Farsa z przejściem podziemnym

Czy w Horyńcu wszystko może się ruszyć dopiero, gdy ktoś „usilnie poprosi” o ewidentną rzecz, która musi być zrobiona? Okazuje się, że tak, czego doskonałym przykładem jest Horynieckie przejście podziemne łączące Horyniec z dzielnicą uzdrowiskową.

Przypomnijmy, jeszcze do niedawna kuracjusze z zaciśniętymi zębami, przez wiele miesięcy chodzili przez tory i przez rampę na Horyniec. Takie utrudnienia i potężne objazdy mocno uszczupliły kieszeń Horynieckich handlowców, gdyż kuracjusze nie wychodzili ze swoich sanatoriów. Nagle sypnęło śniegiem, kuracjusze zbierając się własnoręcznie odblokowali przejście, byłą niedziela, tłumy kuracjuszy chodziły ciemnym przejściem przez nieoświetlony tunel, w którym były wyjęte kratki ściekowe, co powodowało duże niebezpieczeństwo skręcenia czy złamania nogi! Ale to o wiele bezpieczniejsze niż przechodzenie przez schodki i rampę, czy torowisko, albo dwukilometrowy objazd ze stromą drogą. W poniedziałek opisałem sytuację, a we wtorek nagle pojawiła się ekipa budowlańców, którzy szybko powkręcali żarówki i powkładali kratki ściekowe w tunelu, oraz usunęli folię ze schodów i płaty blachy leżące na schodach.

Turnus który dokonał tego otwarcia tunelu (nie było widać chęci jego otwarcia) tak się cieszył z przejścia, że nie myślał już o niczym innym. Ale przyjechał następny turnus świeżych kuracjuszy. Znowu zaczęły się narzekania i interwencja:

Jak w takim (wlocie) przejściu nie możne być poręczy!!?? Nawet przy starych schodach była poręcz, schodzenie po schodach dla starszych ludzi (większość kuracjuszy – setki ludzi!!) to potężny problem, zwłaszcza że są to zazwyczaj ludzie z problemami z narządem ruchu, czyli schody są ogromnym wyzwaniem dla tych starszych ludzi. Na dodatek nie było też oświetlenia w tym wlocie tunelu. I znów „usilna prośba” sprawiła, że niemal od razu pojawili się budowlańcy, przykręcili poręcze i wstawili oświetlenie wlotu.

Gdyby nie te działania, do dziś przejście byłoby zabarykadowane i kuracjusze dyndaliby przez tory narzekając jak poprzednie turnusy.

Teraz stoi przed gminą poważne wyzwanie, jakim jest remont przejścia podziemnego, zrobienie wlotu to część, co z drugim szkaradnym wlotem i tunelem przez który duża ilość kuracjuszy boi się iść? Czy w ogóle gmina zechce się tym zająć? Jak na razie od dzielnicy uzdrowiskowej wchodzi się jak do pałacu, ale już w środku okazuje się, że jesteśmy w oborze…

37 odpowiedzi do “Farsa z przejściem podziemnym”

  1. widać tyż, że wybory mineli i komentarzy si skończyli
    ot takie zainteresowanie społeczności… od wyborów do wyborów 🙂
    do usłyszenia za 4 lata :)))

  2. Do tego za bardzo nic się nie dzieje w Horyńcu… no za parę miesięcy biesiada 🙂

  3. Ja tam się cieszę, ze w ogóle tunel jest:) A jak wygląda to już inna sprawa. Ważne że przejście jest. I oświetlone

  4. Problem jest w tym, że tunel był i funkcjonował już od dziesiątków lat, tylko teraz wystawili domek na wlocie od północy 😀 czyli nic wielkiego nie zrobiono… rowery nadal trzeba nieść by zejść po schodach…

  5. A kto powiedział że ta inwestycja już się zakończyła? Poczekajmy jak będzie otwarcie, a jak na razie to przejście tamtędy jest na własną odpowiedzialność bo to ciągle teren budowy. Jeżeli chodzi o poręcze i oświetlenie to sprawdź Grzegorzu sobie przedmiar robót na stronie Gminy Lubaczów, tam jest wyraźnie napisane że owe rzeczy były uwzględnione, więc nie przeceniaj swoich interwencji, a następnym razem jak coś napiszesz to sprawdź to dwa razy bo robisz tylko antyreklamę dla Horyńca…

