Szansa na pociągi z Lublina do Horyńca

Lubelscy samorządowcy proponują utworzyć nowe połączenia kolejowe na linii Horyniec – Lublin, oraz Horyniec – Zamość, trwają konsultacje. Nowy rozkład miałby wejść w 2012 roku, niestety pociągi miałyby kursować tylko w wakacje i w długi weekend majowy, czyli dostosowany do potrzeb turystów i kuracjuszy. Istnieje możliwość, że pociągi miałyby wydłużoną trasę do Lubaczowa albo Jarosławia, wszystko zależy od samorządów tych miast.

więcej na stronie www.ilubaczow.pl

8 odpowiedzi do “Szansa na pociągi z Lublina do Horyńca”

  1. Bądź co bądź jako Gość pragnę zaznaczyć ze z mojego punktu widzenia taka inicjatywa byłaby bardzo pożądana, ale co tam goście mogą mieć do powiedzenia

  2. z tego co wiem to takie połączenie jest bardzo realne, na pewno będzie do Horyńca z Lublina, Lubaczów jeszcze walczy żeby przedłużyć trasę pociągu do Lubaczowa i dlatego sprawa się opóźnia

  3. Najlepszym rozwiązaniem problemu byłoby rozebranie torów na całej linii i skończenie raz na zawsze z bezsensownym dopłacaniem do tej dziury bez dna.

    Skoro do tej pory nie powstały alternatywne połączenia z Lubelszczyzną to znaczy, że nie ma na nie odpowiedniego zapotrzebowania. Koniec kropka.

    A, przecież jest autobus Wawa-Hor-Wawa w weekendy. I to najwyraźniej starcza.

    Nie przekonają mnie argumenty w stylu, że Horyniec zamknie się na kuracjuszy itd… bo tych kuracjuszy przyjeżdżających pociągiem do Horyńca jest garstka, a jakby nie było już w ogóle pociągów to znaleźliby sobie jakiś autobus czy cokolwiek. Może w końcu opłaciłoby się uruchomić prywatne busy itp, i to byłaby kolejna szansa na zarobek dla miejscowych. A jeśli pociągi zostaną i do tego jeszcze będzie ich więcej to każdy z nas w zaliczce na podatek pięknie będzie finansował każdy kurs „bałaja”. A czy kiedykolwiek z niego skorzysta tego nie wiadomo…

    Joł

  4. Mimo wszystko dobry pomysł, nawet jeżeli miałaby być ta trasa czynna tylko ten weekend majowy i wakacje. O ile mi wiadomo do Horyńca trudno się trochę dostać od strony Lublina, a zwłaszcza w wakacje kiedy połowa kursów autobusowych jest obcięta. Oby się ta wizja urzeczywistniła.

  5. Po pierwsze, każdy, kto popiera ten pomysł popiera wyłącznie interes kolejarzy. Bo oni zawsze będą chętnie jeździć, byle miał kto płacić za te kursy – a jasne jest, że płacić będą poszczególne samorządy czyli my, a nie pasażerowie. Wszak przychody z biletów to jakiś promil kosztów całkowitych.

    Po drugie znając nasze PKP, to rozkład ułożą tak, że tylko zatwardziali podróżni dotrą do nas tą linią. A wiadomym jest, że podróż nią trwa dużo dłużej niż czymkolwiek innym. Jedynym plusem są ładne widoki i małe poruszenie podróżnych z głębi kraju jak w okolicy Dziewięcierza, Werchraty, czy Hrebennego dostają SMSa „Ukraina witaje was” 😉

  6. @nato – kubuś fatalista. może wyjdź na chwilę na słoneczko, bo widać u ciebie symptomy totalnej załamki.

  7. @toja – Pod naciskiem inwektyw to ja zdania nie zmienię, zatem czekam na coś konstruktywnego, może napiszesz dlaczego Tobie się ten pomysł akurat podoba? Jakieś konkretne argumenty za? A może po prostu ich nie masz? Czekam.
    Z drugiej strony gratuluję optymizmu. Jak ktoś jest jawnie okradany i nic sobie z tego nie robi to o czym to świadczy? ;D

Możliwość komentowania jest wyłączona.