Udało się zdobyć inskrypcję z nagrobka największego znanego nam Horynieckiego patrioty!

lgMamy tutaj coś, co można nazwać niezwykłym historycznym odkryciem z dziejów Horyńca. Udało się bowiem kupić z archiwów państwowych niezwykłą fotografię w wersji cyfrowej w takiej rozdzielczości, że da się odczytać napisy na tym krzyżu. Okazuje się, że jest to grób porucznika Ludwika Gilowskiego.

Na położonej obok pomnika „Kuźniewicza”, zbiorowej mogile, mamy obelisk poświęcony poległym żołnierzom w walkach z UPA w 1946 roku. Na tablicy wymieniony jest też Ludwik Gilowski. Nie było by w tym nic niezwykłego, gdyby nie to, że na tym brzozowym krzyżu z fotografii obok, mamy informację, że Ludwik Gilowski zmarł w 1929-tym, rok po tym, jak ze swoim bratem Stanisławem i Ludwikiem Sanderem zainicjowali postawienie pomnika na mogile 7 żołnierzy, którzy zginęli w latach 1918 – 1919 w wojnie Polsko – Ukraińskiej. Czyżby po wojnie zrobiono zbiorową mogiłę na miejscu grobu Ludwika? Zapewne taki betonowy pomnik był na rękę władzom ludowym w czasach PRLu, a niezwykła tabliczka na krzyżu, której treść zaraz poznamy, musiała bardzo kuć w oczy obecnych watażków. Tak pięknego tekstu nagrobnego, przesiąkniętego dogłębnie patriotyzmem dotąd nie czytałem:

Tu spoczywa Świętej Pamięci Porucznik Pierwszego pułku Wojsk Łączności

Gilowski Ludwik

Obrońca Lwowa i uczestnik walk polsko-bolszewickich

odznaczony „Orlętami” oraz medalami Polska Swemu Obrońcy i Dziesięciolecia Niepodległości

urodzony w Uhercach Niezabitowskich pow. Gródek Jagielloński zmarł zaopatrzony św Sakramentami po długich i ciężkich cierpieniach w Horyńcu

dnia 13.1.1929r. przeżywszy lat 28

Krocząc zawsze z pogodą ducha po ciernistej drodze życia – padł wyczerpany pracą dla

„Tej, co nie zginęła”

Padł jak prawy żołnierz na posterunku. Zgodnie z Jego ostatnią wolą, wyrażoną przed śmiercią, spoczął na wieki w Horyńcu obok wspólnej mogiły poległych „Za Wolność Naszą i Waszą”

Przechodniu, jeśli kroki swe skierujesz do tego zacisznego miejsca – zmów Ojcze Nasz i Zdrowaś Mario! na pomyślność Ojczyzny naszej i za dusze poległych w obronie Niepodległości i granic Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej

 

W momencie, gdy człowiek czyta tę inskrypcję i spogląda na wrak pomnika „Za Wolność Naszą i Waszą”, o którego powstanie Ludwik Gilowski walczył, a jego brat stworzył nawet pocztówkę-cegiełkę, by zebrać na niego fundusze, słowa w przytoczonym wcześniej artykule: Święto Niepodległości w Horyńcu – jest się czego wstydzić – nie powinny podlegać dyskusji.