  6. Kiciu, rozumiem, że tamtędy nie chadzasz? Wyobraź sobie, przez tydzień nie ma pracowników na budowie wlotu tego przejścia… i nagle we wtorek się pojawiają i gorączkowo TYLKO kładą kratki w tunelu i sprzątają, pojawia się światło… i na drugi dzień… nie ma ich, jakby na zamówienie przyjechali niejako otworzyć (otwarte samowolnie przez kuracjuszy) przejście… i na następne dnie znowu ich nie ma, jakby nic tam nie trzeba było już robić, a jak widać, jest niedokończone, bo w planach jest wybudowanie windy i „kiosku”. Dni mijają i nagle jakby na zamówienie robotnicy się żwawo pokazują i montują barierki, nie było by to dziwne, gdyby na drugi dzień znowuż ich nie było, do teraz…

    I przejście tamtędy nie jest na własną rękę, bo robotnicy tego dnia, którego montowali oświetlenie i kratki (wtorek) zawracali mnie, gdy chciałem iść na drabinki przez rampę mówiąc, że przejście otwarte. (a właśnie rano samowolnie szedłem (jak wielu kuracjuszy) ciemnym, nieoświetlonym, z nieokrytymi korytkami ściekowymi, deskami porozrzucanymi po całym przejściu, dalej folią na schodach blachą i deskami…

    Teraz jest luksus, jak w metrze mówią 🙂 Ale tylko przy wlocie 😉

  7. Antyreklama – daleko mi od zakrywania prawdy. W Rzeszowie na przykład cieszący się prawie 80% poparciem Ferenc został niby oszkalowany przez dziennikarzy, odważyli się oni wytknąć mu to, że nie zrealizował żadnych ze strategicznych inwestycji dla Rzeszowa, że pewne rzeczy ukrywał, że robi prowizorkę dbając o SAM WYGLĄD Rzeszowa i mamiąc ludzi, jak to się Rzeszów zmienia. Ubrać trupa w płatki kwiatów każdy potrafi, to robił Ferenc i wyszedł tym razem ledwo co, 54% u nas jest to samo, ubranie tunelu w płatki kwiatów i to tylko od północy, to jak zakrycie całej sylwetki człowiekowi i zostawienie tylko oczu. Na ładne oczy się nabrać nie dam.

    Co do przyjezdnych, to czy lepiej poczytać, że w Horyńcu są pewne niuanse przydatności i nie napalać się na cudowny Horyniec, a potem nie zrzędzić: ale ten Horyniec to dziura, w internecie inaczej to wyglądało… i już zarzekać się – już nigdy tu nie przyjadę?

  8. Widzę, że co raz bardziej wydaje Ci się że jesteś prawdziwym dziennikarzem, zejdź na ziemię, nie masz takiego przebicia. Jak napiszesz o czymś co jest wg. Ciebie nie tak jak trzeba, wątpię że te kratki i ten tunel poprawiali po tym jak opisałeś tą sprawę, raczej to dzieło przypadku. Jedynie pisanie negatywnie o wójcie zwiększa ilość wejść na tą pseudo stronę, co widać było podczas kampani. Chwile nie pisałeś o wójcie po wyborach i stronka prawie wymarła, mało komentarzy, mało wejść. Znów artykuł uderzający w wójta i znów komentarze, pogratulować. Sam się tu wpisze bo mnie krew zalewa jak widzę jak ta strona działa pod taką nazwą. Zamiast budować przed świętami pozytywna atmosferę to psujesz to głupimi wpisami. Daj sobie spokój chociaż do końca roku. Nie szukaj sztucznych sensacji. Wstyd mi za Ciebie. Daj sobie spokój, Horyniec jest zbyt małą mieściną żeby tworzyć tu portal „informacyjny” i codziennie szkalować ludzi, zwłaszcza obecną władzę, w końcu sobie zaszkodzisz jak już tego nie zrobiłeś. A wywody tego typu że opisujesz tylko rzeczywistość to nieprawda, szukasz sensacji, z najprostszego miodu próbujesz zrobi gówno. Przytoczę tu Twój wpis, wchodząc na tą stronę czuję się jak bym był w pałacu, czytając te wpisy czuję się jak bym był w oborze. Pozdrawiam i życzę rozsądku. Wesołych Świąt !

