Jak co roku, odbyła się wigilia dla mieszkańców Horyńca. Na deptaku, już po zachodzie słońca, zebrała się duża grupa ludzi, było sporo kuracjuszy. Wigilia zaczęła się wspólnym odśpiewaniem kolędy, następnie wójt Horyńca złożył życzenia mieszkańcom i gościom. Po podzieleniu się opłatkiem, można było zjeść barszcz z uszkami. Poniżej jedna z kolęd w wykonaniu Czerwonej Jarzębiny:

Szczególnie dla kuracjuszy, sporym zaskoczeniem był występ wójta. Zagrał on na akordeonie i zaśpiewał taką oto kolędę:

Gdyby jeszcze tylko śnieg spadł, byłoby idealnie. Horyniec, to mała miejscowość, dlatego nie da się jak w wielkich miastach zrobić „spędu”. Ten aspekt, kameralności i miłej atmosfery, szczególnie przypadł do gustu gościom, którzy komentowali to świąteczne wydarzenie jako niezwykłe. Jeden z  kuracjuszy stojący za mną, specjalnie zadzwonił do domu z komórki, by domownicy posłuchali w momencie gdy kolędował wójt.

Dla tych, którzy chcą zobaczyć fotogalerię z wigilii, wystarczy kliknąć TUTAJ, lub na poniższy obrazek:

wigilia w horyncu