Maciej Łuczyszyn: zamiast rzeczowej dyskusji kolejny już raz poważna sprawa sprowadza się do „pyskówki”

protest przec łącz 22.02.2013 (4)

Reforma oświaty w Horyńcu ma dwa dna. Jedno dotyczy oszczędności i próby zmiany sposobu organizacji, czyli stworzenie zespołu szkół. Drugie to element, wydawało by się mniej znaczący, który na Komisjach Rady był poruszony przez Pana Macieja Łuczyszyna, czyli kwestia wyników szkół, a szczególnie gimnazjum w przedmiotach ścisłych.

Rozmawiając z rodzicami, słyszałem wielokrotnie ten sam aspekt, który według nich usprawiedliwia kroki reformy oświaty, jeżeli oczywiście jasno zostaną przedstawione dane (a nie były niestety) odnośnie miejsc oszczędności i sposobu zmian organizacyjnych. Tym aspektem były wyniki gimnazjum, związane z przedmiotami ścisłymi.

Temat oszczędności i organizacji to inna bajka, natomiast aspekt poziomu nauczania, urósł jako problem i wśród wielu rodziców jest powodem do zbulwersowania. Poruszam sprawę, dlatego, że Pan Maciej Łuczyszyn postanowił skomentować właśnie ten aspekt i inne, związane z reformą oświaty. Oto treść komentarza Pana Macieja:

Nie chowając się za pseudonimem chcę odnieść się do publicznego zarzutu skierowanego na forum pod moim adresem przez „Steelydan”. Wiem, że sprawy oświaty zawsze budzą olbrzymie emocje ale to nie usprawiedliwia anonimowego wyrażania obraźliwych opinii i oszczerstw. Jedyna osoba, która otwarcie wypowiada się na forum to administrator strony P. Grzegorz i choć nie zawsze zgadzam się z jego poglądami to szanuję taką postawę. Z uwagą śledzę toczącą się dyskusję i niestety stwierdzam, podobnie jak wypowiadałem się na posiedzeniu komisji, że spełniają się moje najgorsze przewidywania ponieważ zamiast rzeczowej dyskusji kolejny już raz poważna sprawa sprowadza się do „pyskówki”, wzajemnych zarzutów i obrażania się wszystkich na wszystkich (zarówno na Komisjach Rady Gminy jak i na forum internetowym). Myślę, że powinno nam wszystkim zależeć aby efektywnie i racjonalnie w oparciu o posiadane środki finansowe i dysponując określoną bazą lokalową zapewnić realizację zadań oświatowych z jak największą korzyścią dla dzieci. Aby nie być gołosłownym wspomnę tylko fakt, że próba uzyskania oszczędności poprzez zmianę regulaminu wynagradzania nauczycieli została zablokowana przez stronę związkową , a brak uzgodnienia całego projektu uchwały „rozbił” się o rozbieżność 5 zł (słownie: pięć złotych) !!!., a dotyczyło to obniżenia dodatku mieszkaniowego.

Wracając do tematu uważam, że najgorsze w tym wszystkim jest sprowadzenie „zamiaru” dokonania jakichkolwiek zmian w oświacie do osobistych rozgrywek pomiędzy Wójtem Gminy a Dyrektorem Gimnazjum. Przy takim założeniu wszyscy wpadamy w pułapkę, ponieważ każda wypowiedź zostanie odebrana jako opowiedzenie się po któreś stronie, a stąd już tylko krok od oskarżenia o „klakierstwo”.
Oświadczam, że wszystkie dane demograficzne i finansowe prezentowane na posiedzeniu komisji były opracowane rzetelnie i wszelkie zarzuty o manipulacje i tendencyjność ich przedstawienia są nieprawdziwe i w każdej chwili mogę to udowodnić. Źródłem danych jest ewidencja ludności Urzędu Gminy, dane Systemu Informacji Oświatowej, sprawozdania finansowe (notabene podpisane przez dyrektorów szkół), budżety gminy z poszczególnych lat, metryczki subwencji oświatowej Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz w zakresie wyników egzaminów gimnazjalnych ogólnie dostępna strona internetowa http://gimnazjum.ewd.edu.pl