  9. O tak, budowanie pozytywnej atmosfery to jest to co wójtowi chyba najlepiej wychodzi…Poza tym Horyniec jest za mały nie tylko na portal informacyjny ale też na dotacje unijne itp…w ogóle za mały na cokolwiek…

  10. W Polsce panuje zadziwiająca tendencja, do oszukiwania siebie, dla mnie Horyniec to potężna metropolia, która ma potężne możliwości, możliwości nie widzi ten, co nie ma o tym pojęcia, albo żyje z dnia na dzień, praca, tv i spanie… i dobrze mi z tym, nie mam zamiaru popadać w marazm, że nic nie można, dla mnie można wszystko. Nastawienie jest kluczowe, sukcesu nie osiągnie ten, co go nie chce.

    Przykład przejścia jest absolutnym minimalizmem i lenistwem.

    Jak ktoś chce świąt, to niech pójdzie na spotkanie opłatkowe za pół godziny na deptaku 🙂

    Co do portalu informacyjnego, to przydał by się taki, oj przydał, nawet nie wiesz, jak wielu ludzi z całej polski by go przeglądało!

  11. PS. mnie też denerwuje to co piszę, ale skoro tak jest, to nie będę pisał, że jest cudownie 😀

  12. „dla mnie Horyniec to potężna metropolia, która ma potężne możliwości”
    Wg Wikipedii „Metropolia – duże miasto, które stanowi centrum gospodarcze i kulturalne większego obszaru”. Horyniec to wioska, z tym wyjątkiem ze istnieją tu 3 sanatoria i nic więcej. Tylko i wyłącznie w tych kwestiach można go rozpatrywać. Horyniec nie leży w sąsiedztwie dużych aglomeracji, nie przebiegają tu żadne wieksze szlaki komunikacyjne, nie mówiąc o przemyśle. wynika z tego że żadnych kolosalnych zmian w strukturze zatrudnienia nie można się spodziewać. Wieloletnim zaniedbaniem wszystkich władz była polityka oswiatowa – utopiono pieniadze w szkołę w Wólce zamiast rozbudować horyniecką SP, nie byłoby potrzeby budowania gimnazjum, istniałaby obecnie zespół szkół – koszty byłyby zapewne nizsze niz obecnie. tymczasem nadal utrzymują się nierentowne placówki w Bruśnie i Werchracie.
    Wszelkie środki powinny być przeznaczane na rozbudowę dzielnicy uzdrowiskowej, co przyczyniłoby się pewnie do wzrostu ilości pensjonatów, prawdopodobnie powstania kilku nowych placówek handlowych, co dałoby kilka nowych miejsc pracy. Niestety różne horynieckie lobby dbają o swój własny interes, a nikt status quo nie naruszy – bo zostanie zjedzony.
    A co do strony to jest to blog a nie forma „dziennikarstwa” i w takich kategoriach należy ją rozpatrywać.

  13. Metropolia może nie, miejscowość z potężnymi możliwościami na pewno tak, tylko te nasze horynieckie układy blokujące możliwości szybszego rozwoju. Horyniec rozwija się bardzo wolno i niestety tak będzie.

  14. Różnica między dziennikarzem (za którego się nie uważam) a blogerem co brzmi dumniej jest istotna, dziennikarz tylko pisze coś, często na zamówienie. Natomiast blogera można nazwać w jednej osobie redaktorem naczelnym/wydawcą/reporterem/publicystą/korektą. Oznacza to niezależność poglądów, najczęściej od władzy.

    Co do metropolii to dla mnie jako Horyńczanina, Horyniec metropolią jest i basta! Tylko z takim myśleniem można coś osiągnąć. Narzucając sobie dyby że nie można, nic się nie osiągnie.

    W Horyńcu nic nie można? Nie będę się z tym spierał. Pan Kamil nie wie co się zaczyna dziać w Horyńcu, szykuje się potężna eksplozja, która może być jeszcze ogromniejszym niewypałem, wszystko przez ostatnie zmarnowane lata by taki boom wykorzystać. Ten rok będzie kluczowy dla Horyńca.

