Relacja ze spotkania wyborczego Roberta Serkisa

(zdjęcie KW Horyniec Zdrój 2010 od lewej Krzysztof Woźny, Mirosław Karapyta i Robert Serkis)

Dziś, na ponad dwie godziny trwającym spotkaniu wyborczym komitetu Roberta Serkisa zebrało się zdecydowanie najwięcej wyborców. Wypełniona po brzegi sala GOKu pokazuje, że faktycznie ten kandydat wzbudza bardzo duże zainteresowanie.

Na spotkaniu gościem był Mirosław Karapyta, wojewoda podkarpacki, który przyjechał aktywnie wesprzeć Roberta Serkisa. On też zaczął spotkanie przedstawiając wiele ciekawych faktów dotyczących wypełniania funkcji wojewody, wykazując ciekawe możliwości, jakie rysują się dla Horyńca Zdroju. Dziś z braku czasu, czyli zbliżającej się ciszy wyborczej, gdzie po północy nie można publikować niczego związanego z wyborami, nie będę dokładnie opisywał wypowiedzi wojewody. Mirosław Karapyta to oczywiście kandydat do sejmiku wojewódzkiego, warto zastanowić się chyba nad jedynym kandydatem do sejmiku, który odwiedził Horyniec! Jak zaznaczył, bywa tu częściej, starając się przynajmniej raz na tydzień skorzystać z Horynieckiego basenu, dlatego też jest bardzo blisko związany z Horyńcem, mając tutaj znajomych, przyjął z radością zaproszenie na spotkanie wyborcze kandydata na wójta Roberta Serkisa.

Po występie wojewody przedstawiono kandydatów na radnych gminy, oraz głos zabrał kandydat na wójta (których też można zobaczyć na stronie komitetu, tam też program: www.horyniec.civ.pl ).

Długa wypowiedź Roberta Serkisa oparła się głównie na opisie swojej osoby i kompetencji do urzędu. Wskazując swoją drogę na różnych stanowiskach i zbierane doświadczenia. Następnie poznaliśmy wizję rozwoju i najważniejsze cele, jakie można zrealizować podczas kadencji. Padły dwa określenia: „Horyniec Północ” – czyli planowana dzielnica uzdrowiskowa z dziesiątkami pensjonatów w okolicach sanatoriów, co powinno być dużym bodźcem rozwojowym dla Horyńca, gdzie trzeba wykazać odpowiednie podejście i zabrać się za ten trudny temat. „Horyniec Południe” – planowana od dawna dzielnica z działkami budowlanymi, mieszcząca się przy drodze do Radruża.

Dla centrum Horyńca priorytetem jest park i jego zagospodarowanie. Z poprzedniej kadencji wiemy, że był utworzony plan z dużym rozmachem i gotowy do wdrożenia, lecz nowy wójt postanowił pozmieniać plany, a efekty tego możemy podziwiać, przechadzając się owym parkiem.

Podjęto też trudny temat gazyfikacji Horyńca. Jak wiadomo, gaz będzie podciągnięty ale tylko do dzielnicy uzdrowiskowej do sanatoriów, odbiorcy indywidualni muszą poczekać dłużej, załatwienie gazu dla mieszkańców jak się okazuje nie będzie prostym przedsięwzięciem, PGNiG kieruje się rachunkiem ekonomicznym. Czy będzie wystarczająca ilość chętnych na gaz? Problem jest do rozpatrzenia. Będzie na pewno burzliwa dyskusja dla przyszłych radnych i mieszkańców.

Na deser oczywiście znów poruszono sprawę zadłużenia gminy, kandydat wykazywał, że faktycznie teraz zadłużenie jest na poziomie około 20%, lecz są inne kredyty, które wyskoczą później i to zadłużenie będzie dwa razy wyższe.

