Piotr Tomański w Horyńcu – relacja

W środę pojawił się w Horyńcu poseł PO Piotr Tomański z naszego okręgu, wziął udział w około godzinnym spotkaniu, gdzie odpowiadał na pytania związane z różnymi sprawami Horynieckimi. Na pierwszy plan rzuciła się sprawa Parku Horynieckiego, którą przedstawił zastępca wójta, niemal wszystko jest gotowe, ale na drodze realizacji stanęła Pani Konserwator Zabytków z Przemyśla. Okazuje się, że stworzony projekt nie podoba się jej pod względem zagospodarowania przestrzeni, które uważa, za nieodpowiednie dla obiektu będącego zabytkiem pod względem na przykład układu. Można powiedzieć, że niemal wszystko według niej powinno być inaczej. Oczywiście wiąże się to z naszej strony ze stworzeniem nowego projektu, czyli niestety znowuż odłożeniem tego projektu w czasie. Utworzono odpowiednią prośbę do posła o interwencję, zobaczymy czy pani konserwator, znana z bardzo twardego i konsekwentnego podejścia do swej pracy ugnie się.

pokreślone elementy są według Pani Konserwator niedopuszczalne

Inne kwestie poruszane na spotkaniu oczywiście wiązały się także z komunikacją Horyńca z „resztą świata” – co szczególnie interesowało naszą radną gminną Panią Serafin. Kwestie komunikacyjne niestety wiążą się ze współpracą samorządu lokalnego lub wyższej instancji w podmiotami związanymi z komunikacją, poseł w odpowiednich przypadkach może interweniować, ale wszystko wiąże się jedną rzeczą, nasi włodarze muszą chcieć do takich osób, jak na przykład obecny na spotkaniu poseł, iść na przykład do biura poselskiego i interweniować. Chyba nie tylko ja odniosłem takie wrażenie, że dopóki sam poseł się nie pojawi w danym miejscu i nie zaoferuje, że ma pewne możliwości, to chyba nasza władza sama nie będzie próbować tego wskórać.

Także ciekawą kwestią poruszaną na spotkaniu była sprawa związana z możliwościami rozwoju Horyńca. Oczywiście okazuje się, że nie tylko dobra komunikacja jest ważna, ale także współpraca z sąsiadami, ciekawą możliwością byłoby rozwinięcie kwestii turystyki roztoczańskiej, ale najważniejsze dla nas Horyńczan są nasze Uzdrowiska. Przed nami otwiera się ogromna szansa związana z prywatyzacją Uzdrowiska Horyniec, jeżeli kupi to uzdrowisko duży potentat, o czym mówił poseł, a możemy posłuchać na poniższym odtwarzaczu, w pliku dźwiękowym także inne kwestie związane z uzdrowiskami.

Konkluzje po spotkaniu były jasne, można coś załatwić, ale niewielu z tego korzysta, narzekaniem nic nie załatwimy, dobrym przykładem jest na przykład wójt gminy Lubaczów, którego dziełem są tak potężne przedsięwzięcia jak choćby zbliżająca się impreza „Kresowe Jadło” o której niedługo materiał.

13 odpowiedzi do “Piotr Tomański w Horyńcu – relacja”

  1. Z góry przepraszam za złą jakość zdjęć, plik dźwiękowy krótki, gdyż padający deszcz i grad tak walił na początku o dach, że nagranie jest niezrozumiałe…

  2. Ciemnogród horyniecki, jak to raczył ktoś wcześniej ująć. Piję tu do sprawy parku. Co ma jakiś kandydat na posła do naszego parku(???). Jak widać, komuś usilnie zależy, żeby konserwator przetrzebił ten projekt, a najlepiej, żeby w ogóle nie powstał. Bo jakby naprawdę chciał, to żaden konserwator nie byłby przeszkodą w realizacji tak prostej inwestycji.

  3. Ciekawe dlaczego „Pani z Przemyśla” nie sprzeciwiała się kibelkowi i parkingowi w „zabytkowym” parku. Chyba wzorem tubylców chce podłożyć kłodę pod nogi naszemu włodarzowi.