  15. Grzegorzu, dzięki Tobie ludzie czytający ten blog mają pojęcie co dzieje się w Horyńcu. Ten wpis, mówiący, ze możesz mieć klopty prowokując do dyskusji jest tylko szantażem i zastraszaniem Ciebie. Komuś na tym bardzo zależy. Ale Ty rób swoje, to się rozsądnym podoba. Zgadzam się, ze wydatki na szkolnictwo przebiegały źle i nadal tak się dzieje. Zmarnowano ośrodek zdrowia w którym dziś mieści się gimnazjum, i umiejscowiono jako prwizorkę w domu prywatnym. I władze tego nie widzą, tak dalej nie można.Co do rozwoju Horyńca to najgłupszy urzędnik wie, że siłą napędową jest dzielnica uzdrowiskowa i m. in. budownictwo indywidualne przy drodze do Radruża. Ale co z tego, gdy większości wystarczy deptak i kaplica cmentarna, skąd inąd też bardzo potrzebne inwestycje, ale bez wpływu na rozwój Horyńca.Ktoś bardzo dba aby nie „szkalować ludzi” odpowiedzialnych za rządy bo idą święta. Dziwactwo. Ten ktoś nie rozróznia szkalowania od krytyki, na którą w demokracji jest pełna zgoda. Ostatecznie władza nie pracuje społecznie. Zadbaj o łatwiejszy dostęp do tej strony. Wesołych swiąt.

  16. Zaczynam serię możliwości dla Horyńca, dziś Horynianka, ale krytyka też będzie, oj będzie!

  17. Ha, ciekawość!
    Wójt zachował ciągłość władzy. Zobaczymy czym teraz się wykaże, bo już nie może być mowy o 2 latach na zapoznanie z urzędem (śmiech). Dyspensa się skończyła.
    Zobaczymy co będzie robił… choć uważam, oceniając minioną kadencję, że narobi dużo, ale co najwyżej… pod siebie 😀

    Swoją drogą zgodzę się z Grzegorzem, bo również uważam, że Horyniec jest metropolią… oczywiście nie w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale w sensie możliwości na tle sąsiednich gmin.

    A może jest nam po prostu za dobrze w tym Horyńcu i w du*ach się poprzewracało?

  18. A może władza nam zafundowała tunel pod torami bazując na modelu funkcjonowania człowieka – wchodzimy do ślicznej buzi na pięknej twarzy a wychodzimy z odbytu?

  19. Wiecie najłatwiej jest siedzieć i krytykować czy narzekać niż samemu coś robić,jak widać większość tu wpisujących się to cholerycy

  20. oj grzesiu, grzesiu – megalomania przemawia przez ciebie. Horyniec nigdy nie był zadnym centrum gospodarczo handlowym i nie bedzie a powody tego opisałem kilka postów wyżej. Problemem Horyńca są jego mieszkańcy, którzy w imię swoich interesów dbaja ale tylko o siebie. Doskonale to widać na tym subiektywnym blogu. Gdyby było inaczej istniałyby stowarzyszenia mieszkańców działające wspólnie ze sobą oraz z radą gminy i wójtem na rzecz wyznaczania konkretnych celów dla Horyńca. Tak nie jest – każdy oczernia konkurencję, spiskowanie miedzy różnymi grupami interesu w tej miejscowości to norma. Zacznijcie od siebie bo niestety większość z komentujących tylko potwierdza tą tezę. Poważnie powinno rozmawiać się tylko z ludźmi poważnymi – a wzajemne oskarżenia są tylko głupotą.

    Może zadam inne pytanie – jakie to konkretne działania kierunki inwestycji widzą tutejsi komentatorzy? co powinno być zrobione w kolejnych latach z gminnego budżetu (przypominam że są też inne wioski w naszej gminie). Konkretne pytanie – jakie działania i źródło pozyskiwania srodków. Wykażcie się

  21. Nie megalomania, tylko walka o lepsze jutro> Megaloman to osobistość nie widząca przyszłości bo nie można nic zrobić i zapatrzona w SIEBIE, bo mu dobzie i właśnie to zadufanie sprawia, że nie widzi osobistość możliwości rozwoju.

    Ja możliwości widzę 😛

    Co powinno być zrobione w Horyńcu w najbliższych latach? Krztyna wyobraźni, zero kosztów, łopata dla interwencyjnych i Horyniec wygląda jak bajki już po ROKU
    Więcej wyobraźni, parę złotych i jesteśmy kurortem na skalę światową. Nie na pieniądzach opiera się robienie czegoś, ale na wyobraźni. Starożytni potrafili wybudować piramidy bez maszyn, a tylko rękami, a co my dziś potrafimy? Posadzić kwiatki?

