Marek Wiśniewski – kandydat do Rady Powiatu z listy PSL

doc. dr Marek Wiśniewski – żona Anna agent ubezpieczeniowy, dwójka dzieci, pięcioro wnuków. Nauczyciel akademicki PWSTE Jarosław i PWSZ Zamość. Prowadzi gospodarstwo rolne o powierzchni ponad 6 ha, a na jego bazie gospodarstwo agroturystyczne Wiśniowa Górka. Autor lub współautor 20 pozycji książkowych i 27 artykułów o regionie. Obecnie radny powiatowy. Moje niektóre dokonania kadencji (kliknij ten link)

Moje plany na kolejną kadencję:

1 Promowanie w mediach regionalnych i krajowych gmin powiatu lubaczowskiego poprzez udział w programach radiowo telewizyjnych, konferencjach, badaniach regionalnych.

2 Opracowanie monografii gminy Horyniec-Zdrój i ukazanie jej potencjału społeczno-gospodarczego oraz możliwości inwestycyjnych w regionie.

3 Podjęcie działań na rzecz modernizacji dróg krajowych, wojewódzkich i powiatowych w regionie.

4 Działania na rzecz rozwoju turystyki i kultury.

5 Oznaczenie i upamiętnienie miejsca I klasztoru Sióstr Bernardynek na ziemi horynieckiej co umożliwiłoby wyznaczenie szlaku pielgrzymkowego.

6 Zabieganie o rozbudowę infrastruktury szlaków turystycznych, budowa przystanków na szlakach i ich oznakowanie.

7 Dalsze lobbowanie na rzecz budowy zbiorników retencyjnych niezbędnych w obliczu klęski suszy. Mogłyby powstać one w wielu miejscowościach gminy: Nowym Bruśnie, Werchracie, Wólce Horynieckie i Horyńcu-Zdroju. Wpłynęłoby to również na rozwój turystyki.

8 Dalsze prace w realizacji pomysłu utworzenia nowego kierunku studiów na PWSTE w Jarosławiu- Rolnictwo ze specjalnością zielarstwo i agrobiznes – gdyż może to mieć duży wpływ na dochodowość rolniczej działalności szczególnie w małych gospodarstwach.

źródło: materiały wyborcze kandydata

5 replies on “Marek Wiśniewski – kandydat do Rady Powiatu z listy PSL”

  1. Brawo! Pierwszy realny i dobrze przemyślany program promocyjny. Dodam przysłowie ” lepiej z mądrym stracić, jak z głupim zyskac”. Mam tylko pytanie, do wszystkich kandydatów dlaczego nasza Gmina jako jedyna dofinansowuje remonty dróg powiatowych skoro podatki za korzystanie z dróg powiatowych pobiera Powiat. Po jakiego nam taki Powiat.

  2. Dlaczego właśnie przed wyborami pojawia się tyle planów na przyszłość – większość z założonych celów możnabyło realizować dużo wcześniej

  3. Dobrze że w ogóle są plany na przyszłość, niektórzy nie mają żadnych planów, ani tym bardziej strategii działania, dążeń w jakimś wyraźnym kierunku…
    Ja będę zapewne startował do stołka sołtysa na początku następnego roku, też będę miał wtedy plany 😉

  4. i podejmując temat turystyki na naszym terenie warto tu mieć jasność w tej kwestii, że tak właściwe jest to działalność sezonowa i mam tu na myśli takich typowych turystów nastawionych na zwiedzanie miejscowych obiektów, tak zwanych atrakcji turystycznych i w związku z tym rozwijanie obiektów hotelowych, nastawionych wyłącznie na zyski z obsługi takiego ruchu turystycznego może okazać się pomyłką i warto planując taką inwestycję mieć alternatywę na pracę po zakończeniu letniego sezonu urlopowego i tu jest zasadnicza kwestia, blokująca wszelkie inwestycje w ruch turystyczny na naszym terenie i warto spojrzeć na to, czy zimą również są jakieś dziki i inna zwierzyna albo jacyś ludzie,którzy wydeptują ścieżki na szlakach turystycznych i jedyną alternatywą jest obsługa kuracjuszy i działania na rzecz promocji miejscowych artystów i wszelkiego rękodzieła i warto może zastanowić się, gdzie i na jakich produktach można umieścić napis Horyniec-Zdrój, Brusno, czy Nowiny Horynieckie, a może też i Radruż, żeby chińszczyzna nie była naszą lokalną specjalnością i, że tak czasami odwiedzam różne jarmarki w poszukiwaniu chleba i chcę proszę pani kupić cały chleb, a nie kromkę chleba ze smalcem i warto mieć świadomość upływającego czasu na dyskusje, które nie wnoszą nic i chleb sam się nie zrobi, kiedy my będziemy dyskutować o linii 101 i o innych połączeniach komunikacyjnych, a nie zapewnimy tu nic, oprócz miłej atmosfery i uprzejmych ludzi, którzy sami nie czują się pewnie na gruncie obsługi ruchu turystycznego i bowiem ten ruch jest na tyle słaby, że nie generuje miejsc pracy i całą działalność stawia pod znakiem zapytania i ręce opadają, bo na wolontariat i społecznikostwo potrzeba funduszy z zewnątrz i zainicjowanie działalności typu muzeum, skansen i warto tu spojrzeć na Radruż i tam poszukać natchnienia i we współpracy z Muzeum zainicjować działania na rzecz promocji naszego mikroregionu i produktu lokalnego, który udźwignie ciężar akcji promocyjnej

Comments are closed.