  4. Byłem na prezentacjach projektów naszego parku – i szczerze? nie dziwie się pani konserwator – to co widzę na zdjęciu w ogole nie przypomina tych pięknych projektów jakie zostały przedstawione – to jakaś popierdółka…

  5. znaczy się polityczne bicie piany………
    zaściankowe życie jest jednak piękne:0)) hehhe

  6. Samo wpisanie „parku” na listę było nieporozumieniem. Jak można wpisać coś czego nie ma. Tylko dlatego, że kiedyś tu było??? Stało się to przypomnę w 1993r., w kwietniu bodajże.

    A jak pani konserwator tak bardzo lubi skreślać to niech skreśli przy okazji ten królewski kibel, a jak nie, to niech idzie na konserwatora do jakiejś szkoły. Może tam się lepiej wykaże. A ze sobą niech weźmie gospodarza, żeby przypomniał sobie skąd mu nogi wyrastają.

    Horyniecka schizofrenia paranoidalna.

    Amen.

  7. Większym schizem jest pozwalanie takim obiektom jak cerkiew w Bruśnie gnić, a czepianie się renowacji, Pani Konserwator powinna niczym w ukropie i nie śpiąc po nocach szukać sposobów na ratowanie sypiących się zabytków…

  8. dlatego uważam tę akcję z konserwatorem za celowe rozbrajanie projektu parku… tak aby przypadkiem nie wyszedł, przynajmniej nie za tej kadencji… a jeśli w tej kadencji to jedynie wg wizji gospodarza

  9. Ktoś kto wymyślił renowację parku zapomniał o pewnej kwestii, za parkiem mieszkają pewnie osobistości, które jeżeli już nie maczają palców w torpedowaniu projektu, to dopiero pokarzą pazurki, wtedy będzie jazda 😀

  10. „Okazuje się, że stworzony projekt nie podoba się jej pod względem zagospodarowania przestrzeni, które uważa, za nieodpowiednie dla obiektu będącego zabytkiem pod względem na przykład układu.”

    Okazuje się również, że konserwator nie służy do przywracania zabytkom świetności, a jedynie do wtykania swoich paluchów tam gdzie niepogodzeni z losem ludzie chcą sami coś zrobić. Przecież do cholery my tam nie chcemy stawiać pensjonatów, barów, meczetów czy siać zboża ozimego, my chcemy tam po prostu park jaki się należy poważnemu uzdrowisku. Uzdrowisku, które ma jeden z najwyższych wskaźników jeśli chodzi o faktyczną poprawę stanu zdrowia, a jest na szarym końcu jeśli chodzi o ofertę około-rehabilitacyjną (atrakcje, rekreacje). Wszystko to u nas jest naciągane i przyciąga tylko ludzi naprawdę zdecydowanych. Park mógłby to częściowo zmienić.

    A jak ten park nie powstanie wg poważnego projektu to proponuję postawić jakąś synagogę. Też atrakcja, a myślę, że żaden konserwator nie wniesie sprzeciwu. Jeszcze dofinansuje 😉

  11. piramidy stawiajmy:) kamienia na Bruśnie jest pod dostatkiem heheheh:)

  12. ciekawe tylko ze znawcy i załatwiający zlecenie przygotowania projektów parku nie powysleli że trzeba warunki ustalić z konserwatorem od tego powinni zacząć !! ale u nas zawsze wszystko od d..y strony się zaczyna

  13. Ale to oczywiste, że jeśli coś jest wpisane do rejestru to trzeba uzyskać zgodę konserwatora na zmiany itd. przed rozpoczęciem robót. Najlepiej na etapie przygotowywania projektu. I tu właśnie jest rola wykonawcy czyli Wójta, żeby wszystkiego dopilnował. Propozycje rewitalizacji to tylko propozycje, nie plan budowy.
    Chodzi tylko o to, żeby z tego projektu, który został przedstawiony konserwatorowi zostało maksymalnie dużo, bo to będzie nam służyć, a nie jakimś urzędnikom w Przemyślu. No a jeśli już tak bardzo im się nie podoba to można usiąść ponownie i wspólnie uzgodnić nową wersję. Tylko czas leci, a wszystko wskazuje na to, że i chęci specjalnie nie ma. Czasami odnoszę wrażenie, że całe zamieszanie jest robione tylko po to, żeby projekt udupić.
    Jeśli park nie powstanie to pretensje można mieć tylko do wykonawców, a nie do pomysłodawców, którzy wszystko podali na tacy. A skoro wykonawca nie chciałby od początku tego robić, to niechby powiedział to wprost – ja, wójt nie chcę tego robić. I kropka.

Możliwość komentowania jest wyłączona.