Ikonostas już w Radrużu, cerkiew coraz bliżej UNESCO

W 1964 roku został zdemontowany ikonostas w Radruskiej cerkwi i przeniesiony do składnicy zabytków w Łańcucie. (Ikonostas to ściana, która jest złożona z pojedynczych ikon, oddzielająca miejsce ołtarzowe od nawy). Niedawno, muzeum Kresów w Lubaczowie przejęło ten zabytek i podjęto decyzję o konserwacji 49 elementów. W listopadzie ikony wróciły po 48 latach do cerkwi w Radrużu, podjęto żmudną pracę instalacji ściany ikon. Pojawiła się też komisja z UNESCO, która oceniła stan świątyni i teraz śmiało możemy powiedzieć, że wpis na listę zabytków o znaczeniu światowym, to kwestia kilku miesięcy.

Ciąg dalszy artykułu i fotogaleria zdjęć ikonostasu na stronie: www.cerkiew-radruz.horyniec.info

6 odpowiedzi do “Ikonostas już w Radrużu, cerkiew coraz bliżej UNESCO”

  1. Horyniec za dwa lata będzie miał: Sławną na cały świat cerkiew w Radrużu, Sanktuarium w Nowinach Horynieckich i nowoczesny park Zdrojowy. Czyż nie czeka nas świetlana turystyczna przyszłość?

  2. Cerkiew o którą samo muzeum dba w promocji że pożal się Boże – gdyby nie Ty nikt by nie wiedział że można już obejrzeć ikonostas, park który (by nie) zostanie spieprzony i okarze się czymś szkaradnym i będzie skandal jeszcze większy niż to że uzdrowisko go nie miało, a ‚sanktuarium’ okaże się mekką gdzie z lubaczowa będą ciągnąć pielgrzymki w ramach akcji – chrońmy krzyża i brzozy smoleńskiej – czy ja taką przyszłość chcę dla Horyńca? Nie wiem, ale trzymam kciuki aby było odwrotnie do tego co w tej chwili napisałem. Wierzę w takich młodych ludzi jak Ty że nie dacie sobie strzelić w nogę…

  3. Jeżeli chodzi o Nowiny, to główną siłą odwiedzającą są Horynieccy kuracjusze i turyści z Roztocza, czyli Susiec i okolice, to samo z Radrużem, nie liczę w ogóle na zaciąg Lubaczowski, oni mają inny styl życia i inne cele niż zwiedzanie 😉

  4. No właśnie – ciekawe swoją drogą czy w ogóle ktoś w samym Horyńcu wiedział, że w Radrużu już ikonostas jest. Atrakcja naprawdę na ogromną skalę a tu wszędzie cisza…? I żebym ja się o takich rzeczach od kurcjuszy musiała dowiadywać? Wstyd. Muzeum lubaczowskie chyba chciałoby żeby nikt tam nawet nie zaglądnął i żeby oni mogli sobie od czasu do czasu urządzać jakieś imprezki, koncerciki dla własnego „elitarnego” grona.

  5. Nie narzekać, bo o wpisie na listę unesco napiszę pół roku po fakcie 😉

  6. ionostas imponujący,że dech zapiera i to w takim Radrużu ,tam gdzie wrony zawracają

Możliwość komentowania jest wyłączona.