Czyszczenia kapliczki w centrum z farby ciąg dalszy

kapliczka horyneicNastępne dwie godziny czyszczenia z farby kapliczki minęły wieczorem w sobotę. To bardzo pracochłonny proces, bowiem parokrotne malowanie sprawiło, że farba wpiła się w kamień częściowo. Ostatnia warstwa, która wydawała się, że będzie wieczna, czyli farba podobna do olejnej, odpadała płatami. Jednocześnie z powodu braku dostępu powietrza do kamienia, pod farbą zaczął rosnąć grzyb. Trzeba przy użyciu siły i precyzji po kawałeczku zdrapywać farbę aż do kamienia. Potrwa to jeszcze wiele godzin, zanim będzie można pomalować tę kapliczkę.

Podczas czyszczenia kapliczki pojawiły się ciekawe „małe odkrycia” stanu przed zamalowaniem. Okazuje się, że kapliczka była biała i miała kanty pomalowane cienkimi paskami na niebiesko. To będzie też wskazówka przy dalszym etapie odnawiania kapliczki, do przywrócenia oryginalnego wyglądu. Na obecną chwilę, prawdopodobnie skrzynka oszklona powinna być na niebiesko, postument biały z niebieskimi paskami na kantach i napisy pokolorowane na odcień czerwonego. Około 10 lat temu w skrzynce była kolorowa gipsowa figurka Maryi, niestety, niejaki Marian, dopuścił się dewastacji. Po tym czynie odnowiono kapliczkę, ale nikt nie spieszył się do fundacji figurki. Podjął się tego nieżyjący już pan Adam Kantor. Figurka poświęcona, w procesji pojawiła się w kapliczce i trwa do dziś.