Dlaczego chodnik się zapada?

Chodząc codziennie do pracy, obserwuję dość niezwykłe zjawisko. Po każdym deszczu, w zależności od jego intensywności, zapadają się płytki na chodniku, który otacza park przy drodze do Lubaczowa. Mechanizm tego zapadania się, był dla mnie zagadką, zapewne podobnie jak dla innych. Gdy niedawno po ulewie chodnik zapadł się na ponad metrowej długości znów zabetonowano jego okolicę. I tak przy każdej dziurze. Ten chodnik jest strategiczny dla Horyńca, bowiem praktycznie każdy kuracjusz właśnie nim idzie do centrum. Nie dość, że chodzi o bezpieczeństwo, to jeszcze dochodzą aspekty wizerunkowe naszej miejscowości.

Dostając od kuracjuszy pytania: co to za rury, które wychodzą do Gliniańca, przy drewnianym mostku w parku, postanowiłem zbadać sprawę. Okazało się, że to odpływ deszczówki ze studzienek na drogach. Idąc dalej, postanowiłem zobaczyć, gdzie spływa woda z innych studzienek. Okazało się że spływa po prostu do parku, tworząc to wielkie bagnisko zarośnięte szuwarami, po jego północnej stronie.

Dalej badając teren, dostrzegłem, że jakimś ciekawym zbiegiem okoliczności, akurat przy tych studzienkach zapada się chodnik. Wniosek jest prosty. Dużo wskazuje na to, że studzienki są źle wykonane. Woda się z nich sączy i podmywa pod chodnikiem ziemię, powodując jego zapadanie się. I tak trzeba z tym coś zrobić, bowiem przy renowacji parku niedopuszczalne jest to, żeby podczas każdego deszczu spływały do nowo urządzonego parku hektolitry wody. Całe otoczenie parku wymaga solidnego przebadania. Chochliki się tam kryjące, mrożą krew w żyłach. Poniżej materiał wideo pokazujący problem studzienek.

Żeby sprawa nie rozeszła się po kościach i plotkach, została wysłana do Urzędu Gminy petycja o podjęcie działań.

5 odpowiedzi do “Dlaczego chodnik się zapada?”

  1. Jeśli ktoś interesuje się problemem, bo takowy istnieje, proszę udać się do Urzędu Gminy i zapytać.

  2. czasami odpowiedz jest banalna,zapada się,bo byle jak zrobione i oczywiście można wstąpić do właściwego referatu,żeby się o tym dowiedzieć,można i zapytać właściwą osobę i tylko trochę głupio zajmować czas ważnych person ,takimi banałami,że jakiś tam chodnik na zle utwardzonym gruncie ,no to się bidaka zapadł, o tu się zapada i tam też,a tu studzienka,a tam nie,a tam to i tamto i taka miła pogawędka z miłym urzędnikiem

  3. jola jak coś napisze to mnie szlak trafia.jak się daje na podsypkę żółty piasek bez cementu to tak się będzie robić,po drugie ten chodnik wykonywali pracownicy interwencyjni z urzędu gminy pod nadzorem pana A.S.dlaczego nie zapada się chodnik przy ,który wykonywał pan Klimkiewicz jeden z pierwszych chodników obok urzędu gminy.same studzienki to nie problem,problem to kwestia wykonania przez odpowiednich ludzi i gwarancja na wykonaną robotę.dlaczego chodnik na deptaku się nie zapada!?

  4. a na deptaku właśnie,faktycznie w porzo jest,chociaż teren trudny,ale jak fachowcy z brukbetu zrobili to widać,żaden teren im nie przeszkadza,żeby coś zrobić dobrze,ale ,żeby zaraz tam takie ze szlakiem trafiajającym na jolę ,że niestety internet dla ludzi powyżej średniej krajowej , w skali od jeden do dziesięć w jakości unerwienia to przynajmniej sześć trzeba mieć,a chodnik ,jak już autor tu napomknął sprawa arcy ważna,żeby sobie nie połamać tych swoich kończyn i tu dalej teren się robi taki dwuznaczny,ze lepiej może asfaltem przejść,albo krawężnikiem się przemknąć i,że tak właściwie to ten komentarz do publikacji się nie nadaje

Możliwość komentowania jest wyłączona.