horyniec.info

horyniec.info to przyjazny portal informacyjny ziemi Horynieckiej

Czy oświata w Horyńcu faktycznie obciąża budżet na dużą skalę?

szkoła horyniec

Od niemal tygodnia, Horyniec żyje jednym tematem, to łączenie szkół i wizja prezentowana przez stronę urzędową: dużych zysków związanych z tą decyzją. Większość ludzi zaczyna nawet uważać, że te duże zyski da zwolnienie jednego dyrektora i dzięki utworzeniu zespołu szkół, ukrócenie etatów, sprawi, że przestaniemy się wstydzić na tle innych gmin powiatu swojej niezaradności i straty już mitycznej połowy budżetu, którą pożera oświata.

Po dzisiejszych wydarzeniach podczas prac komisji oświaty Rady Gminy, która rozpoczęła się o godzinie 16stej, a skończyła grubo po 19stej, człowiek patrzący się z boku, musiał mieć wyrobione zdanie pod naporem argumentów gminy. Zostały pokazane między innymi zestawienia, które pokazywały różnicę między Horyńcem, a innymi miejscowościami naszego powiatu. Na ich tle wypadamy bardzo blado. Szczególnie argument porównania do podobnej nam Gminy Stary Dzików, mającej podobną ilość uczniów. Wychodzi z tego, że gdzieś nam około miliona złotych szkoły pożerają nie wiadomo jak i kiedy.

Ponad trzy godziny żywiołowych rozmów, przekrzykiwania się, apelowania, czasem nawet ostrych ataków, zaczęły przypominać smutny obraz polskiej sceny politycznej, gdzie rząd tak na prawdę nie wie co robi i jest oderwany od rzeczywistości. Okazuje się bowiem, że cała przedstawiona argumentacja nie ma sensu, pokazując pracowników gminy w dość dziwnym świetle. Horyniec ma na swoim terenie dwie szkoły Podstawowe – Horyniec i Werchrata i jedno gimnazjum. Trzy obiekty. Tymczasem gmina Stary Dzików posiada dwa zespoły szkół, jeden w Dzikowie, drugi w Cewkowie, w obu są „podstawówki” i gimnazja. Dodatkowo są dwie szkoły filialne, jedna w Ułazowie druga w Moszczanicy. W całym powiecie, mamy najmniej placówek szkolnych, tylko trzy!

Nonsensem jest też plotka, że połowę budżetu Horyńca pochłaniają szkoły. W rzeczywistości, państwo daje gminie subwencję w wysokości 4 milionów złotych na szkoły, co jest podyktowane ilością uczniów. Taka subwencja ma wystarczyć na pensje dla wszystkich nauczycieli i bieżące wydatki szkoły. Te 4 miliony nie mogą być traktowane jako element zbiorowego wora, jako budżet gminy, te pieniądze są przeznaczone dla oświaty i nigdzie indziej nie mogą trafić, one muszą iść na ucznia. W zestawieniu budżetu gminy, mamy na szkoły podstawowe 2 597 372 oraz na gimnazjum 1 491 758 – które mają być spożytkowane na działanie bieżące tych jednostek. Razem daje to sumę: 4 089 130 – Subwencja państwa na cele oświatowe wynosi co ciekawe 4 024 488. Czyli jest to różnica tylko około 64 tysiące. Skąd więc takie halo i tyle rozgłosu, że gmina dokłada do oświaty grube miliony?

Wydatki, które składają się na elementy ciążące na oświacie, to dodatkowe koszty, takie jak: oddziały przedszkolne, wydatki związane z dowożeniem uczniów do szkół, stołówki, oraz inne wydatki pomniejsze. Suma tych właśnie wydatków wynosi około miliona, które gmina musi dołożyć ze swojej kieszeni. Błędem jest myślenie, że gmina płaci nauczycielom czy dyrektorom, to państwo płaci. Gmina tylko pośredniczy w przepływie pieniędzy i jej zadaniem jest przejęcie obowiązków obsługi jednostek oświatowych na swoim terenie.

W świetle takich informacji okazuje się, że tutaj niewiele można oszczędzić. Celowe dotacje, jak subwencje oświatowe, zasadniczo nie powinny być w ogóle brane pod uwagę, jako koszty własne gminy i uszczuplanie budżetu. Porównywanie Horyńca i Starego Dzikowa jest też totalnym nieporozumieniem. Tam mają około połowę mniej funduszy na stołówki i nie mają kosztów dowozu. Jakim więc cudem w Horyńcu skasować dowozy i obciąć fundusze na stołówkę? Urzędnicy porównują bez głowy koszty. Zamiast realnie spojrzeć na rzeczywistość, kierują się danymi z sufitu.