Odnosząc się do zarzutów dotyczących braku kompetencji organu wykonawczego w zakresie przedstawiania takich danych odsyłam do art. 5a ust. 4 Ustawy o systemie oświaty, który stanowi: „Organ wykonawczy jednostki samorządu terytorialnego, w terminie do dnia 31 października, przedstawia organowi stanowiącemu jednostki samorządu terytorialnego informację o stanie realizacji zadań oświatowych tej jednostki za poprzedni rok szkolny, w tym o wynikach sprawdzianu i egzaminów …

Podkreślam, że zakres tematyczny prezentacji został ustalony na wniosek Komisji Rady Gminy i zostałem zobowiązany przez Wójta, jako mojego przełożonego do przygotowania i zaprezentowania danych. Prezentacja miała na celu przedstawienie sytuacji demograficznej i finansowej oświaty jako argumenty uzasadniające potrzebę dokonania zmian, a zarazem będące materiałem do podjęcia dyskusji. Z pewnością nie miała ona charakteru „oceniającego” ale niestety w ferworze dyskusji tak została odebrana nad czym ubolewam i przepraszam. Chciałem jedynie zaznaczyć, że Gimnazjum tak zresztą jak i inne działy oświaty, a w szczególności wychowanie przedszkolne czy organizacja dowozu boryka się z różnymi problemami, nie tylko finansowymi, które wymagają ciągłej pracy. Natomiast przedstawianie na forum publicznym działalności Gimnazjum jako „nieprzerwanego i niczym nie zmąconego” pasma sukcesów nie jest rzetelne i budzi przez to takie a nie inne reakcje.

Na zakończenie Panie „Steelydan” (szkoda, że nie możemy uczciwie i jawnie podyskutować ) pragnę zapewnić, że sprawy oświaty leżą mi na sercu i to nie tylko z tego powodu, że zajmuję się nimi zawodowo, ale chociażby dlatego, że mój syn jest uczniem Gimnazjum, a dwoje dzieci absolwentami tej szkoły. W poruszanej sprawie mam wyrobione własne „odrębne” stanowisko, które zresztą wyraziłem publicznie na posiedzeniu komisji. Ponadto uważam, że każda podejmowana decyzja w tak ważnej społecznie dziedzinie jaką jest oświata powinna być podejmowana z wielką rozwagą i odpowiedzialnością oraz z poszanowaniem każdej ze stron!

Decyzją Rady Gminy o rozwiązaniu GZEAS-u nie byłem zachwycony, ale przyjąłem ją do wiadomości wierząc, że jest etapem reformowania gminnej oświaty. Szczerze zapewniam, że nie szykuję się na objęcie żadnego „stołka” dyrektora administracyjnego, nawet jeżeli zespół powstanie, natomiast nie ukrywam, że cieszę się że uchwała Rady Gminy zapewnia pracownikom likwidowanego GZEAS-u kontynuację pracy, co w dzisiejszych czasach nie jest bez znaczenia (podkreślam to ponieważ w pełni rozumiem i podzielam obawy nauczycieli i pracowników obsługi).

Maciej Łuczyszyn

Tutaj link do skomentowanej dyskusji: www.horyniec.info/czy-oswiata-w-horyncu…

16 odpowiedzi do “Maciej Łuczyszyn: zamiast rzeczowej dyskusji kolejny już raz poważna sprawa sprowadza się do „pyskówki””

  1. cyt: „Natomiast przedstawianie na forum publicznym działalności Gimnazjum jako „nieprzerwanego i niczym nie zmąconego” pasma sukcesów nie jest rzetelne i budzi przez to takie a nie inne reakcje.”

