Euro szał? Nie w Horyńcu…

Jednak Horyńczanie podchodzą z dużym spokojem do tej niecodziennej imprezy, jaką są mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Próżno szukać flag na domach, czy też innych bibelotów w oknach. Bardzo rzadko też można znaleźć oflagowane samochody. Nawet na tak dużym skupisku ludzi, jakim są Horynieckie bloki, trzeba bardzo wysilić wzrok, by coś dostrzec. Euro szał… nie w Horyńcu.

4 odpowiedzi do “Euro szał? Nie w Horyńcu…”

  1. jak patrze na ten przepych kiczu, gratów czy to śmietniska to mi się rzygać chce zawsze w drodze nad zalew

  2. przypominają mi się programy chyba w Discovery gdzie telewizja wchodzi do mieszkań i na podwórka ludzi którzy mają manię zbierania i przetrzymywania syfu, starają się im pomóc sprzątnąć wszystkie graty i pomagają przezwyciężyć problemy psychiczne spowodowane „natrętnym zbieractwem”, może tutaj by zastosować coś takiego? Właściciel tego grajdołku niech robi sobie co chce w swoim mieszkaniu, ale nie wiem czy powinien robić taki syf który widzi każdy co przechodzi obok tego bloku. PO za tym wydaje mi się że chyba nie jest właścicielem tego terenu przed blokiem.

Możliwość komentowania jest wyłączona.