Łączenie szkół dla oszczędności? Przez trzy godziny można było rozebrać budżet na części pierwsze i prześwietlić nawet zużycie papieru toaletowego w ciągu roku. Zamiast tego, mieliśmy koncert permanentnego braku przygotowania urzędu do tematu. Wychodzi na to, że takich oszczędności tak na prawdę nie można znaleźć, jakieś ruchy personalne spowodować mogą tylko mikro oszczędności. Jeżeli chcemy szukać oszczędności, tutaj mamy tłusty kąsek do ugryzienia: 1 982 426 w Administracji Publicznej.

Grzegorz Ciećka

41 Comments

  1. Bardzo dziekuję za konkretną i bardzo rzeczową wypowiedź, byłam na komisji i odniosłam podobne wrażenie.

  2. Między wierszami

    28 lutego 2013 at 10:03

    Cała ta komisja,która miała pokazać cel powstania nowego tworu jakim jest zespól szkół, była Wielkim Biciem Piany. Oprócz paru ciągle powtarzanych frazesów , nikt z gminnych włodarzy nie powiedział konkretnie co zyskamy my mieszkańcy i nasze dzieci.
    Smuci mnie to okrutnie bo czytam „między wierszami” i czuję , że nasz wójt przygotowuje sobie ciepłą posadkę po skończonej kadencji , a całe te „reformy” maja to jakoś „szlachetnie” uzasadnić/zatuszować.
    To jest taki „lokalny patriotyzm”….. (szydzę).

  3. Bardzo dobrze opisane, czuje sie jak bym tam był. Ciekawe analizy, dobrze że ktoś w Horyńcu nie boi sie głośno powiedzieć co myśli. Oby tak dalej, strona sie rozwija.

  4. Więc wychodzi na to, że gmina wręcz nic nie zaoszczędzi na stworzeniu zespołu szkół? Ja już nie wiem co władze chcą zyskać na tym łączeniu – sieją ściemę i ogłupiają rodziców. Wiadomo, że wójt nie żyje w dobrych stosunkach z dyrektorami szkół, ale żeby tak życie im uprzykrzać? Takimi decyzjami tylko sobie pracuje na następne wybory, tylko co Pan Wójt zrobi jak przegra te wybory? Przyszłość marna.

  5. Wójt pójdzie do baru sprzedawać alkochole.

  6. Gimnazjalistka

    28 lutego 2013 at 17:26

    Jak widzie to zdjecie z podstawówką to mnie szlag trafia

  7. Zgadzam się z artykułem w 100% Uczestnicząc jako „widz” i w komisji i w dzisiejszej sesji jestem szczerze zdegustowana postawą p. Radnej S.kiedy to na komisji zachowywała się w sposób nie przystający randze powierzonego jej stanowiska. Rażący brak kultury osobistej i niezbyt wielki zasób informacji dotyczących tematu sprawił, że zapanował chaos i ogólne niezrozumienie się stron jakimi są w tej sprawie Dyrektor i Grono pedagogiczne Gimnazjum, Dyrektor i Grono pedagogiczne Szkoły Podstawowej, Wysoka Rada oraz Władza Gminy w osobie Wójta i jego pracowników, a także Przedstawicieli Rady Rodziców ze Szkoły Podstawowej. Zabrakło spokojnej dyskusji i wyjaśnienia podstawowych kwestii tj np. jaki jest ogólny zarys utworzenia Zespołu Szkół, o który pytali Rodzice. Rodzice zostali odebrani przez Wysoką Radę jako przeciwnicy utworzenia tegoż Zespołu co nie jest prawdą ponieważ akurat Rodzice nie opowiadali się akurat w tym momencie po żadnej stronie. Wysłuchiwali argumentów obu Dyrektorów natomiast zabrakło ich od Rady Gminy i Wójta.

  8. Nikt również nie zapytał Rodziców jaka jest ich „wizja” oraz o to czy są za czy przeciw powstaniu Zespołu, z góry założono, że są oni przeciw. Żeby opowiadać się po którejkolwiek ze stron trzeba poznać argumenty każdej czego jak już wspomniałam zabrakło. Wystosowano natomiast niewybredne komentarze na temat Rodziców tam obecnych i ich wypowiedzi, które nie są zgodne z tym co było przez Rodziców powiedziane. Uważam również, że żeby zabierać głos należy również najpierw zapoznać się z tematem i sytuacją, której temat dotyczy. Słowa te kieruję w stronę p. Mecenasa i p. Radnej Sz. Ich wypowiedzi zamiast załagodzić powstały konflikt dodały jeszcze przysłowiowej”oliwy do ognia”. Jak już pisałam wcześniej nie jestem niczemu ani nikomu przeciw, chciałabym natomiast poznać stanowiska w tej konkretnie sprawie każdej ze stron po to chociażby żeby móc wypowiedzieć swoją opinię.

