Brązowy medal warcabistki „UNII” Horyniec

Podczas VI Pucharu Polski Młodziczek do lat 13 w Warcabach 100-polowych w Grze Błyskawicznej rozgrywanego w ramach Młodzieżowych Mistrzostw Polski w Sztutowie w dniach 27.04-01.05.2012 r. reprezentantka LKS „UNIA” Horyniec-Zdrój Angelika Żuk zdobyła 3 miejsce i brązowy medal.

Tuż za nią była Sylwia Krzyśkowska (Unia). W grze już dłuższej (90 minut na zawodnika) ubiegłoroczne medalistki (!) w kategorii do lat 10 już w wyższej kategorii także zaprezentowały się wspaniale. Żuk Angelika była 4, Klaudia Zaborniak (Unia) – 5, a Justyna Pleskacz (Unia)– 6. Wszystkie są rezerwowymi na Młodzieżowe Mistrzostwa Europy, które odbędą się w dniach 31.07-7.08.2012 r. w Dnieprodzierżyńsku (Ukraina). Inne ciekawsze wyniki: Gazda Jakub (Unia) 5 miejsce do lat 13 i 4 – w grze błyskawicznej. Z naszego województwa startowali również reprezentanci UKS „Meteor” Dachnów, którego najlepszy wynik to 12 miejsce Michała Bielko w grze błyskawicznej do lat 13. TUTAJ fotogaleria z Pucharu.

źródło: Jan Artymowicz

13 odpowiedzi do “Brązowy medal warcabistki „UNII” Horyniec”

  1. Grzegorzu piszesz że horyniec.info Zdrój – portal informacyjny Horyńca-Zdroju – Centrum horyniec.info to przyjazny portal informacyjny ziemi Horynieckiej. Gorące newsy; skoro tak to czemu nie ma nic o serii właman

  2. Seria włamań, wypadki i narkotyki to nie moja domena. Dlatego nazywa się owa strona PRZYJAZNA 🙂 Takie pozytywne podejście. Nie ma co rozgłaszać o wybrykach, według patopsychologii wielu przestepców robi pewne rzeczy tylko po to, by być sławnymi, u mnie takiej satysfakcji mieć nie będzie wandalizm.

  3. Ale przez takie podejście nie jesteś w ogóle obiektywny, jak już piszesz o Horyńcu to wszystko, jak wybierasz sobie wygodne fakty to nie pisz w ogóle. Albo napisz na stronie główniej że zamieszczasz tylko pozytywne informacje o naszej gminie albo sam patrzysz na gminę przez „różowe okulary”. Fakty są takie, że w Horyńcu zapanowała atmosfera rodem z „dzikiego Teksasu”

  4. A i jeszcze jedno, we wcześniejszym newsie napisałeś „Majówka w tym roku w Horyńcu, zapowiada się nadzwyczaj ciekawie…” Ja się pytam gdzie!!?? Miałem przyjemność być w Horyńcu przez ostatni tydzień i jedyne co widziałem na naszym „rynku” to powybijane szyby, policję która jeździła tam i z powrotem i podejrzewała każdego kto sie pojawił na rynku po 20 godzinie i młodocianych chodzących z piwem w ręku. Taka była nasza horyniecka majówka ! Wielkie zero organizacji czasu dla młodzieży, choćby zorganizowanie jakiegoś turnieju na orliku, koncertu, czy nawet gównianej zabawy przy remizie i zawodów w piłkę plażową.

  5. Można to uznawać za różowe okulary. Nie mam niestety źródła z opisem tego wydarzenia, nie wiem co zaszło, czy tylko wybicie szyby, czy ktoś przez tę dziurę wszedł, wziął pół litra, czy bibelot za 3 zł. Nie wiadomo czy to wandalizm, czy też coś w rodzaju udowodnienia komuś, a pisać o tym, że wybito szyby i zobaczymy co z tego wyjdzie, to za mało.

