadchodzących wyborach!

Lista PSL – lider z ubiegłych wyborów w Horyńcu

Grzegorz Chmielowiec to obecnie bardzo gorący kandydat pod różnymi względami. Swoje aspiracje podpiera szczególnie tym, że już był w radzie powiatu kadencję wcześniej, oraz tym, że na ostatnich wyborach o włos nie wszedł z listy PSL do rady, zabrakło niewiele głosów i gmina Horyniec nie miała w ogóle reprezentanta. Doświadczenie w samorządzie, nowe wyzwania po latach posuchy dla Horyńca, czy tym razem wyborcy zaufają znowu kandydatowi? Niedługo też na stronie zestawienie liderów do rady ze wszystkich list, jak widać, żaden z Horynieckich kandydatów z listy PSL nie poddaje się w szukaniu poparcia swej kandydatury!

Oto ulotka promocyjna:

Miejsce na liście, a szanse w wyborach

Dziś na śniadanie komentarz Edwarda Rogali, zapewne wywoła odpowiednie podejście, po południu pojawi się inny ciekawy news z zaplecza list PSL. Ta lista jest bardzo ważna, bo może dać Horyńcowi radnego!

Edward Rogala: Obserwuję dyskusję na temat szans kandydatów z terenu gminy na wejście do Rady Powiatu i jestem troszeczkę zbulwersowany słabą znajomością ordynacji wyborczej przez dyskutantów. Budowanie listy jest prowadzone przez konkretny Komitet Wyborczy, on też decyduje o układzie poszczególnych kandydatów na niej. Na miłość boską, czasy list z miejscami mandatowymi już dawno się skończyły, było to w okresie kiedy głosowało się bez skreśleń  (tak były takie czasy) i wtedy jeżeli ktoś był  umieszczony na miejscu mandatowym bezwzględnie wchodził do Rady. Chyba że mimo nawoływań do głosowania bez skreśleń „lud” na kogoś się uwziął i totalnie go kreślił, to wówczas ten spoza mandatowego miejsca miał niewielkie szanse wskoczyć na jego miejsce.

Dzisiaj takiej sytuacji nie ma, każdy ma równe szanse jeżeli otrzymuje głosy. Właśnie takie myślenie i stare nawyki  mogą  doprowadzić do sytuacji, że głosy się rozproszą,  gdyż część wie o co chodzi, a reszta nie. Szukamy na liście osób umieszczonych wysoko i dajemy mu głos, natomiast inni znając ordynację głosują na tego kto wg niego na to zasługuje.  Umieszczanie pewnych osób na szczycie listy przez Komitet Wyborczy ma na celu podkreślenie jego zasług i posiadanie określonej pozycji społecznej, uznając go tym samym za lidera w tym komitecie  – co oczywiście nie daje mu  od razu na  starcie żadnych głosów. Osoba ta ma przyciągać wyborców do listy, która jeżeli zbierze w sumie dużo głosów ma wpływ na rozdział mandatów pomiędzy startujące w wyborach Komitety. Ci co obserwują wybory  mogli zauważyć, że niektórzy kandydaci mimo tego , że zebrali dużo głosów nie wchodzą do rady, ponieważ ich lista zebrała ogólnie mało głosów i  nie przekroczyła  5% -go progu glosujących ogółem w powiecie. Stąd małe przypadkowe Komitety mają  o wiele mniejsze  szanse na wprowadzenie swoich kandydatów do Rady od tych mających duże poparcie. Taki jest system głosowania do powiatu i do województwa, że mocne listy się liczą a nie miejsca na liście poszczególnych kandydatów.

Jak zdążyliście zauważyć że na liście PSL dwie osoby z nazwiskiem na literę „W” uhonorowano  pierwszymi miejscami (długoletni radni) a pozostali są ustawieni wg alfabetu. Tak więc nie ma co kalkulować lecz głosować na osobę którą darzycie zaufaniem i macie wiarę w to że spełni wasze oczekiwania, bez spoglądania na którym jest miejscu bo to akurat ma najmniejsze znaczenie. Głosujemy na osobę,  a nie na miejsce,  reszta sama wyjdzie z czystego wyliczenia matematycznego. Zapomnijmy wreszcie o miejscach mandatowych, osoba się liczy!!!!!”

Nie dajmy sobie odebrać głosu w Radzie Powiatu!

W zakładce RADNI www.horyniec.info/radni informacje uświadamiające jak ważny wybór nas czeka 21 listopada. Nie tylko wójt i rada gminy ma wpływ na życie mieszkańców, ale bardzo duży wpływ ma rada powiatu, która decyduje między innymi o budowie dróg powiatowych, czy większych inwestycjach o znaczeniu na skalę powiatu, które dotychczas nas omijały, między innymi dlatego, że nie mieliśmy przez ostatnią kadencję radnego powiatowego, który by zadbał i naciskał na działania w naszej gminie. Mamy aż 15 kandydatów do rady, miejsc jest sześć, ale walczą o nie też gminy Narol i Cieszanów, które mają więcej mieszkańców niż gmina Horyniec. Ostatnie wybory w 2006 roku, dzięki podobnej sytuacji, dzięki rozdrobnionym głosom, a także oddanym na mieszkańców Narola i Cieszanowa! sprawiły, że Narol i Cieszanów odebrały radnego Horyńcowi. Czy Horyńczanie znów pozwolą sobie odebrać radnego? Zobaczymy 21 listopada, jeżeli nie będzie mobilizacji, znowu zostaniemy z niczym. W zakładce RADNI czeka analiza, zapoznajmy się dokładnie!

