horyniec.info

horyniec.info to przyjazny portal informacyjny ziemi Horynieckiej

Ludowe kamieniarstwo bruśnieńskie atrakcją regionu, dbajmy o nie i wykorzystajmy jako atrakcję

3 sierpnia w sobotę ciekawe wydarzenie w Gorajcu koło Cieszanowa. Zostanie tam zapoczątkowana akcja, która wpłynie na cały region. Sprawa dotyczy kamieniarstwa bruśnieńskiego, a dokładniej kamiennych krzyży przydrożnych, które są zamalowywane od dziesiątków lat i warstwy farby zalegają na tych krzyżach powodując zasłonięcie napisów i szczegółów ozdobnych kamiennych krzyży, powodując bardzo nieestetyczny wygląd. Zamalowane napisy nie pozwalają też odkryć historii danego krzyża. Dodatkowo, istnieje niebezpieczeństwo, że woda dostanie się między farbę a kamień i będzie powodować korozję, niszcząc napisy, czy oryginalne kształty krzyża. Zauważyć można też od jakiegoś czasu, że najmniej szkodliwa farba wapienna, która jest stosunkowo łatwo usuwalna, jest zastępowana farbą emulsyjną, a nawet olejną, które to są szczególnie groźne da kamienia.

Dlatego też powstał pomysł uruchomienia akcji informacyjnej, jak dbać prawidłowo o kamienne krzyże, oraz akcja oczyszczania krzyży z farby. Inicjacja w formie happeningu odbędzie się w Gorajcu w najbliższą sobotę o godzinie 16:00 przy krzyżu pańszczyźnianym. Tam pokazowo zostanie oczyszczony kamienny krzyż. Całość będzie rejestrowana i materiały zostaną przekazane mediom lokalnym. Każdy może przyjść i nawet wziąć udział w akcji, bo jednocześnie będą prowadzone prace porządkowe i czyszczenie innych krzyży w Gorajcu. Po akcji odbędzie się ognisko dla uczestników, którzy się zgłoszą do wzięcia udziału w pracach. Będziemy tam dyskutować na temat kamieniarki, jej walorów, a także działań ochronnych dla tych obiektów. Na stronie Stowarzyszenia więcej szczegółów w Manifeście akcji: www.folkowisko.gorajec.info – ewentualne pytania odnośnie akcji można przesyłać na maila – horyniecinfo@gmail.com

Dla tych, którzy jeszcze nie znają walorów ludowego rzemiosła naszej horynieckiej ziemi, jaką jest bruśnieńskie kamieniarstwo, polecam wpis na stronie www.na.horyniec.info – tam poznamy historię ostatniego kamieniarza bruśnieńskiego i sztuki ludowej.

Zainicjowana została też dość ciekawa inicjatywa, w formie strony internetowej:

www.kamienny.horyniec.info

Strona ta z czasem stanie się bankiem informacji na temat krzyży przydrożnych i kapliczek nie tylko ziemi horynieckiej, ale i regionu. Zawierała będzie ona teksty polskich inskrypcji i tłumaczenia napisów Ukraińskich, rekonstrukcje, historie i legendy związane z krzyżami i kapliczkami.

Niedługo po akcji w Gorajcu, w porozumieniu z osobami opiekującymi się horynieckimi krzyżami czy figurami, oraz w okolicznych miejscowościach, zostaną podjęte kroki opisana i oczyszczenia krzyży, szczególnie miejsc, gdzie są napisy. Bowiem głównym celem akcji jest odkrywanie napisów i elementów artystycznie cennych.

25 Comments

  1. GERP z Horyńca od wielu lat ratuje przydrożne krzyże, nawet takie których już nie widać spod warstwy gleby. Mają na koncie 19 szt.
    http://gerp.horyniec.net/krzyze.html

  2. Owe ratowanie wiąże się z lepieniem krzyży w którym bierze udział GERP – tutaj akcja ma odmienny charakter, związany z ich czyszczeniem.

  3. co to znaczy lepienie? po co ten sarkazm ;/

  4. Nie karmcie trola, lepiej rzuććie jakiś ochłap swoim psom bo szczekają dzisiaj niemiłosiernie. A tak a propos psów to co się dzieje z Pimpczakiem?

  5. Szymon Modrzejewski z grupy kamieniarzy, zajmujący się renowacją cmentarzy w całym kraju a nawet europie, tak nazywa; lepienie, czyli składanie w całość krzyży przy pomocy lepiszczy. Niektóre metody ma kontrowersyjne, ale można się od niego wiele nauczyć.

  6. Nie widziałem tego psa. Kulawy został chyba przez kogoś wzięty i mu uciekł, za bardzo mu się spodobała wolność przy sanatoriach i kąski z kuracjuszowskiego stołu.