  9. Ogólnie za szybko chciano sprawę zacząć posuwać do przodu. Niekompletne informacje sprawiały, że można było mieć mylne wrażenie, natomiast zachowanie niektórych osób było… „nazbyt emocjonalne”

  10. Moze czas ostudzi emocje i można będzie liczyć na to, że sprawa dotycząca nas wszystkich zostanie dobrze rozwiązana.

  11. Pod warunkiem, że do rozwiązania tej sprawy zostaną zaproszone osoby zainteresowane i znające się na oświacie.

  12. Szefem Zespołu powinien zostać Pan Grzegorz bo widać że się zna na oświacie.

  13. Nie na oświacie, tylko na logice i spójności przekazywanych informacji, których brakuje od strony urzędu.

  14. Nie wiedziałem że Grzegorz Ciećka jest adwokatem Pana z miasteczka oraz innych nauczycieli. Niestety to co może działać w innych gminach w Horyńcu nie ma szans. Nie rozumiem też kwestii tego co mają rodzice i uczniowie do tego w jakiej formie organizacyjnej ma działać szkoła – to jest kwestia decyzji Rady Gminy.
    Najciekawsze jest stwierdzenie „Taka subwencja ma wystarczyć na pensje dla wszystkich nauczycieli i bieżące wydatki szkoły. Te 4 miliony nie mogą być traktowane jako element zbiorowego wora, jako budżet gminy, te pieniądze są przeznaczone dla oświaty i nigdzie indziej nie mogą trafić, one muszą iść na ucznia”
    – rozwieję wątpliwości, to nie są pieniądze sztywno przypisane do oświaty, jak załóżmy w przypadku koncesji za sprzedaż alkoholu, subwencja może pokryć każdy wydatek budżetu gminy i powinna pokryć WSZYSTKIE lub zdecydowaną część wydatków związane z oświatą, dziwne że autor pomija pozostałe wydatki w kwocie ponad 1 mln zł, skoro Cieszanów prowadząc także przedszkole może je pokryć to Gmina Horyniec nie może? Takie są niestety fakty niedocierające do żyjących matrixie „nauczycieli” – przerost zatrudnienia, słaby wójt który zatwierdza arkusze organizacyjne szkół z taką ilością pracowników oraz tyrady autora i jemu podobnych nauczycieli, którym zależy tylko na stołkach a nie na poziomie nauczania.

  15. Zgadzam się w zupełności z tym co jest napisane , bo dzieci i …..rodzice głosu nie mają, ich ta sprawa zupełnie nie dotyczy.

  16. Do peres jak to nie rozumiesz tego co rodzice mają do tego jak ma działać szkoła???? Nie wiem czy zauważyłeś ale tam uczą się nasze dzieci!!! Człowieku ogarnij się i zanim coś napiszesz to pomyśl chociaż 2 razy! Jeżeli nie będzie nam się podobać strona organizacyjna to nie będziemy posyłać naszych dzieci do TEJ szkoły tylko zapiszemy do innej i pomyśl jak to wtedy „uszczupli” subwencję oświatową?

  17. Proszę przestać traktowac nas jak bande tumanów, bo już dawno skończyły się czasy kiedy ludzie bali się mówić i tylko przyklaskiwali władzy.

  18. pres

    „”””rozwieję wątpliwości, to nie są pieniądze sztywno przypisane do oświaty, jak załóżmy w przypadku koncesji za sprzedaż alkoholu, subwencja może pokryć każdy wydatek budżetu gminy i powinna pokryć WSZYSTKIE lub zdecydowaną część wydatków związane z oświatą, dziwne że autor pomija pozostałe wydatki w kwocie ponad 1 mln zł,””””

    Nie rozwiał Pan wątpliwości. Nie pomijam owego miliona a bardzo wyraźnie go zaznaczam, pisząc o wydatkach dodatkowych jak dowóz, czy stołówki i inne, które w innych miejscowościach albo są niższe, albo ich nie ma, stąd dopłacają bardzo mało, w porównaniu z Horyńcem, który ma dwie główne szkoły i do nich trzeba dowieźć z całej gminy dzieci i je wyżywić, takich kłopotów inni nie mają, bo nie skasowali mniejszych szkół.
    Zarzut o subwencje jest też trefny, jest ona naliczana na dziecko i te pieniądze mają za dzieckiem iść, ma to wystarczyć na wynagrodzenie i wydatki bieżące szkół, związane z obsługą. Nawet pomysł, by z tej subwencji wydrzeć parę złotych, jest po prostu chory, to próba oszczędzania na dzieciach, na które państwo i tak daje za mało. Nie jestem niczyim adwokatem, po prostu widać, że gmina nie przygotowała się, i nikogo nie przekonała do swoich racji. A na belejakość nikt nie powinien się zgadzać.

  19. Jeszcze takie zestawienie: w gminie Cieszanów jest 6 szkół podstawowych i 3 gimnazja. W Horynieckiej jest jedna podstawówka i jedno gimnazjum, + Werchracka szkoła, która zapewne niedługo stanie się filią. Nie ma się co dziwić Cieszanowowi, że szuka tam oszczędności i reformuje. 9 placówek! W Horyńcu z trzema placówkami próba poprawy organizacji wydaje się co najmniej dziwna. Można iść nawet dalej i powiedzieć wprost ludziom, że chodzi TYLKO o zwolnienie jednego dyrektora i zaoszczędzenie na tym w ciągu roku… 30 tysięcy? (nie mamy akurat wyliczeń, ile oszczędności będzie kosztować zrobienie z dyrektora nauczyciela) Podobno szuka się miliona oszczędności. Także uwzięcie się na dyrektora gimnazjum jest dość dziwne, bo jeżeli powstałby zespół szkół, to gdyby był konkurs na dyrektora, to mam wrażenie (dokładnie nie znam wszystkich czynników) że właśnie on zostałby dyrektorem, ze względu na „lepsze papiery” i doświadczenie.

    Gmina będzie musiała się mocno napocić, by jakiekolwiek oszczędności z oświaty wycisnąć. Na pewno nie będą to oszczędności rzędu setek tysięcy, czy miliona.

  20. Nikt w tej dyskusji nie zastanowił się nad rolą pana ********** klakiera pana wójta który liczy na posadę dyrektora administracyjnego….no cóż skoro gzeas się rozpadł czas rozglądnąć sie za nowym stołkiem

  21. oj cenzura jest na tej stronie? Zobaczymy… pan Maciej, pan Ryszard, pan Ryszard i pani Dorota…. kto mówi prawdę?

  22. Nie żebym się czepiał ale sesja rady gminy to nie miejsce przepychanek słownych dla mieszkańców.

  23. Problem polegał na tym, że zostali zaproszeni i rodzice i nauczyciele, którzy mieli ewentualnie zgłaszać swoje sugestie. Wyszło jak wyszło.

  24. Maciej Łuczyszyn

    2 marca 2013 at 18:32

    Witam
    Nie chowając się za pseudonimem chcę odnieść się do publicznego zarzutu skierowanego na forum pod moim adresem przez „Steelydan”. Wiem, że sprawy oświaty zawsze budzą olbrzymie emocje ale to nie usprawiedliwia anonimowego wyrażania obraźliwych opinii i oszczerstw. Jedyna osoba, która otwarcie wypowiada się na forum to administrator strony P. Grzegorz i choć nie zawsze zgadzam się z jego poglądami to szanuję taką postawę. Z uwagą śledzę toczącą się dyskusję i niestety stwierdzam, podobnie jak wypowiadałem się na posiedzeniu komisji, że spełniają się moje najgorsze przewidywania ponieważ zamiast rzeczowej dyskusji kolejny już raz poważna sprawa sprowadza się do „pyskówki”, wzajemnych zarzutów i obrażania się wszystkich na wszystkich (zarówno na Komisjach Rady Gminy jak i na forum internetowym). Myślę, że powinno nam wszystkim zależeć aby efektywnie i racjonalnie w oparciu o posiadane środki finansowe i dysponując określoną bazą lokalową zapewnić realizację zadań oświatowych z jak największą korzyścią dla dzieci. Aby nie być gołosłownym wspomnę tylko fakt, że próba uzyskania oszczędności poprzez zmianę regulaminu wynagradzania nauczycieli została zablokowana przez stronę związkową , a brak uzgodnienia całego projektu uchwały „rozbił” się o rozbieżność 5 zł (słownie: pięć złotych) !!!., a dotyczyło to obniżenia dodatku mieszkaniowego.
    Wracając do tematu uważam, że najgorsze w tym wszystkim jest sprowadzenie „zamiaru” dokonania jakichkolwiek zmian w oświacie do osobistych rozgrywek pomiędzy Wójtem Gminy a Dyrektorem Gimnazjum. Przy takim założeniu wszyscy wpadamy w pułapkę, ponieważ każda wypowiedź zostanie odebrana jako opowiedzenie się po któreś stronie, a stąd już tylko krok od oskarżenia o „klakierstwo”.
    Oświadczam, że wszystkie dane demograficzne i finansowe prezentowane na posiedzeniu komisji były opracowane rzetelnie i wszelkie zarzuty o manipulacje i tendencyjność ich przedstawienia są nieprawdziwe i w każdej chwili mogę to udowodnić. Źródłem danych jest ewidencja ludności Urzędu Gminy, dane Systemu Informacji Oświatowej, sprawozdania finansowe (notabene podpisane przez dyrektorów szkół), budżety gminy z poszczególnych lat, metryczki subwencji oświatowej Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz w zakresie wyników egzaminów gimnazjalnych ogólnie dostępna strona internetowa http://gimnazjum.ewd.edu.pl
    Odnosząc się do zarzutów dotyczących braku kompetencji organu wykonawczego w zakresie przedstawiania takich danych odsyłam do art. 5a ust. 4 Ustawy o systemie oświaty, który stanowi: „Organ wykonawczy jednostki samorządu terytorialnego, w terminie do dnia 31 października, przedstawia organowi stanowiącemu jednostki samorządu terytorialnego informację o stanie realizacji zadań oświatowych tej jednostki za poprzedni rok szkolny, w tym o wynikach sprawdzianu i egzaminów … .
    Podkreślam, że zakres tematyczny prezentacji został ustalony na wniosek Komisji Rady Gminy i zostałem zobowiązany przez Wójta, jako mojego przełożonego do przygotowania i zaprezentowania danych. Prezentacja miała na celu przedstawienie sytuacji demograficznej i finansowej oświaty jako argumenty uzasadniające potrzebę dokonania zmian, a zarazem będące materiałem do podjęcia dyskusji. Z pewnością nie miała ona charakteru „oceniającego” ale niestety w ferworze dyskusji tak została odebrana nad czym ubolewam i przepraszam. Chciałem jedynie zaznaczyć, że Gimnazjum tak zresztą jak i inne działy oświaty, a w szczególności wychowanie przedszkolne czy organizacja dowozu boryka się z różnymi problemami, nie tylko finansowymi, które wymagają ciągłej pracy. Natomiast przedstawianie na forum publicznym działalności Gimnazjum jako „nieprzerwanego i niczym nie zmąconego” pasma sukcesów nie jest rzetelne i budzi przez to takie a nie inne reakcje.
    Na zakończenie Panie „Steelydan” (szkoda, że nie możemy uczciwie i jawnie podyskutować ) pragnę zapewnić, że sprawy oświaty leżą mi na sercu i to nie tylko z tego powodu, że zajmuję się nimi zawodowo, ale chociażby dlatego, że mój syn jest uczniem Gimnazjum, a dwoje dzieci absolwentami tej szkoły. W poruszanej sprawie mam wyrobione własne „odrębne” stanowisko, które zresztą wyraziłem publicznie na posiedzeniu komisji. Ponadto uważam, że każda podejmowana decyzja w tak ważnej społecznie dziedzinie jaką jest oświata powinna być podejmowana z wielką rozwagą i odpowiedzialnością oraz z poszanowaniem każdej ze stron !
    Decyzją Rady Gminy o rozwiązaniu GZEAS-u nie byłem zachwycony, ale przyjąłem ją do wiadomości wierząc, że jest etapem reformowania gminnej oświaty. Szczerze zapewniam, że nie szykuję się na objęcie żadnego „stołka” dyrektora administracyjnego, nawet jeżeli zespół powstanie, natomiast nie ukrywam, że cieszę się że uchwała Rady Gminy zapewnia pracownikom likwidowanego GZEAS-u kontynuację pracy, co w dzisiejszych czasach nie jest bez znaczenia (podkreślam to ponieważ w pełni rozumiem i podzielam obawy nauczycieli i pracowników obsługi).
    Maciej Łuczyszyn

  25. Niestety autorze nie masz kompletnie racji jeśli chodzi o subwencję oswiatową, jest ona obliczana w głównej mierze o ilość uczniów i nie jest jak dotacje celowa przeznaczona na konkretne zadanie – mylisz kompletnie pojęcia. W hipotetycznym układzie gdzie subwencja pokrywałaby by w 100 % wydatków związanych z zadaniami oświatowymi jej pozotała część może być wykorzystana na jakikowiek wydatek budżetu. Zrozum to.
    Nie rozumiesz też podstawowej ideii zespołu szkół – mobilnośći kadry nauczycielskiej, wyeliminowanie godzin nadliczbowych, możliwości lepszego wykorzystania powierzchni szkół skoro w tym roku zostanbie zbudowany łącznik czy lepszego zarządzania. Autor zapomina też o podstawowej kwestii oszczednościowej, czyli nowym arkuszu organizacyjnym już zespołu i możliwowości w przypdku takiej reorganizacji podziękowania tym osobom, które nie znajdą zatrudnienia, tytaj oszczedności w przyszłym roku byłyby dużo wieksze i o to oprócz ambicjonalnyh konfliktów toczy się walka.
    Niestety dyr. gimnazjum podchodzi do sprawy w sposób typowy dla siebie, uważając szkołę którą kieruje jak prywatną własność, niedopuszczając do siebie jakiejkolwiek argumentów oraz krytyki – nawet konstruktywnej. Swoją rolę mają tu wieloletnie zaniedbania, gdzie kierownik jednostki podporządkowanej nie uważa wójta za swojego zwierzchnika – świadczy to niestety o słabości obecnego wójta – niestety człowieka z oświaty, który faktycznie nie jest osobą decyzyjną. Podobna sytuacja dotyczy szkoły podstawowej, choć tutaj aż tak ambicjonalnych konfliktów na szczęście nie ma. Reasumując prywatne konflikty i animozje zamiast załatwiane w gabinetach, są w zaistniały sposób ukazywane na forum publicznym.

  26. Grzegorz

    2 marca 2013 at 22:27

    peres

    Odniosę się ogólnie – nie tędy droga i Twoja wypowiedź jest obarczona błędami, ale i z innymi aspektami też się zgadzam.

    Jak wiemy, subwencja oświatowa jest obliczana na jednego ucznia, ale są to takie kalkulacje, które pozwalają na pokrycie tylko kosztów bieżących, które jak widać w budżecie gminy są na styk zbilansowane. Obliczenia te nie uwzględniają:
    „zadań związanych z dowozem uczniów oraz zadań związanych z prowadzeniem przedszkoli ogólnodostępnych, oddziałów ogólnodostępnych w przedszkolach z oddziałami integracyjnymi oraz zadań związanych z prowadzeniem innych form wychowania przedszkolnego.”

    Mówienie tutaj o jakimś worze, do którego można dać subwencję oświatową i zaoszczędzenie na niej, są wyjęte z sufitu, bo jak wiemy z powyższego, nie ma na przykład wyliczonych pieniędzy na dowozy (ponad 300 tys w Horyńcu) i inne wydatki. Celowość tej subwencji związana jest z nawet nie minimalizmem, ale nawet ze zbyt małą ilością funduszy przeznaczanych przez państwo na oświatę, o czym wspomina nawet MEN w rozporządzeniu na rok 2013 jeżeli chodzi o ustalenie wysokości subwencji.
    Dlatego też te 4 miliony subwencji nie powinny być brane pod uwagę, bo są absolutnym minimum, które się należy każdemu uczniowi, na jego „obsługę i koszt jego kształcenia”. Przekroczenie tej granicy, niestety będzie rodzić podejrzenie o OSZCZĘDZANIE NA DZIECIACH. I to też mówią nauczyciele, że reforma tak, ale oszczędzanie na dzieciach nie.

    Spokojnie, rozumiem ideę zespołu szkół, każdy to rozumie, nawet na ulicy babki gadają – będą im wreszcie ucinać etaty i zwolnią wreszcie jednego z dyrektorów.
    Ale, jeżeli mamy teraz dwóch dyrektorów i dwóch zastępców (?) to do sprawnego zarządzania będzie potrzebny jeden główny i dwóch zastępców. Czyli jeden z nich idzie na głównego, a drugi na zastępcę od Podstawówki albo gimnazjum, jeden z zastępców zostaje, zniknie tylko jeden zastępca. Oszczędności będą wynikać z lekkiego ścięcia wypłaty jednemu dyrektorów i pensja dodatkowa wicedyrektora, które pewnie wiele oszczędności nie przyniosą.

    No i na zakończenie – jeżeli nastąpią redukcje innych etatów, to czy przypadkiem nie zostanie wywalony pan, który niedawno na polecenie pana wójta został zatrudniony przez dyrektora gimnazjum? O czym wspominał na komisjach dyrektor gimnazjum (być może pochopnie i zaogniając animozję z wójtem). Czy podstawówka nie zechce wywalić swoich nowo zatrudnionych? Najpierw zatrudnią, a po chwili wywalą, ciekawa urzędowa polityka.

    Ponieważ, jak wspominałem, urzędnicy gminni (czy jeden urzędnik) nie przedstawili na komisjach ani idei usprawnienia działania, ani miejsc oszczędności, tylko mgliste dziwadło, że Dzików mniej wydaje (nie zagłębiając się dlaczego) – rodzą się podejrzenia, że zmiany i tak będą kosmetyczne, niewiele wnoszące, z mikrymi oszczędnościami i co gorsze, główną rolę grają tutaj prywatne konflikty.

    Chyba jak każdy mogę powiedzieć- reforma TAK, ale nie na podstawie prywatnych antypatii, nieprzemyślanych działań i przede wszystkim – nie w taki sposób, gdzie społeczeństwo nic nie wie (bo władzy się nie chce wytłumaczyć, czy może sama władza nie wie), jedni mówią, że szkoły likwidują, a inni że chcą miliony oszczędzać, inni że tylko usprawnić.

  27. Taka, a nie inna postawa dyrektora gimnazjum wynika z tego, że czyje się pewnie na swoim stołku, bo wie że w całej gminie niema innego kandydata.

  28. Grzegorz

    2 marca 2013 at 23:30

    Właśnie problemem w Horyńcu jest to, że u nas w ogóle nie ma innych ludzi na tzw. stołki. Gdyby młode pokolenie – rocznik od 70 do 85 nie dało nogi, mielibyśmy ciekawe młode wilki, tymczasem mamy społeczeństwo z bardzo małą ilością świeżej krwi i to powoduje stan pewności swego, nie ma konkurencji.

  29. Grzegorz do twojej ostatniej wypowiedzi dziwisz się, że młodzi uciekają jak władza to sama rodzina a my młodzi jak mamy stołek złapać ciekawe komu teraz wójt szykuje stołek dyrektora może p, po zasadniczej szkole ogrodniczej

  30. Niestety, ale tendencja emigracji młodzieży nie uległa zmianie aż do dziś. Prawda jest taka, że ci co chcą osiągnąć coś „więcej” wyjeżdżają z Horyńca zostawiając tu ludzi, którym w większości odpowiada taki stan rzeczy.

  31. Wniosek do Rady Powiatu a może by tak zrobiono Zespół Gmin Powiatu Lubaczowskiego DOPIERO BY BYŁY OSZCZĘDNOŚCI !!!!!!! ciekawe co Horyniecka władza na to jak by im stołki zabrali i musieliby z tak pięknego Horyńca wyjechać za kromką chleba, bo co ich teraz to obchodzi jak młodzież zatrzymać jakie stanowiska pracy powstały ?????? kończysz szkole i co ??? wypad by nie mieć zagrożenia

  32. No właśnie, a garstkę, co pozostała, krew zalewa 😉 i i tak pewnie to tylko kwestia czasu jak nie zwieją.

  33. Garstka ludzi, która została też ma wykształcenie też by chciała „coś” osiągnąć ale jak wspomniał EMIGRANT jak(?) skoro wszędzie tak rażące kumoterstwo…

  34. Do wypowiedzi PERES z 1 marca 2013r
    Cytując USTAWA z dnia 7 września 1991 o systemie oświaty (tekst jednolity: Dz. U. z 2004 r. Nr 256, poz. 329, z późn. zm.) Art. 54. 1 Rada rodziców może występować do dyrektora i innych organów szkoły lub placówki, organu prowadzącego szkołę lub placówkę oraz organu sprawującego nadzór pedagogiczny z wnioskami i opiniami we wszystkich sprawach szkoły lub placówki.
    A także Europejska Karta Praw i Obowiązków Rodziców
    Prawa i obowiązki rodziców w Europie
    7. Rodzice mają prawo wpływać na politykę oświatową realizowaną w szkołach ich dzieci. Rodzice mają obowiązek osobiście włączać się w życie szkół ich dzieci i stanowić istotną część społeczności lokalnej.
    Zatem PERES nadal uważasz, że rodzice nie maja prawa się wtrącać do polityki oświatowej? Uważam, że przed wystosowaniem jakiejkolwiek opinii należałoby zapoznać się ze strona prawną zagadnienia o którym mowa po to chociażby żeby nie tłumaczyć się później, że to emocjonalne podejście sprawiło iż wydajesz takie opinie a nie inne.

