Zryw Młodów 3:1 Zdrój Horyniec

lksmlodow

Wyjazd do Młodowa miał być szansą na rehabilitację za poprzednie wpadki z niżej notowanymi rywalami. Pierwsza część spotkania nawet mogła to potwierdzić, ponieważ Zdrój atakował, co chwile zagrażał bramce rywali jednak kolejny raz brakowało skuteczności. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak stało się i tym razem. W 43 minucie zawodnik zrywu posłał prostopadłe podanie do swojego napastnika, a ten przy biernej postawie obrońców posłał piłkę do naszej bramki. Stracony gol podziałał motywująco na naszych zawodników i tuż po przerwie mocno przycisnęli drużynę gospodarzy, jednak i tym razem brakowało wykończenia. Zawodnicy z Młodowa kontratakowali i to bardzo skutecznie, strzelając dwie kolejne bramki. Zdrój nadal atakował jednak po czerwonej kartce dla Kazika, stać nas było jedynie na kontaktowego gola. Przegraliśmy już trzeci mecz na wiosnę. W dwóch remisowaliśmy, tak słaby początek zanotowaliśmy aż 9 lat temu gdy graliśmy jeszcze w lidze okręgowej. Ciągłe braki kadrowe dodatkowo osłabiają drużynę, tym razem nieobecni byli: Rafał Urban, Waldek Rogowski, Łukasz Rogowski, Krystian Pukas. Za tydzień zagramy na swoim boisku z ostatnią drużyną w tabeli, czas na zakończenie rozdawania punktów i pierwsze 3 punkty na wiosnę !!! źródło: fanpage LKS Zdrój Horyniec

TUTAJ fotogaleria z meczu autorstwa Pawła Maksymca

Zryw Młodów 3:1 Zdrój Horyniec

Skład Zdroju: Tryniecki – Puk, Gryszczyk, Białek, Maksymiec, Kazik, Urban Mariusz, Nisztuk, Nepelski, Rebuś, Urban Marcin

Bramka dla Zdroju – Nisztuk
Czerwona kartka – Kazik

4 odpowiedzi do “Zryw Młodów 3:1 Zdrój Horyniec”

  1. brak prawdziwego trenera daje swoje owoce w 5 meczach 3 przegrane 2 remisy !!!!

  2. Z piłką to u nas coraz gorzej. Zasadniczo to nie wiadomo na kogo już zwalić.

  3. jak zawodnicy tuż przed rozpoczęciem spotkania pytają gdzie mają grać a on że każdy wie a połowa jednak nie wie to coś w tym jest 🙂

  4. skoro z małymi wyjątkami nasi „piłkarze” wolą strzelić sobie piwko (albo 10) w sobotę przed meczem, to nie dziwota, że potem nawet bramki im się mylą.

Możliwość komentowania jest wyłączona.