Tydzień po Biesiadzie

Pewne wydarzenia za szybko mijają w pamięci społecznej. Takim szczególnym wydarzeniem była Biesiada Teatralna. Wielu mieszkańców, czy też można ich nazwać obywateli Horyńca, nie tych rdzennych z ziemi horynieckiej, w ogóle marginalizuje tę niezwykłą imprezę. Idąc dalej, nasze społeczeństwo w ogóle nie wykorzystuje możliwości, jakie daje Biesiada. To smutne, że przespaliśmy niemal 40 lat… bowiem do dziś nie ma w Horyńcu nawet półamatorskiej grupy teatralnej! Trzeba sobie zadać pytanie, jakim cudem do dziś nikt z Horyńca nie jest aktorem, przecież mamy ku temu ogromne możliwości. Gdzie szukać winnych? Przecież początki były inne, zanosiło się ku temu, że taki rozwój będzie. Na początku byli reprezentanci Horyńca, grali sztuki, potem to sukcesywnie zamierało, aż się wręcz zamknęło w jednym budynku. Jednak wygląda na to, że się to zmieni. Bowiem do akcji wkroczyć chcą… twórcy tej Biesiady. Pan Edward Adam Smuk i Pan Marian Szymański, w materiale jaki wyemitowała parę dni temu TV Lubaczów, zapowiadają, że chcą by Biesiada wyszła z tego jednego budynku, jakim jest GOK, chcą „ograć Horyniec”. To dość niezwykła zapowiedź. Mamy tutaj sytuację gdzie stara gwardia ma zamiar naprawić zepsuty mechanizm! Dla mnie to niezwykła nowina, że skończy się wreszcie odcinanie kuponów od sukcesu, jaki wypracowano do lat 90tych i teatr w Horyńcu zacznie się rozwijać. (wywiad z Panem Smukiem i Panem Szymańskim pod koniec tego materiału)

Warto zauważyć, że Biesiada Teatralna ma potencjał. Mam nadzieję, że ta impreza za rok eksploduje swoją popularnością. Niewiele trzeba do tego, by rozbudzić teatromanię w Horyńcu. Już teraz socjal media w internecie wyznaczają kierunki rozwoju. Dawno temu, horyniecka Biesiada miała nawet swój radiowęzeł, były papierowe gazetki, informatory, dziś stoimy w rozkroku z jedną nogą w powietrzu. Nie ma radia ani gazetek, a internet przez organizatorów jest praktycznie w ogóle niewykorzystywany. Dla skrajnego przykładu, Cieszanów Rock Festiwal od dawna korzysta z nowoczesnych zdobyczy techniki. Istniejący kilka lat festiwal odbija się echem po całym kraju. My, jak już wspominałem, odcinamy już tylko kupony, kiedy to Osiecka i Bardini zrobili nam prezent. Miejmy nadzieję, że nie zostanie nam już tylko wspominanie, a kultura faktycznie stanie się naszym znakiem rozpoznawczym w Horyńcu: