Już kataklizm, czy skraj kataklizmu w Horyńcu?

lodowty deszcz w horyńcu (4)

Zamieniający się w lód deszcz, powoduje osadzanie się lodu na gałęziach i przez to łamią się one pod narastającym ciężarem. Ponieważ jest w Horyńcu i okolicy dużo brzóz i sosen, które łatwo pękają, drogi są często tarasowane. Ale największe niebezpieczeństwo stanowią topole. Te potężne i bardzo kruche drzewa łamią się jak zapałki. W centrum Horyńca, idąc rano chodnikiem można było zauważyć dużo ogromnych gałęzi i co chwilę usłyszeć odgłos łamiących się drzew. Jest to ekstremalne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia. W dzielnicy uzdrowiskowej, chodnik w miejscu z topolami jest przykryty warstwą lodu z gałęzi. Tam co chwilę łamią się gałęzie, nieświadomi kuracjusze chodzą pod tymi wiszącymi pułapkami. Nie widać u nas w ogóle działania sztabu kryzysowego, który powinien zablokować takie chodniki. Jeszcze gorzej jest w okolicy osiedla Sobieskiego, tam łamiące się gałęzie porwały na strzępy druty wysokiego napięcia. Chodzenie tamtędy stwarza duże zagrożenie.  Dlaczego do tej pory topole nie zostały wycięte? Czy znów Polak musi być mądry po szkodzie?

Zajęcia w szkole odwołane, nie działały sieci telefonii komórkowej, odcięty prąd dla całej miejscowości na cały dzień, zablokowane drogi, zamknięte sklepy. Nie wiadomo co przyniesie noc, kiedy to mają być opady śniegu. Jeżeli jeszcze będą opady, drzewa połamią się jeszcze bardziej. W efekcie czekać nas może większy paraliż w ten wtorkowy dzień.

13 odpowiedzi do “Już kataklizm, czy skraj kataklizmu w Horyńcu?”

  1. Z powyższego opisu Horyńca wynika, że ktoś tu zapadł w sen zimowy, czyli „stary niedźwiedź mocno śpi, my go nie budzimy, bo….

  2. burza i kataklizm niezła mieszanka i tylko,czy to zapowiedz tego ciekawszego roku od poprzedniego

  3. mam nadzieję że ten rok będzie ciekawszy chociaż z tego co słyszałem na Dni Horyńca ma być Irena Santor więc na ciekawy przynajmniej w Horyńcu znów się nie zanosi

  4. pewnie znowu jakieś plotki,że to niby Santor,a tu na ten przykład U2 nam zjedzie i znów chaja na cała Polskę

  5. ładne zdjęcie tego kataklizmu,a wiatr to specjalność innej strony Polski,tu w Horyńcu kataklizmy na bazie różnicy temperatur między górą,a dołem

  6. i,że ta Góra i Dół to tak dosłownie,że tyle i tyle wynosi temperatura w niebie,a tyle i tyle tu na dole, w piekle i w przenośni na ten prywatyzacyjny zamęt w naszej Gminie i Góra mówi tak,a Dół mówi nie.A jak powszechnie wiadomo mówienie tak ociepla atmosferę,a mówienie nie działa niczym kubeł zimnej wody.I jak powszechnie wiadomo powietrze ciepłe jest lżejsze i jak się mówi tak to się idzie w górę,a od nie atmosfera robi się ciężka i dołująca.I polecam to pod rozwagę sztabom kryzysowym

  7. Jola tu nie ma nagród za najgłupszy i najbardziej bezsensowny komentarz, ani za ich ilość, gdyby takie były na pewno byś wygrała, jesteś tak irytująca że rozmowy o tym wszechobecnym lodzie są bardziej interesujące niż twoje głupie komentarze, próbujesz się wymądrzać w każdym komentarzu, a pewnie piszesz je kopiując co drugie słowo z Pana Tadeusza, żal mi ciebie, napisz coś konstruktywnego, z sensem co można by było poddać pod dalszą dyskusję, dziwię się Grzegorzowi że jeszcze nie dał ci bana za te debilne komentarze bo u mnie już dawno byś była na „czarnej liście”

  8. faktycznie to nie wiedziałam,że moje komentarze mogą odstawać od ogólnie przyjętych norm komentowania,ot tak se pisze co mi ślina na język przyniesie i potem pluję i,że może jednak nie odbiegam od normy

  9. Zagrożenie owszem jest, ale widoki są piękne, lód to taki dziwny klejnot, i nietrwały i dostępny dla wszystkich

  10. lód to śliski temat i można się niezle wyłożyć,albo zle wyłożyć i potem to lepiej nie mowić

Możliwość komentowania jest wyłączona.