Marek Wiśniewski: frekwencja musi być wysoka!

Poniżej ciekawy wywiad z dr Markiem Wiśniewskim (także kandydatem do rady powiatu), który między innymi wyjaśnia, dlaczego powinniśmy szczególną uwagę zwrócić na wybory do rady powiatu. Będę wałkował ten temat, wyborów do rady, to dlatego, że w Horyńcu potrzebna jest spora mobilizacja, byśmy znów nie wylądowali na lodzie.

1)      Większość mieszkańców gminy zna Pana z działalności pedagogicznej, a także z propagowania medialnego Horyńca i okolic pod względem turystyki, skąd teraz zainteresowanie polityką?

dr Marek Wiśniewski: Nie nazwałbym tego polityką, startuję z listy bezpartyjnej. Jest to grupa działaczy gospodarczych, ludzi nauki regionalistów, którzy chcą coś od siebie dać dla naszej Małej Ojczyzny.

Sam pasjonuję się północno-wschodnim obszarem powiatu lubaczowskiego. Wychowywałem się na terenie gminy Cieszanów, mieszkałem bowiem w Chotylubiu, mój ojciec był tam leśniczym. W latach osiemdziesiątych byłem działaczem młodzieżowym w gminie Cieszanów. Teraz mieszkam na terenie gminy Horyniec Zdrój, gdzie ponad dwadzieścia lat pracowałem jako nauczyciel w Szkołach Podstawowych w Werchracie i Nowym Bruśnie oraz w Gimnazjum w Horyńcu. Związany jestem też z gminą Narol, gdzie byłem działaczem młodzieżowym oraz prowadziłem działalność gospodarczą (ubezpieczenia).

Uważam, że te trzy gminy są zapomniane przez ludzi i Boga, a przecież to prawdziwe  perły na turystycznych mapach Polski. Bardzo ciekawa przyroda, dziedzictwo kulturowe potrafi zachwycić nawet najbardziej wymagających turystów. Spotykając się z kuracjuszami często słyszę od nich, że przyjazd tu był wielką niewiadomą. Pytali: gdzie ten Horyniec? Choćby z tego powodu chcę pokazywać i promować te gminy, w których mieszkam, działam, które są mi bliskie a o których mogę powiedzieć dużo. Znam je bardzo dobrze. Jestem autorem dwunastu publikacji książkowych, około trzydziestu artykułów naukowych, popularnonaukowych, związanych z gminami Horyniec Zdrój, Cieszanów i Narol. Trudno nazwać to działaniem politycznym.

Jest jeszcze jeden element, o którym trzeba mówić. Mamy w Horyńcu sanatoria, które żyją „obok” gminy, sanatoria sobie – gmina sobie. Dobrze znaleźć wspólny mianownik. Organizacja jakieś cyklicznej imprezy, co dwa, czy co trzy tygodnie, (kulturalnej, sportowej) nie tylko dla kuracjuszy, ale i turystów oraz mieszkańców gminy. Taka cenna wizytówka Horyńca Zdroju i okolic.

Uważam, że mogę współpracować owocnie na rzecz Naszej Małej Ojczyzny w powiecie. Widzę jak wygląda sytuacja na naszym terenie, ale też i w innych podobnych miejscach, jako doktor nauk o Ziemi będę szczególnie intensywnie działał na rzecz promocji regionu, pozyskiwaniu funduszy unijnych na rzecz budowy i remontów dróg, które są warunkiem rozwoju regionu.

2)      Na swoim facebooku napisał Pan, że Horyniec nie ma swojego reprezentanta w radzie powiatu. Chyba większość mieszkańców nie orientuje się w tej sprawie, jakie to ma konsekwencje dla gminy Horyniec i jak temu zapobiec, na przykład w nadchodzących wyborach samorządowych.

dr Marek Wiśniewski: Myślę, że jest to rzecz fundamentalna przy tych wyborach, nie mieliśmy przedstawiciela we władzach powiatu przez ostatnie cztery lata. Zatem głos naszej gminy nie był słyszalny. Ma to bardzo ważne przełożenie dla gminy Horyniec Zdrój. Planowane  inwestycje gminy nie miały zwolenników w Radzie Powiatu. Nie mamy tam nikogo, kto mógłby stanąć w naszym imieniu. Efekty tego są widoczne, choćby w postaci dróg. Porównując się w tym zakresie z sąsiednimi gminami, na przykład z gminą Cieszanów, wypadamy blado. Na radzie powiatu padają pytania: jakie drogi się remontuje, budujemy to wnioski z Horyńca są rozpatrywane w dalszej kolejności, a w końcowym efekcie nie realizowane.

Co zrobić? Myślę, w wyborach powinien startować kandydat mający realne szanse, nie może to być kandydat, który dostanie

Continue reading

Older posts

© 2017 horyniec.info

Theme by Anders NorenUp ↑