Głos zabrali także inni trzej goście, będący kandydatami do rady powiatu: Witold Gimlewicz, który startuje z listy PSLu, mówiąc jak ważne są udrożnienia dróg, wspieranie rozwoju uzdrowisk, co za tym idzie pojawia się nowe miejsca pracy, promocja gminy, oraz bardzo ciekawy punkt, jakim jest gazyfikacja gminy, po tym spotkaniu ten punkt, akurat przy tym kandydacie nabiera innego światła.

Edward Rogala przedstawił siebie jako osobę na co dzień mającą do czynienia ze sprawami urzędowymi, mocno zaakcentował sprawę związaną z niepełnosprawnymi, o których społeczeństwo zapomina, nie przejmując się tym, że oni też mają swoje potrzeby, osoba głuchoniema także potrzebuje rozmowy, ale zazwyczaj mało kto zna migowy. Takie małe rzeczy zauważa dopiero ten, kto ma w domu niepełnosprawnego. To ważny element obok lobbowania do powstania dróg, na przykład tej łączącej Hrebenne z Werchratą, która uprości turystom i kuracjuszom dojazd do nas. Jest wiele do zrobienia w gminie.

Także Marek Wiśniewski przedstawił swoje pole działania, które głównie wiąże się z promocją uzdrowiskowo turystyczną. Jak wiadomo bez reklamy, bez promocji dziś nic nie jest się w stanie wybić. Także bez dobrych dróg nikt do nas nie będzie chciał jeździć, a jeżeli już to wywiezie złe wspomnienia, nie poleci nikomu innemu, sam też nie wróci. Pan Marek zaakcentował, swoje porady i współpracę z różnymi gminami w powiecie, Narolem, Lubaczowem, a także Bełżcem z zakresu ustalania priorytetów z zakresu turystyki i rekreacji, mrugając okiem, wspominając o tunelu, którego remont właśnie dobiega końca.

Następnym punktem były pytania od uczestników, oczywiście rozpętała się burzliwa dyskusja na różnorodne tematy.  Warto wspomnieć o głosie jaki zabrał jeden z Panów który che inwestować w Horyńcu, zrobić gospodarstwo agroturystyczne z pięcioma słoneczkami, pytając o plany kandydata na wójta, co zrobi, by Horyniec stał się atrakcyjniejszy dla kuracjuszy i turystów, gdyż po prostu nie mają co robić w Horyńcu, co też rzutuje na ilość chętnych do przyjazdu do Horyńca.

Jak widać, do zrobienia jest dużo, środki unijne oraz powiatowe powinny dać dużo możliwości do działania i załatwienia palących spraw w gminie.

Spotkanie zakończone po ponad dwóch godzinach, podsumował gość specjalny Pan Mirosław Karapyta, że Horyniec ma możliwości i będzie chciał wspierać na ile to możliwe nowego wójta w swoich działaniach.

7 odpowiedzi do “Relacja ze spotkania wyborczego Roberta Serkisa”

  1. Byłem i popieram:)
    A popieram świadomie bo jak już pisałem byłem na wszystkich wiecach wyborczych jakie odbyły się w Horyńcu i z przyjemnością mogę stwierdzić że pan Serkis i jego sztab wywarł na mnie najwięcej pozytywnych wrażeń. Prezentacja, program a przede wszystkim sposób wypowiadania, dobór odpowiednich słów jak również konkretne odpowiadanie na pytania świadczą o doświadczeniu i obyciu w środowisku administracyjnym. Może pan Serkis nie ma takiej pewności siebie podczas wystąpień przed większą publiką jak inni kandydaci ale jak dla mnie dobrze to o nim świadczy, – jak to się mówi – wyrobi się 😀
    Chcialbym jeszcze zaznaczyć coś pozytywnego, otóż dało sie zauważyć duże grono osób które było zarówno wczoraj i dzisiaj na zebraniu – jak widać jest kilka osób które może podobnie jak ja chce wybrać świadomie. Najmniejsza frekwencja podczas spotkania z panem Lewientowiczem mogła być skutkiem słabej reklamy…
    Cieszyła mnie również duża frekwencja osób młodych – które jak widać coraz bardziej interesują się polityką a przede wszystkim tym co dzieje się z naszą miejscowością, oby tak dalej!
    Czekam na dokończenie relacji…

  2. jeśli chodzi o zadłużenie to to zadłużenie już jest dwa razy większe bo te kredyty są już wzięte-przynajmniej tak to zrozumiałam…

  3. W zarządzeniu Wójta Gminy Horyniec-Zdrój z dnia 27.09. dotyczącego prognozy długu na najbliższe lata jest jasno napisane, że zadłużenie na koniec roku 2010 wyniesie 36% i na koniec 2011r. 47%!!!!