    Sądzę, że rodzice nie podnosili tej sprawy zbyt dosadnie, gdyż najmocniejsze grupy społeczne to urzędnicy i nauczyciele, od nich wiele zależy. Teraz te dwie grupy w Horyńcu wzięły się za „bary” i zaczynają wyskakiwać różne rzeczy. Wójt w tej sytuacji stanął dęba i próbuje nauczycieli ostro zdyscyplinować (może nazbyt ostro). Źle się zaczęło ale może się dobrze skończy.

    (dyskusja będzie moderowana, proszę bez zbędnych nieuzasadnionych zarzutów)

  2. Nie wiem, może jestem zbyt starej daty, ale za moich czasów gimnazjum nawet nieźle funkcjonowało, wyniki w nauce zarówno z przedmiotów humanistycznych jak i ścisłych każdy osiągał nie najgorsze (żeby nie napisać, że nawet b. dobre – inteligentniejsi byliśmy?). Wiadomo – stara kadra nauczycielka z początków istnienia gimnazjum trochę się wykruszyła, ale czy to, że młodzież źle wypada w ścisłych przedmiotach to wina samego gimnazjum? Wg mnie to głównie wina rozwydrzonych dzieciaków, która w większości się po prostu nie przykłada do nauki tego co wymaga jakiegoś myślenia, i w dużej mierze winę ponoszą też sami rodzice, bo nie nauczyli swoich pociech szacunku do nauczyciela – ale oczywiście tego nigdy nikt nie zauważa, bo winni zawsze są nauczyciele i w tym wypadku ten fakt, że zaistniało gimnazjum.

  3. Z mojego punktu widzenia żadnej ze stron nie zależy na, zdawałoby się w tej sytuacji priorytetach tzn. dzieciach tych ze szkoły podstawowej jak i z gimnazjum. Ja osobiście nie widzę potrzeby utrzymywania szkoły wraz z dyrektorem w Werchracie oraz aż 2 dyrektorów w Horyńcu. Niewierze żeby utworzenie w Horyńcu zespołu szkół miało negatywnie wpłynąć na wyniki w nauce osiągane przez uczniów tych szkół, ponadto sądzę, że jeżeli pieniądze, które udałoby się w ten sposób zaoszczędzić przekazać na jakieś miejsce spotkań dla młodzieży, którego w tej gminie naprawdę brakuje czy chociażby dofinansować pomoce dydaktyczno naukowe, których po prostu niema lub jest ich za mało. Nie wiem czy nie lepiej by było pomóc młodzieży rozwijać swoje zainteresowania, oraz dać im jakieś rzetelne propozycje spędzania wolnego czasu nie w parku tylko np. na dodatkowych zajęciach szkolnych czy innych atrakcjach jak np. kółka sportowe. Żaden wójt, nauczyciele, radni czy dyrektorzy niema podał żadnych propozycji właśnie dla rozwoju młodzieży. Jak dla mnie obecna sytuacja wygląda tak, że pracownicy szkół bojąc się o swoje posady próbują wmówić nam, że dzieci będą się lepiej uczyć jak będzie tyle czy tyle szkół, tyle czy tyle dyrektorów itp. Moim zdaniem nikt nie myśli tu o sytuacji z nauczaniem dzieci, a cała sprawa opiera się na: kogo zwolni, a kogo nie zwolni, a kto będzie tym , a kto tym.
    Kończąc wypowiedź nie widzę żadnych przeciwwskazań do utworzenia u nas zespołu szkół.

