Horynianka

Horyniec to bardzo ciekawa miejscowość, jedni uważają, że nie mamy żadnych możliwości na rozwój, inni że mamy ogromne możliwości. Ponoć jesteśmy zbyt mali i nie mamy możliwości na to by rozwinął się u nas jakiś przemysł, w ogóle to nie możemy nic, tylko jakieś trzy sanatoria funkcjonują i dzięki nim trochę pracy w Horyńcu jest.

Gdyby spojrzeć na temat nieco bardziej pozytywnie, to mamy dość duże możliwości, jedną z takich gałęzi rozwoju może być nasza woda mineralna, Hetmańska oraz powstała niedawno nowa marka o nazwie HORYNIANKA, którą właśnie degustuję i muszę przyznać, że jest wysokiej klasy w smaku. Doszły mnie nawet wieści, że podobno ta woda ma dość duży popyt, gdyby włączyć w to reklamę, czy nie mogło by się udać zarabiać milionów jak Nałęczowianka i Cisowianka z uzdrowiska Nałęczów? Przed nami przyszłość, ludzie szukają nowości, tylko musimy wyrobić dobry klimat w Horyńcu dla biznesu! Jutro spróbuję zdobyć… krówkę horyniecką

7 odpowiedzi do “Horynianka”

  1. Czy wiecie że te wody to kranówa (z kranu do którego woda dochodzi z naszych cennych niedocenianych pokładów) aż dziw że tak mnogo horyńczaków pija eksportowane siki o niewiadomym pochodzeniu – ludzie nie wiecie co macie, cudze kochacie swego nie znacie

  2. Uzdrowisko Horyniec podlega certyfikacji, nie mogli by wypuszczać wody mineralnej, gdyby była ona z wodociągu z chlorem.

    Uzdrowisko Horyniec posiada własne studnie głębinowe i z nich czerpie wodę do swoich wód mineralnych. Proszę nie nazywać wody mineralnej kranówą 😉

  3. Leci z kranu i kuracjusze maja ja do picia na co dzień, bo to jest specyfika uzdrowiska, czysty klimat i powietrze, czysta woda, zabiegi, w końcu jesteśmy Uzdrowiskiem 🙂

  4. Proponuję test.
    Kupić 5 popularnych wód „mineralnych” + Horyniankę (czy tam po staremu Hetmańską), rozlać po setce (żeby było bardziej perswazyjnie 😀 ) i pokosztować raz obcej – raz naszej… idę o zakład, że w 90% nasza rodzima woda będzie lepiej smakować.
    Do tej pory może asortyment był ubogi, bo inne wody są nisko, średnio i wysoko gazowane, a nasza albo w ogóle albo aż w krtań drapie. Może to się zmieni. Ale sam smak jest jednym z lepszych.

    I ta nazwa… dużo lepsza marketingowo, hetmańska – to tak ni przyszył, ni przyłatał.
    Se na Święta kupie :D:D:D

  5. po pierwsze to Hetmańska czy jak kto woli Horyńczanka nie jest wodą mineralną tylko źródlaną a to już ogromna różnica, dlatego do smaków innych wód mineralnych przyrównać jej się nie da…
    dla ciekawostki podam tylko że kolorowe wersje Hetmańskiej nie mają w swoim składzie wody – nie wierzycie, przeczytajcie skład na etykiecie w sklepie 😀

Możliwość komentowania jest wyłączona.