  7. Technika nie ważna, chyba, że dla konserwatora zabytków. W ważne, że ktoś pamięta o tych pomnikach i chce je ratować.

  8. Konserwator zabytków nie ma nic do tych krzyży, one nie są zabytkami niestety, można je nawet cementem otynkować i tak nic się nie stanie.

  9. Chwała wszystkim tym, którzy uratowali 19 krzyży, a uczynili to bez pomocy instytu od których mogliby otrzymać choćby nikłe wsparcie. Poświęcili swój czas i pieniądze. Gzegorz, napisz o nich wiecej, bo dobrze, że dostrzegłeś ten temat.

  10. „…tutaj akcja ma odmienny charakter, związany z ich czyszczeniem.”

    Dlaczego piszesz nieprawdę?

  11. Grzegorz

    1 sierpnia 2013 at 20:48

    Nie wiem o co biega z tą nieprawdą.

  12. Odmienny? Czyszczenie? Lepienie? Szkoda gadać.

    A czy ktoś czytał to?
    – Ustawa z dnia 23 lipca 2003 o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami?
    oraz
    – Rozporządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 26 maja 2011 w sprawie prowadzenia rejestru zabytków,krajowej, wojewódzkiej i gminnej ewidencji zabytków…?

    Zdaje się, że w tym roku gminy będą zobowiązane rozpocząć prowadzenie własnej ewidencji zabytków. Już nie tylko konserwator będzie miał coś do powiedzenia.

  13. Art. 46.
    1. Wojewódzki konserwator zabytków może wydać decyzję o wstrzymaniu prac konserwatorskich, restauratorskich lub robót budowlanych przy zabytku niewpisanym do rejestru, jeżeli zabytek ten spełnia warunki uzasadniające dokonanie wpisu do rejestru.
    2. Decyzja, o której mowa w ust. 1, wygasa, jeżeli w terminie 14 dni od dnia jej doręczenia nie nastąpi wszczęcie postępowania w sprawie wpisu zabytku do rejestru.
    3. Wstrzymane prace konserwatorskie, restauratorskie lub roboty budowlane przy zabytku mogą być podjęte, jeżeli w terminie 2 miesięcy od dnia doręczenia decyzji, o której mowa w ust. 1, wojewódzki konserwator zabytków nie wpisze tego zabytku do rejestru.

  14. Żeby te kamienne krzyże zostały wpisane do rejestru zabytków minie pewnie dwa lata jak nie więcej. I co ciekawe, nie stanie się to, do póki ktoś sprawy nie nagłośni, a teraz jesteś świadkiem początku takiego nagłaśniania, za którym pójdą konkretne działania.
    Jeżeli uważasz mycie krzyża za szkodliwe, to idź do pierwszej lepszej wioski i zobacz jak wygląda krzyż pomalowany farbą olejną, emulsją, lepiony betonem, przewiercany i spinany metalowymi klamrami, skorodowany, skopany w lesie przez głąba. Wpis do rejestru to nie taka prosta sprawa, to nie jest jeden obiekt. Zabytki tego typu muszą być potraktowane zbiorowo. Zanim nastąpi ich inwentaryzacja (tysiące! obiektów) porozrzucanych po lasach, nieujętych na mapach, gnijących pod ziemią – to są lata, potem procedury prawne, badania historyczne…

    Z twoim podejściem do życia, to najlepiej nic nie robić, niech gnije, może ktoś kiedyś się tym zajmie, tymczasem korozja zżera najwartościowsze elementy z roku na rok coraz bardziej. I gdzie byłeś do tej pory przez dziesiątki lat obrońco niezabytków? Dlaczego nie dajesz głosu gdy ścinane są bardzo stare drzewa?

    Poza tym zabieg czyszczenia nie ma na celu tego, co konserwacja.

  15. he he, tu chodzi o czystą propagandę ,zrobić jeden krzyz przy publiczce i na jutuba. A gdzie byliscie wczesniej majac krzyz pod nosem? Gerpy przetarły szlak to teraz łatwo się podlaczyc no nie 😉

  16. Szlak przetarł nie GERP ale Szymon Modrzejewski, który niemal 30 lat zajmuje się kamiennymi krzyżami nie tylko na Podkarpaciu. I właśnie Modrzejewski jest osobą, która zwróciła uwagę na problem zamalowywania krzyży – po konsultacjach z nim odnośnie technicznej strony czyszczenia, naturalnym tokiem jest ta akcja, która pociągnie za sobą dalsze działania skierowane na temat zamalowywania.

  17. Tu nie chodzi o to kto przetarł szlaki, tylko o pokorę.
    Najpierw zróbcie później się chwalcie co zrobiliście, bo na razie to śmiesznie wygląda jak piszecie co to nie zrobicie. Tyle w temacie.

