19 kwietnia Rudka Bruśnieńska – 21 kwietnia Radruż – ku pamięci pomordowanych przez UPA

Śmiało można powiedzieć, że rdzenni mieszkańcy ziemi Horynieckiej, a także okolic, doskonale znają historię, którą można nazwać ohydną, a związaną z nacjonalizmem Ukraińskim. Osoby, które pojawiły się w tych okolicach z innych ziem, a także o zgrozo młodzi ludzie, w ogóle nie kojarzą historii działań UPA na ziemiach horynieckich i powiatu lubaczowskiego. Dziś 19 kwietnia przypada ważna rocznica jednego z największych pogromów ludności Polskiej na naszych ziemiach. Szczegóły tej zagłady opisuje najnowszy numer Ech Roztocza.

Tymczasem w najbliższą niedzielę, 21 kwietnia w Radrużu, odbędą się uroczystości poświęcone pamięci pomordowanych mieszkańców tej wioski, przez nacjonalistów ukraińskich. O godzinie 9:00 odbędzie się msza w kaplicy radruskiej (była cerkiew Matki Boskiej Śnieżnej), a po mszy przemarsz pod cerkiew obok świetlicy, gdzie stoi pomnik ku czci pomordowanych mieszkańców.

Pomnik ten ma swoją „dziwną” historię. Mieszkanka Radruża chcąc uczcić pomordowanych, wystawiła samowolnie pomnik. Miała po tym różne przykrości urzędowe. Jedni urzędnicy traktowali ją jako przestępcę, inni chcieli sprawę załatwić polubownie. Sprawa ma swój pozytywny finał. Warto w takich okolicznościach przypomnieć sobie ważną zasadę: przestępcami są ci, co dopuszczają się notorycznych działań szkodliwych. Osoba, która patrzy w swojej wiosce codziennie na pomnik, który jest na zdjęciu obok i podejmuje decyzję, by upamiętnić tych, którzy polegli, często w bestialski sposób z rąk tych młodych, otumanionych nawet nie nacjonalizmem, a korzyściami z rabunków, powinna być kimś zasługującym na uznanie. Czasem trzeba wykonać drastyczny samowolny ruch, by ktoś wreszcie zauważył problem.

upaWarto tutaj teraz zadać pytanie. Co to za pomnik na tym zdjęciu? Kto jest jego autorem? Kto pozwolił na jego postawienie? Kto nadal pozwala na to, by on tam stał? Brak głębszego zainteresowania kwestią Polsko-Ukraińską na ziemi horynieckiej sprawia, że kwitną tylko obustronne mity, narasta niechęć i pojawiają się niepotrzebne napięcia. Nacjonalizm powinno się potępiać stanowczo, ale nie każdy Ukrainiec jest nacjonalistą. W naszej gminie są ludzie, którzy mają korzenie ukraińskie, są nawet pojedynczy grekokatolicy. Niektórzy pewnie nie wiedzą, ale odwiedzają nasze strony rzesze potomków byłych mieszkańców tych okolic. Jedni przyjeżdżają zorganizowanymi grupami, inni indywidualnie. Większa niechęć ze strony miejscowych i epatowanie nienawiścią do Ukraińców, będzie z ich strony wywoływać podobne nastawienie do nas.

2 odpowiedzi do “19 kwietnia Rudka Bruśnieńska – 21 kwietnia Radruż – ku pamięci pomordowanych przez UPA”

  1. Dziś należy podziękować i Jadwidze Zarembie, i wszystkim ludziom dobrej woli, którzy nie zapomnieli o pomordowanych w Radrużu i przysiółkach, ale pamiętają o nich i dają nam niezwykłą lekcję historii. Wspaniale młodzież śpiewała, pięknie recytowała, niesamowicie mocny program artystyczny. Mieszkańcy Radruża – choć to należy do zadań lubaczowskiego muzeum – posprzątali pięknie plac przy pomniku. Pan Bóg zadbał o przepiękną pogodę. Chwała pomordowanym!

  2. i warto zadać pytanie-gdzie jest granica,ta granica która różni patriotę od nacjonalisty i gdzie jest uogólniając zagadnienie granica między wierzącym a fanatykiem religijnym i czy tu chodzi o zaślepienie i patrzenie tylko w siebie i brak p o k o r y i powiemy,że to nie o to chodzi,nie o to,bo my chcemy ,by to inni czuli pokorę i padali na kolana i tu jest takie błędne koło bez wyjścia i albo uznamy,że wszyscy jesteśmy patriotami,albo w poczuciu ogromnej krzywdy będzimy obwniniać się nawzajem o nacjonalizm i fanatyzm

Możliwość komentowania jest wyłączona.