  22. Grzesiu konkrety – lanie wody to domena wypracowań z przedmiotów humanistycznych ;). Po drugie wszystko opiera się na pieniadzach – a historyjki o budowie piramid lub innych budowli uzupełnij o kontekst czasów i okoliczności w jakich powstały.

  23. Historyjki o pieniądzach są wymówką, że nie można.

    Przepis na piramidę:

    Ogłaszamy w gminie, że w takim a takim miejscu każdy chętny może przynieść kamień jeden, lub więcej, po roku zbiórki, gdzie mogli by się włączyć pracownicy interwencyjni, sprzątając Horyniec, masz Panie Kamilu ogromną kupę kamieni. Potem rozgłaszamy że mamy ogromną kupę kamieni i ludzie przyjeżdżający tutaj robią sobie z nią zdjęcia, kupa kamieni robi się coraz sławniejsza i staje się atrakcją. Pieniędzy ZERO, efekt wiekopomny 😀 Dowiadują się o tym kuracjusze i każdy z nich przywozi ze swoich stron kamyk, rzuca go na kupę i kupa kamieni robi się kultowa. Z biegiem czasu kupa staje się górą i chcą ją zobaczyć Japończycy, Chińczycy, Francuzi, Kuwejtczycy i nawet Eskimosi. Horyniec staje się sławny na cały świat, turyści przybywają, a przeciętny Kowalski z Horyńca ma kramik i sprzedaje widokówki, Kwiatkowski miniaturki kupy kamieni, a inny ma kawiarenkę pod kupą kamieni, a inny coś innego… i Horyniec staje się METROPOLIĄ tylko dzięki pomysłowi z kupą kamieni…

    To tylko obrazowy przykład, trochę wyobraźni i managerskiego podejścia i dzieciaki z Horyńca nie uciekają, tylko się osiedlają i myślą, na czym tu kasę trzepać.

  24. Żałośnie wygląda szukanie pomysłów na rozwój miejscowości na blogu internetowym ;). Za pomysły i ich realizację KTOŚ przecież BIERZE PIENIĄDZE i to nie małe. No ale PRAWDZIWYM PROBLEMEM jest właśnie BRAK JAKIEJKOLWIEK KONCEPCJI I WIZJI ROZWOJU HORYŃCA – co jest skutecznie maskowane różnymi działaniami pozorującymi (np. imprezami z darmowymi zupkami i kiełbaskami ;)), które są PRZYKRYWKĄ dla PRAWDZIWEGO PROBLEMU! Ot co!

    Wmawianie że PIENIĄDZE są problemem w dzisiejszych czasach to znak że mamy do czynienia z człowiekiem o niskiej wiedzy lub cwanym spryciarzem. We współczesnych okrutnych czasach (zresztą wcześniej też) liczy się przede wszystkim IDEA, POMYSŁ. Kto takie pomysły ma robi biznes.

    Mówienie o pieniądzach bez przedstawienia sensownego projektu świadczy ponadto o NIEUDACZNICTWIE LUB LENISTWIE. Dobranoc!

  25. Widzę że wycieczki personalne sa bardzo modne vide Nocny Pisarz. Zapytałem o konkrety, nikt nie potrafi nawet ich wymienić. Nocny pisarz napisał rzecz bardzo ciekawą : ” Za pomysły i ich realizację KTOŚ przecież BIERZE PIENIĄDZE” jesli zrzucasz odpowiedzialnośc na konkretne osoby – to nie protestuj przeciwko działaniom tych osób w zakresie działań w gminie. prawda jest taka że nie rozumiecie celu samorządu, gdzie mieszkańcy wspólnie z wybranymi władzami powinni działać na rzecz rozwoju i wyznaczania celów dla całej społeczności

    kolejny kwiatek: „Wmawianie że PIENIĄDZE są problemem w dzisiejszych czasach to znak że mamy do czynienia z człowiekiem o niskiej wiedzy lub cwanym spryciarzem. We współczesnych okrutnych czasach (zresztą wcześniej też) liczy się przede wszystkim IDEA, POMYSŁ. Kto takie pomysły ma robi biznes.”