  18. Grzegorz

    2 sierpnia 2013 at 22:38

    jasio d – system antyspamowy potraktował komentarz jako spam, stąd musiałem go odblokować (ze względu na słowo na literę d)

    Ta akcja jest czymś w rodzaju happeningu i nie ma za zadanie chwalenie się robieniem czegoś, tylko początek akcji zwrócenia uwagi na zamalowywanie krzyży. Dziś zetknąłem się z krzyżem który miał jeden segment zamalowany farbą olejną, czy czymś podobnym, pod nią już zaczął się rozwijać jakiś grzyb czy coś i kamień już zaczął mięknąć. Za parę lat wilgoć i jakieś grzyby zjadły by doszczętnie lico z datą postawienia krzyża, robiąc z kamienia piasek, który by pękł jak purchawka. Dlatego mam zamiar takie niepokorne rzeczy pisać. Zobacz chłopie problem, a nie paru gości, co o nim mówią.

  19. Happening z krzyżem, buhahaha, aleście wymyślili. I co dalej? Ludzie mają chodzić od krzyża do krzyża i sprawdzać czy napisy widać? Bzdura

  20. Nawet nie wiesz ilu jest ludzi, co chodzi do krzyży i napisy czyta (jeżeli są widoczne). To są pomniki historii danej miejscowości.

  21. Grześku, szkoda komentować takie wpisy, jak ostatni. To piszą ludzie, którzy mają jakieś spiny ze wszystkimi i ze wszystkim. Takiego trolla nie ma co zaczepiać, bo i tak do rozsądku nie przemówisz. Rób swoje dalej, bo robisz kawał dobrej roboty!

  22. Witam . Poczytałem wszystkie wpisy oraz artykuł i nasunęło mi się że:
    1. Zdanie tej treści „farbą olejną, emulsją, lepiony betonem, przewiercany i spinany metalowymi klamrami, skorodowany” jest co najmniej niesprawiedliwe. Robiacy to ludzie również mieli na sercu jak najlepszy stan tych krzyży po prostu robili to środkami i metodami im dostępnymi.
    2.Zarówno GERP jak i Magurycz nie grzeszą skromnością a warto napisać o ludziach , którzy w naszej gminie z a własne środki prowadza renowacje a nawet odbudowę tych przydrożnych pomników i nie oczekują pochwał czy też odznaczeń.
    3.Pan Modrzejewski z Magurycza jest typowym naturszczytkiem jego wykształcenie jest co najwyżej niepełne gwoli jasności widziałem efekt jego działań w Bieszczadach i Niskim jest się czym pochwalić ale to głównie tego ,że tamte cmentarze były w bardzo podłej kondycji. Jednak negowanie malowania kamienia wapnem dla mnie jest niezrozumiałe. Kilkadziesiąt krzyży w Zamojskim /tzw.piętrowych/ od lat jest malowanych wapnem często z ultramaryną i są w doskonałym stanie. Myślę , że lepiej malować niż dać porosnąć mchom.
    Pozdrawiam wszystkich piszących.

  23. 1 – może to być niesprawiedliwe, ale najwyższy czas zmienić przyzwyczajenia. Nikt nic nie ma do ludzi malujących czy dbających o krzyże, czas by to dbanie zmieniło wymiar.
    2 – skromność w tym wypadku polega na czymś innym – oczyszczenie jednego krzyża to czasem nawet 5 godzin pracy, często precyzyjnej, w skupieniu, jeden fałszywy ruch i np Jezus nie ma nosa. Za to nic człowiek nie dostaje tylko satysfakcję, to samo mają ludzie z GERPU i Magurycza, satysfakcję. Takie działania trzeba nagłaśniać, bo to spowoduje inne patrzenie na te krzyże.
    3 – Modrzejewski to przede wszystkim praktyk – cmentarz w Łówczy pokazuje, co robi z kupy kamieni. A malowanie to trochę inna sprawa. Jedna warstwa z odpowiedniej farby to co innego niż 10 warstw, które powodują że np Chrystus wygląda jak kupa błota rzucona na krzyż. Często wyciągałem spod iluś tam warstw farby … mech, pajęczyny, błoto, to one właśnie są przyczyną niszczenia kamienia. Prawie nikt wcześniej go nie oczyszcza tylko tak jak jest wali farbę, szczególnie na podstawy i napisy. Wystarczy pomyśleć – kto dziś spędzi przy krzyżu kilka godzin czyszcząc go, szczególnie elementy precyzyjne, lepiej zamalować i spokój, jest biały cały, nawet z trawą nieopodal.

  24. Poza tym, docelowo akcja skierowana jest na odsłanianie napisów i swoistej zakrytej historii, reszta to przy okazji.

  25. Nie wiem dlaczego, ale jakoś mam wrażenie, że wszystko co się dzieje na horyniec.net już gdzieś widziałem. Jakby to była marna kalka. Ale cóż. Tak to już w naszym kraju jest, że cudze pomysły lepiej wychodzą…..

Comments are closed.

© 2017 horyniec.info

Theme by Anders NorenUp ↑