horyniec.info

horyniec.info to przyjazny portal informacyjny ziemi Horynieckiej

Bunkier Stiaha – pochwalny pomnik UPA

W okolicy Werchraty, nieopodal Monasteru Bazylianów, w czasach II Wojny UPA miała swoje podziemne schrony. W jednym z takich schronów, przebywał wysokiej rangi dowódca UPA – Jarosław Staruch (pseudonim Stiah). Gdy wojna się skończyła, NKWD szczególnie skupiła się na tropieniu upowskich dowódców. Udało się trafić na ślad Stiaha i znaleziono go właśnie pod Werchratą. Gdy trafiono na jego „bunkier”, wysadzono go i zabito wszystkich. To był też czas, kiedy działania UPA zaczęły słabnąć, a niedobitki uciekały na zachód.

Teraz, po odzyskaniu niepodległości w latach 90tych, nacjonaliści Ukraińscy nagle nabrali niezwykłego animuszu w upamiętnianiu swoich „bohaterów”. Przez całe Podkarpacie przelała się fala nielegalnych pomników, z nikim z Polskiej strony nie konsultowanych i bez pozwolenia. Jednym z trzech takich na ziemi horynieckiej, jest pomnik, który upamiętnia śmierć Stiaha. Mam świadomość, że o tym obiekcie mało kto wie na ziemi horynieckiej. Jeszcze większe zdumienie powinno wzbudzać tolerowanie tego obiektu. Aby to zrozumieć, trzeba zobaczyć, co się teraz dzieje na Ukrainie, w takich miejscach jak Podkamień, czy Janowa Dolina. W Janowej Dolinie UPA w barbarzyński sposób zabiła około 600 osób. Dziś jest to terytorium Ukrainy. W 55 rocznicę tej rzezi, Polacy chcieli postawić pomnik, ale Ukraińcy zgodzili się TYLKO na skromne upamiętnienie z taką oto inskrypcją: „Polakom z Janowej Doliny”. Tymczasem Ukraińscy nacjonaliści stawiają pochwalne pomniki, które wysławiają bojowników, którzy zarzynali bezbronnych ludzi…

Już sama analogia nie powinna nam w Polsce pozwalać na to, by jakikolwiek pomnik związany z UPA powstał na naszych ziemiach, szczególnie bez pozwolenia miejscowej ludności.

Wielu Polaków, którzy nie mogą wybaczyć oprawcom, bierze sprawy w swoje ręce. Właśnie pomnik na „Bunkrze Stiaha” padł ofiarą „nieznanych sprawców”. Niedługo po tym, jak postawiono ten pomnik w środku lasu, rozbito tablicę. Jeszcze parę lat temu jej kawałki leżały nieopodal. Zapewne Ukraińcy zebrali kawałki i przylepili je, co widać po śladach wtórnego kleju. Ale „nieznani sprawcy” znów rozbili tablicę, ale tym razem jej kawałki wyrzucili nie wiadomo gdzie. Przy okazji rozbito tryzuba.

staruch

2 Komentarze

  1. Dlaczego tego nie posprzatacie? Ludzie ruszcie sie bo zaraz wam przed domem beda to stawiac!

  2. Mam Pytanie dlaczego to nieznani sprawcy,A nie urząd gminy nadzór budowlany ,Itp

Comments are closed.

© 2017 horyniec.info

Theme by Anders NorenUp ↑