Join the Conversation

16 Comments

  1. Zgodnie z wystąpieniami podczas wyborów, mają być dwa punkty wyborcze. Tylko dlaczego obydwa na „peryferiach” a nie w centrum?

  2. Ten nowy jest częścią projektu jaki realizowała u nas gmina Lubaczów – punkt a raczej ala kiosk powinien być już czynny około 8 lat temu

  3. nasza promocja u nas coraz bardziej kuleje i z punktu informacji turystycznej może zrobić się przechowalnia bagażu dla turystów

  4. Jolu u nas promocji nie ma od tego trzeba zacząć – punkt informacji to jedna z gałęzi promocji – wszystko zależy od tego kto będzie tam pracował- czy kolejny urzędnik czy człowiek z pasją i przyjaznym nastawieniem do turystów.

  5. Urzędnik nie wytrzyma tam, Kuracjusze są z całego kraju i nawet z zagranicy, trafiają się coraz częściej! nieznający polskiego, musimy iść z duchem czasu mieć pracowników także anglojęzycznych w takich jednostkach. Ciekawe, ile w gminie pracuje ludzi co zna jakiś język obcy ? W miastach nikt już dawno gburów nigdzie nie zatrudnia, chyba że do łopaty.

  6. Grzegorz a ten pański koleś szarżujący na wysokie stanowiska w powiecie i nie tylko co robił w Anglii ? 10 lat na zmywaku a w Polsce od razu na salony bo nauczył się parę zdań po Angielsku ! Gmina przez lata została obsadzana przez rodziny i żadnym hejtem tego nie zmienisz a tym bardziej nie nauczysz języka obcego dla kuracjuszy! Puki co to do Horyńca przyjeżdża drugi sort ludzi wg. PIS którzy mają problemy z Językiem Polskim a ty od razu chcesz do IT lingwistów !!!

  7. W końcu trzeba podnieść poprzeczkę, jeżeli Horyniec się ma rozwijać, to szczególnie dyrektorzy powinni znać język, a co dopiero szeregowcy odpowiedzialni za obsługę turystów… to powinna być podstawa.

  8. Dla przykładu, cerkiew w Radrużu, na liście zabytków UNESCO, przyjeżdżają tu za całego świata, i co? Przewodników z językiem tam nie ma, ale to inna kwestia, podobno boją się ewentualni pracownicy wycieczek z Ukrainy

  9. W tej gminie to nawet do komunalnej bez dojść się nie dostaniesz aby móc machać na drodze łopatą. A mając świetne wykształcenie i biegle władając językami na taką nawet sprzątaczkę a co dopiero dyrektora się nie dostaniesz bo przy naborze dadzą Ci wymóg wzięty z kosmosu, np. doświadczenie 5 lat, 3 miesiące i 5 dni pracy w bankowości albo inne wymaganie ustawione pod konkretną osobę. W Radrużu co do Pani przewodniczki (przynajmniej tej starszej) to wielki szacunek. Nie często zdarza się przewodnik potrafiący tak barwnie opowiadać, z tym trzeba się urodzić. A że inni pracownicy muzeum to lewusy co ani me ani be i tylko wysiedzieć do końca zmiany to już inna tragedia. Warto też się zorientować o ile wzrosła ilość odwiedzających Radruż po zmianie poprzedniej przewodniczki na tą obecną starszą. To jest z setek (max tysiąca) na kilkanaście i kilkadziesiąt tysięcy więcej obecnie. Są podobno natomiast jaja, gdy dyrektor dzwoni, żeby te „wycieczki” neobanderowców wpuszczać do środka za free, a oni na odchodne pokazują gest podrzynania gardeł. I kiedy tu bedzie normalnie…

  10. Wiesz kiedy bedzie normalnie? Gdy zmieni sie dyrektor muzeum o innych poglądach co to każdemu bilecik wstępu bedzie wręczał bez względu na pochodzenie i wtedy gdy w końcu zostanie rozwiązana u nas kwestia nielegalnych/legalnych pomników – kiedyś w końcu do tego dojdzie – w powiecie rządzi wiadomo kto – sądzę że jesteśmy na dobrej drodze.

  11. i jak się człowiek naćpa swoich leków to tak ogólnie zdobędzie się na odwagę i wyłoży wszystkim swoje i jak jeszcze wciągnąć w płuca ten powiew powietrza z tunelu to ogólnie można poczuć , że język angielski to za mało, żeby zdobyć pracę i wnioski takie nasuwają patrząc na kolor wody tu prezentowany i czy my tu dochodzimy do sedna sprawy, można by zapytać i u nas, no ludzie trzymajcie mnie, ale do nas idzie nowe widzenie, że z tej rury w tym punkcie tej budowy wypłynęło szambo i, że my tu durniów z siebie robimy, a tam poważni ludzie na poważnych stanowiskach robią nam szambo w głowach

  12. Zaczne narzekac od poczatku – lokalizacja fatalna , z tunelu wali smrodem a punkt powinien byc czynny do 19.00 by spieszacy do Sawy mogli wstapić.
    Cóz zlego jest w parku (centralnym miejscu) by tam nie mógł powstac taki przybytek (może gdzieś w okolicach tej nieszczęsnej Sanacji – odpadł by problem ogrzewania obiektu)
    Znajomość języków – bez przesady te gadki , że cały swiat przyjeżdża ogladać cerkiew w Radrużu to zwykła demagogia ( znaczy W-py Marschala . Togo , RPA i Argentyna również 😉 ) przyjeżdżają nieliczni i daja sobie rade tak jak my na zachodzie. Miarą zainteresowania są azjaci – gdy zobaczymy w okolicy wycieczki z Japonii , Chin czy Indii to bedzie własnie to.
    Jesli ktoś nie wierzy proponuje wyjazd w Alpy , Dolomity do jakiejś popularnej aglomeracji zachodu – obecność tłumu żółtych ludzi świadczy o popularności.
    Nie zamartwiajmy sie obcokrajowcami , ci przyjeżdżajacy dokładnie wiedza co chca zobaczyć – daja rade bez opowieści przewodnickiej.
    Na koniec pytanie dla admina ilu recepcjonistów z PPU nie pytajac o rehabilitantów biegle włada jezykami?

  13. A nie było u nas Azjatów? Coś mi sie wydaje że tak. Odnośnie lokalizacji to ktoś tu juz pisał że to cześć projektu i miejscówka została z góry określona dawno dawno temu. Znajomość języków? Owszem temat na czasie bo nie raz Niemcy czy Hiszpanie zaczepiali ludzi i pytali gdzie mozna cos lokalnego zjeść i gdzie mogą przenocować. Ktoś kto nie wychodzi z domu nie wie jak naprawdę jest. Siedźcie dalej przed telewizorkiem i dalej myślcie że turystów u nas nie ma.

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.