    pomijajac wycieczki słowne,samorząd to nie przedsiebiorstwo nastawione na maksymalizacje zysku, ale jednostka, która ma za zadanie realizować szereg działań okreslonych przez ustawodawcę, w tym z poziomu ich dochodowosci nawet nieopłacalnych. Niejaki nocny pisarz nie potrafi nawet wymienić kierunków działań i celów jakie powinny byc obrane w naszej gminie oraz źródeł ich finansowania. podobnie Grzesiu przedstawiasz tutaj kolejną alegorię, ale zero konkretów – czy tak cięzko jest wymienić niezbedne waszym zdaniem działania, które przyniosłyby korzysci mieszkańcom jak i turystom w naszej gminie?

  26. Kamilu, widać nie wiesz na czym polega samorząd, takie patrzenie jest rodem z komunizmu, dziś samorząd ma być bliżej ludzi i stwarzać klimat dla biznesu, samorząd ma być maksymalnie przejrzysty. Nie jest to atak ad persona ale ad myśl – odczepcie się od gminy, ona nic nie musi, gmina musi tylko realizować coś. To jest lenistwo.

    Gmina musi tylko jedno – stworzyć klimat dla biznesu, co powtarzam któryś raz, ale chyba trudno to pojąć 😀 Niestety jest to pojęcie czysto ekonomiczne i maksymalnie konkretne, stąd trudno je pojąć…

    Poza tym wesołych świąt i dobrego klimatu świątecznego, który można osiągnąć choćby życzliwością do wszystkich, bez zastraszania ludzi wokoło 🙂

  27. Kamilku pewnie masz nie więcej niż 18 lat i głosowałeś mając informacje z pogłosów i plotek, tak jak wielu. Mądrzejsi ludzie widzą jaka jest rzeczywistość i nie piszą takich głupot.

    Konkret dla ciebie – wiesz która gmina w naszym powiecie najmniej rozwinęła się w ostatnich latach, czy wiesz w której gminie zrobiono najmniej rzeczy potrzebnych ludziom pierwszorzędnie? Niestety to Horyniec.

    Tu się nie robi nic (zapomnijmy w tym momencie o kiełbasie wyborczej która niby była za darmo i tym co zrobiono za pieniądze kuracjuszy) a dlaczego? – znam dobrze gminę, tam panuje chorobliwe przekonanie że w Horyńcu nie ma co zrobić, a jak już jest coś do zrobienia to jest to nie wykonalne albo ktoś nie pozwala tego zrobić.

    Cel to rozwój
    Źródła finansowania – fundusze z programów UE i krajowe, – dokładnie tak jak robią to inne gminy.

    …………….

    oj zapomniałem o najważniejszym bo przecież rzucają nam kłody pod nogi, wszyscy są przeciwko nam, nawet my jesteśmy podzieleni. Wszystko przez to że żądzą układy, wszyscy wiedzą że nic nie da się zrobić nie będąc w układzie więc po jaki huy wybieralismy sobie władze z poza układów, nie potrafiącą nic wskórać?

  28. Dobry wieczór! @ Kamil. Wyrażenie „wycieczki personalne” w kontekście mojego wpisu jest co najmniej niezrozumiałe, ale to Twój problem :).
    Odpowiedzialność za działania bierze ten kto został wybrany. Właśnie po to wymyślono demokrację aby w imieniu ludu rządzili jego przedstawiciele. I to oni powinni osiągać cele które prezentowali ludowi startując na stanowisko. Z tego są rozliczani. Dobranoc!

  29. Jak widać każdy mówi o rozwoju tylko ze nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie – jakie konkretne cele i kierunki działań powinna obrać gmina – patrzy się na sąsiednie gminy (nie podając żadnych konkretów, porównań) – typowe dla tego typu dyskusji, do kolejnych personalnych wycieczek vide Konkret – nie bedę się nawet odnosił bo szkoda na to czasu. Myślę że nie jest duzym problemem podanie jakie to konkretne cele należy obrać w celu zwiekszenia potencjału Gminy Horyniec –
    niestety Grzesiu poczytaj sobie art 7 ustawy o samorządzie gminnym – zobaczysz że to o czym pisałem to nie komunistyczne wymysły a rzeczywistość.
    Ponadto – Grzesiu twoje słowa „Gmina musi tylko jedno – stworzyć klimat dla biznesu” to nie obowiązek – ale cel dzięki któremu mozna liczyć na rozwój sektora prywatnego, co przełozy się na większe zatrudnienie. a nie cel nadrzędny sam w sobie.