  4. Nie o ładne słowe i o puste obietnice chodzi lecz o fakty pare lat temu mial okazje sie wykazać i był pełen marazm

  5. ładne słowa to wypowiada Pan Urban okłamując nas o faktycznym stanie zadłużenia-wystarczy popatrzeć na stronę ug i widać że są rozbieżności w tym co twierdzi a tym jaki jest faktyczny stan, nie jest sztuką nabrać kredytów w ostatnich misiącach kadencji zeby jak najwiecej zrobić, ale skoro nie chce się bądz nie umie siegnąć po kase z unii to tak jest a nie inaczej…

  6. Pan Serkis tez juz byl wice i co zrobił a pisze że bez partyjny a otacza go starzy dzialacze PSL i mam wrażenie ze jest nakierowywany przez owych dzialaczy .Bo gdyby był całkowicie niezalezny to bylbym za dopływem nowej krwi .A tak gminą jakby wyszedł bedzie rzadzić starzy wyjadacze z PSL.

  7. Strasznie widzę się za przeproszeniem podniecacie tym Cieszanowem i aż mało się nie posikacie że tam tak dużo a u nas za przeproszeniem kupa. Święta racja-ale co ma piernik do wiatraka? Podłapaliście coś i ciągniecie za sobą jak smród po gaciach. Jak się nie chodzi na spotkania sesyjne w gminie to nie ma sie pojęcia na pewne tematy. Mówiąc że poprzedni nic nie zrobili jest wielkim błędem wynikającym po części z braku wiedzy. Zaraz po wstąpieniu do unii wraz z unią przyszły pieniądze. Każda gmina śpiesznie przygotowywała projekty zagospodarowania pewnych obszarów. W horyńcu takich projektów powstało dużo niestety czas nie pozwolił na ich zrealizowanie- co prawda projekty m.in kanalizacji, oświetlenia, hali sportowej, modernizacja GOK-u, elewacja zewnętrzna Ug doczekały się realizacji, ale największe plany odnośnie parku zdrojowego, deptaka, przejścia podziemnego, kaplicy cmentarnej… zostały zepchniete na drugi plan przez obecnego wójta. Gdyby obecny wójt nie unosił się swoimi osobistymi pobudkami mielibyśmy przewspaniały kompleks łączący Park z zalewem. Skoro tak bardzo zazdrościcie Cieszanowowi tylu osiągnięć to pamiętajcie że Pan Urban ma dziwne wizje pozyskiwania pieniędzy z Unii, które drastycznie różnią się od wizji Cieszanowa-z jednej strony chcecie żeby Horyniec pozyskiwał kasę tak jak Cieszanów a z drugiej popieracie człowieka, który nie potrafi samodzielnie ich podnieść-a jak to się robi? jak sami mówicie bardzo dobrze wie Cieszanów. Moge podać namiary na ludzi bo znam ich osobiście-wtedy możecie się przekonać jak źle wygląda sytuacja w Horyńcu. Reasumując prawda jest taka że Robert Serkis będąc zastepcą wójta nie był biernym urzędnikiem jak twierdzisz, bo zrobił wiele i dużo ludzi pamięta jego starania na wyższych szczeblach. Jak dla mnie jest to odpowiedni moment na zmiany w Horyńcu- najważniejsze żeby ludzie przejrzeli na oczy i trzeźwo spojrzeli na ostatnie lata-można było zrobić WIĘCEJ I LEPIEJ.

Możliwość komentowania jest wyłączona.