  4. „pyskówki” stąd się biorą,że ludzie z emocjami podchodzą do różnych tematów czy to prywatyzacji czy to łączenia szkół czy też kolejnej likwidacji linii linii kolejowej do Horyńca i trudno wymagać nieemocjonalnego podejścia do tych tematów,bo nas dotykają i obchodzą i leżą nam na sercu i wątrobie.A wypowiedz pana Macieja Łuszczyna do właśnie dowód na naszą emocjonalność i wrażliwość co do poruszanych tematów i różnych komentarzy,które być może są bezsensowne i szyte grubymi nićmi,ale właśnie tacy jesteśmy,my ludzie,czasami bezsensowni i nie na temat i trochę zbyt szczerzy,a czasami genialni i wspaniali i gotowi poświęcić siebie dla dobra wspólnego.

  5. a gdy mówimy o reformie w Oświacie ,to żadnej reformy nie ma i widać tu próbę naprawienia błędów po poprzedniej próbie reformy i,że wielu z nas pamięta czasy szkół podstawowych i ponadpodstawowych i wtedy to były czasy,że nawet nikt nie wie dział,że komentarz na forum może cokolwiek znaczyć,bo nie było komputerów

  6. zgłaszam kandydaturę szanownej Joli na Wójta Gminy,jak wybierzemy to nie będzie problemów, nie będzie niczego

  7. gdy gmina zwolni tylko 1 z dyrektorów który zarabia blisko 70000 zł brutto na rok oszczędności z tego tytułu powinny wynosić ponad 80000 zł

  8. W wypowiedzi Joli jest zawsze zawarta głębsza myśl, a w słowach ‚ciekawe” zwykłe krytykanctwo i pustota.

  9. i można powiedzieć po reformie i Oświaty i Gminy i tylko,że to taka pusta zabawa i nic więcej,bo nikt nikogo nikogo nie słucha oprócz swojego pienia i oczywiście śledzi się to i owo i coś powie od serca i tylko,że jest to niemile widziane i stąd brak ciągłości wypowiedzi w komentarzach i można wydłubać jakieś ziarnko i się na nim powyżywać i podkreślić dobitnie,że z ******************** nie będzie dyskutować.

  10. do Joli vel Lucyny: nie krytykanctwo i pustota, lecz podziw i zazdrość o wrodzoną umiejętność stylowego i sensownego komentowania…, i,że ja tak nie umniem!

  11. Oj horyńcu horyńcu po cóż ci nowy park po renowacji sprzedajmy póki można kasę dostać i OSZCZĘDZAJMY!!! a za kilka lat staniesz się w całością parkiem bo wszystko zostanie zlikwidowane i dostęp będzie tylko pieszy i już nie pomogą uzdrowiska bo zostaną sprzedane i rozp…

  12. a panu temu co to -ciekawe…-pisze powiem,że w kwestii nieumienia to jednak nie tak i,że skoro mogę być panią vel Lucyną to i mogę być vel ciekawe…i,że rozwijam się z dnia na dzień coraz szybciej z tymi velami i dodam,że jakby co to na mnie.

  13. a w tej kwestii to mogę uzupełnić,że w przedstawionym materiale wypowiedz vel stellydana została potraktowana tendencyjnie w tonie prokuratorskim i nie umniejszając niczyich zasług w kwestii reformy czegokolwiek powiem,że dane statystyczne mają moc oceniania i widać w nich tendencje co do konieczności reformy lub wręcz przeciwnie można w nich nie widzieć konieczności robienia czegokolwiek.

  14. a w kwestii jawności i otwartości to i owszem można się pożalić,bo jest tu Siła Wyższa,która czuwa nad całością

  15. a słowo -pyskówka- nie ma dobrej konotacji i jest w tym słowie widoczna złość i gniew dyskutantów i jeszcze coś brak zrozumienia ,brak wzajemnego zrozumienia i warto by wyciągnąć jakiś morał z tej pyskówki,że „czas to świnia” i nie da się go cofnąć,ani zmienić tego,co minęło i,że najlepszym nauczycielem dla każdego z nas jesteśmy my sami,kiedy potrafimy spojrzeć na siebie z boku

Możliwość komentowania jest wyłączona.