    Co do majówki, to od dawna już nie liczę na władze, mogę gdzieś wdepnąć na jakąś inicjatywę, ale czas organizuje sobie sam. Gdybym liczył na władzę, stałbym jak żul pod budką z piwem i czekał na cud.
    Może lepiej przestać narzekać – przy następnych wyborach nie tylko słownie walić w mur, tylko głosować na osoby, które będą miały za priorytet faktycznie działania, do tego samemu działać i agitować, jak się wie, że jest się mądrzejszym i widzi lepsze rozwiązania.

    Kiedyś jak chciałem turnieju w piłkę nożną, to zbieraliśmy ekipę i jechaliśmy na Wólkę zagrać mecz, potem oni wpadali na piaskowe. A jak chciałem zabawy, to rozpalaliśmy ognisko.

    Dlatego rozbita szyba na mnie wrażenia nie robi, a Majówka była wspaniała, bo biorę co jest i walczę o co się da.

  6. Niestety to inny punkt widzenia. Warto takie poznawać, ale nie na siłę naginać do swojego, wtedy świat jest zbyt monotonny 😉

  7. Grzegorzu te czasy to sam pamiętam jak wystarczył jeden telefon i zbierało się 3 lub czasem 4 drużyny i grało do późnego wieczora, tylko w dzisiejszych czasach pokaż mi boisko na terenie Horyńca które jeszcze nie zarosło trawą po kolana albo krzakami. Pozostał orlik i stadion, niby idealne miejsca ale i tak brakuje młodych bo wolą siedzieć całymi dniami przed komputerem. Kiedys wystarczał kawałek w miarę równej łąki, 4 patyki i grało się jak o mistrzostwo świata a teraz… ehhh nawet władze nie chcą wyciągnąć ludzi z domów. Jak już z domów wychodzą to tacy jak TU
    http://www.elubaczow.com/2012/05/08/policja-sprawcy-szeregu-wlaman-w-horyncu-zdroju-zatrzymani/

  8. O złapaniu grupki „hojrakóf” można napisać – co do zarastania krzakami obiektów niegdyś będących boiskami, to niestety sprawa cywilizacyjna i tutaj niestety są według mnie winne dwie strony – pierwsza, to władza, druga to niestety rodzice – władza nie ma kreatywności, a rodzice tej kreatywności nie wymuszają. Władza nie widzi potrzeby, bo wszyscy siedzą cicho w domu przed TV i wszyscy powinni być zadowoleni…

  9. Jak zawsze są wyjątki od reguły, w ubiegłą niedzielę na Wólce Horynieckiej i tamtejszym Narodowym jak za dawnych lat „po kościele” odbyło się spotkanie towarzyskie niepodwyższonego ryzyka: Wólka Horyniecka- Huta Kryształowa. Ilość kibiców chwilami dochodziła nawet do 20-stu, czyli jak widać można i da się :)) PS: Oczywiście Gospodarze górą!

  10. Grzegorzu a może by się tak przejechć z aparatem po Horyńcu i zrobić zdjęcia „boiskom” które niegdyś były przepełnione a teraz są zarośnięte ? Są 2 boiska na blokach, przy „Łysej Górze” i koło studni głębinowej obok garaży, boisko na miasteczku koło kościoła, boisko na „namułach”, boisko w dolinie na „złodziejówce”, boisko na zdrojowej tuż za parkiem … ciekaw jestem jak teraz wyglądają te miejsca, może jakiś artykuł ?:)

  11. Boiska stare to ciekawy materiał, będę musiał się tym zająć (jak będzie ładniejsza pogoda). Ponieważ zasadniczo z młodości głównie ciąłem na piaskowym koło podstawówki, które było swego rodzaju obiektem „najwyższej klasy” – na innych bywałem rzadziej a z wymienionych nie kojarzę tego „na namułach” – gdzie to jest?

    W.Lan – a jaki był wynik? Gospodarzy na Wólce zawsze trudno pokonać, stadion specyficzny i mikroklimat dający w kość obcym.

  12. „na namułach” to łąka która jest wzdłuż rzeki za sklepem na spędzie

  13. powoli gromadzę fotki, na razie mam te z bloków, pewnie w przyszłym tygodniu coś skrobnę.

Możliwość komentowania jest wyłączona.