  35. „Rodzice mają prawo wpływać na politykę oświatową ‘’ ALE NIE W GMINIE HORYNIEC !!!!! nasze małe dzieci w bardzo wczesnych godzinach porannych marzną na przystankach dzięki oszczędnościom, nie tak dawny protest w sprawie przepełnienia klas, dziś połączenie szkół w wieku 5-16 lat coś chyba nie tak ile jeszcze!!!! A mówi się że największe pieniądze idą na dowóz i wyżywienie może też coś się uda z tego zabrać??? Oszczędności owszem ale jednak odbywa się to wszystko dużym kosztem naszych dzieci

  36. też rodzic

    6 marca 2013 at 13:03

    czytając artykuł przeczytałam, że porównanie Horyńca do Starego Dzikowa jest nieporozumieniem tylko nie rozumiem dlaczego.
    Fundusz na stołówki jest porównywalny a do szkół na terenie gminy Stary Dzików dzieci są również dowożone.
    Moje dziecko uczy się w Zespole Szkół i naprawdę nie rozumiem obaw rodziców z Horyńca.
    Uważam, że u was zadziałało lobby nauczycielskie.
    Nie wierzycie – sprawdźcie
    Pozdrawiam

  37. stelidan również śledzi przebieg hm.. wymiany poglądów i rozwój sytuacji i właśnie to nie wiadomo”kto ma rację” czy pan stelidan czy pan jakiś np;pers czy może pani rodzic i,że tego bym się trzymała panie stellydan,że nie wiadomo kto ma rację i,że procedura urzędowa się toczy trybem ustawowym i przewidzianym prawem i,że czekamy na klakierów,lalusów i przede wszystkim na papę smerfa,bo wiadomo,że akurat to on ma zawsze rację.

  38. też rodzicu:

    Horyniec ma 10 !! sołectw, w tym tylko! w sołectwie Werchrata jest szkoła.

    Natomiast Dzików ma 5 sołectw… w tym, co ciekawe aż 4 miejscowości mają szkoły.

    To tak, jakby u nas szkoły były w niemal każdej wiosce. Jakim cudem można w ogóle próbować porównywać Dzików do Horyńca. Jeżeli szkoły są niemal w każdej wiosce, to dowóz jest mniejszy, w Horyńcu z każdej wioski trzeba przywieźć uczniów. To samo ze stołówkami. Są one głównie dlatego, że są dojeżdżające dzieci. Stąd w Dzikowie ich koszt jest mniejszy niż w Horyńcu. To są niektóre koszty.

    Nikt nie jest przeciwny łączeniu, tylko nie robi się tego tak, że połowa społeczeństwa jest przekonana, że likwiduje się gimnazjum, a druga połowa jest przekonana, że polegać to będzie na zwolnieniach, w tym wszyscy są przekonani, że gmina dopłaca do oświaty… połowę budżetu. Tego typu rzeczy się ustala z zainteresowanymi, a nie narzuca jak dyktator swoje widzimisię.

  39. mieszkaniec

    6 marca 2013 at 20:52

    Czytajac wszystkie te fora ale wszystkie !!! odp… sie od dyrektora łatwo zapomnieliśmy kto stwożył to gimnazjum 🙁 a ja powiem tak dzieki panu z miasteczka jak to określacie mamy gimnazjum na poziomie swiatowym albo jak kto to określi niech sie pochwala inne gminy z takiego poziomu a powiem tyle ja sam wyrywałem krzki pod kapliczką Matki Boskiej gdzie dziś władza zezwala na KEBAB i równałem doły bo przejść tamtędy nie można było na marne ogrodzenie władza grosza nie dała tylko nauczyciele z dobrej woli drewniane żerdzie korowali łatwo zapomnieć!!! DALEKO NAM DO DZIKOWA, NAROLA, CIESZANOWA JESTEŚMY KLASĄ „B WSCHODNIĄ” I NAWET SIĘ NIE WAŻMY PORÓWNYWAĆ BO Z TAKIMI PODEJŚCIAMI NIGDZIE NIE DOJDZIEMY

  40. Niech w końcu połaczą bo po co nam 4 dyrektorów będzie jeden po co 3 sekretarki będzie 1 po co 3 stołówki będzie 1 po co bibloteki w szkole z biblioterkami z karty nauczyciela lepiej jedna dobra gminna zlokalizowana w szkole itp a i najważniejsze po co 3 świetlicowe z karty nauczyciela w naszej podstawówce czy nie wystarczyłaby by jedna osoba i to nie z karty nauczyciela bo tam etatowym nauczycielom tu nic się nie zmieni no chyba że z czasem będzie ubywać dzieci

  41. a ja dodam,że wydatki z roku na rok coraz większe na wszystko i można zlikwidować to czy tamto i tylko gdzie te oszczędności to nikt nie widzi,bo każdy z roku na rok płaci coraz wyższe podatki,a administracja się rozrasta,jak hydra tu się utnie jedną głowę a z drugiej strony wyrastają następne.I w tym wszystkim ciężko się połapać i dokąd właściwie zmierzają te zmiany skoro wiadomo,że holandia bez Polaków sobie nie poradzi

Comments are closed.

© 2017 horyniec.info

Theme by Anders NorenUp ↑