    Nie rozumiem tylko jednej kwestii, czy nie wpisuję się w panującą na tym blogu koncepcję niekonstruktywnej krytyki? każdy post pisany w stylu – wszystko jest źle robione, lub nic nie jest robione uznawany jest za niemalże aksjomat – pytanie co konkretnie? – bluzgi w stulu niejakiego konkreta. Nic dziwnego że pewnych komentatorów nie można brać tutaj na poważnie.

    Moze powtórzę moje pytanie: Konkretne działania (inwestycje), cele jakie powinny byc obrane przez władze gminy HZ celem wzrostu potencjału całej gminy – nie tylko Horyńca w odniesieniu do posiadanego budżetu.
    Ciekawi mnie też jakie to błedne kierunki przyjęto w latach wcześniejszych – wg komentujących. chciałbym wreszcie poczytać merytoryczne komentarze * nie natomiast emocjonalne wodolejstwo.

  30. Jak widać każdy mówi o rozwoju tylko ze nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie – jakie konkretne cele i kierunki działań powinna obrać gmina – patrzy się na sąsiednie gminy (nie podając żadnych konkretów, porównań) – typowe dla tego typu dyskusji, do kolejnych personalnych wycieczek vide Konkret – nie bedę się nawet odnosił bo szkoda na to czasu. Myślę że nie jest duzym problemem podanie jakie to konkretne cele należy obrać w celu zwiekszenia potencjału Gminy Horyniec –
    niestety Grzesiu poczytaj sobie art 7 ustawy o samorządzie gminnym – zobaczysz że to o czym pisałem to nie komunistyczne wymysły a rzeczywistość.
    Ponadto – Grzesiu twoje słowa „Gmina musi tylko jedno – stworzyć klimat dla biznesu” to nie obowiązek – ale cel dzięki któremu mozna liczyć na rozwój sektora prywatnego, co przełozy się na większe zatrudnienie. a nie cel nadrzędny sam w sobie.
    Nie rozumiem tylko jednej kwestii, czy nie wpisuję się w panującą na tym blogu koncepcję niekonstruktywnej krytyki? każdy post pisany w stylu – wszystko jest źle robione, lub nic nie jest robione uznawany jest za niemalże aksjomat – pytanie co konkretnie? – bluzgi w stulu niejakiego konkreta. Nic dziwnego że pewnych komentatorów nie można brać tutaj na poważnie.
    Moze powtórzę moje pytanie: Konkretne działania (inwestycje), cele jakie powinny byc obrane przez władze gminy HZ celem wzrostu potencjału całej gminy – nie tylko Horyńca w odniesieniu do posiadanego budżetu.
    Ciekawi mnie też jakie to błedne kierunki przyjęto w latach wcześniejszych – wg komentujących. chciałbym wreszcie poczytać merytoryczne komentarze * nie natomiast emocjonalne wodolejstwo.

  31. Panie Kamilu, o tych emocjach proszę napisać pod najnowszym artykułem – Ranking gmin – Horyniec Najgorszy.
    Nagonka nie bierze się znikąd, mamy największe możliwości, a jesteśmy na tle innych najgorsi, dlaczego? Nie sposób pisać tekstów bałwochwalczych jak w Rosji, gdzie by coś mieć, trzeba władzy w tyłek wchodzić, tam dochodzi do takich absurdów, że, Cytuję:

    „Jedząc za dużo, okradasz Rosję i Putina, Putin może wszystko, ale schudnąć za ciebie nie może”

    Jest źle, i nie mam zamiaru pisać że jest cudownie, jak zobaczę, ze jest coś dobrze, to napiszę, jak zobaczę że źle to piszę.

  32. Dobry Wieczór!
    @Kamil. Widzę że kolega (lub koleżanka) ma dokładną orientację w temacie zamierzeń gminnych. Więc odwrócę zadanie: Co szanowna „władzia” ma do zaoferowania w tej kadencji mieszkańcom Horyńca. Jakie wyznaczyła cele do osiągnięcia?
    Dobranoc!

Możliwość komentowania jest wyłączona.